Po trzech dekadach pracy w Szczecińskim Towarzystwie Budownictwa Społecznego Grażyna Szotkowska kończy swoją misję w spółce, którą przez lata współtworzyła i rozwijała. W rozmowie podsumowuje skalę działalności STBS, opowiada o wyzwaniach związanych z budownictwem społecznym oraz tłumaczy, dlaczego w jednym budynku mogą dziś mieszkać zarówno partycypanci, jak i najemcy płacący czynsz komunalny. Rok 2025 – z trzema zakończonymi inwestycjami, w tym dużymi projektami rewitalizacyjnymi w centrum Szczecina – stał się symbolicznym momentem podsumowania jej pracy.
Rok 2025 to dla TBS rok wyjątkowy?
Tak, zdecydowanie. To rok szczególny nie tylko dlatego, że obchodzimy 80-lecie polskiego Szczecina, ale także dlatego, że w naszej spółce skumulowało się zakończenie kilku wieloletnich inwestycji. Aż trzy projekty zostały oddane do użytkowania — jeden z nowymi budynkami oraz dwa przedsięwzięcia rewitalizacyjne.
Od początku rozpoczęcia działalności zajmujemy się rewitalizacją kwartałów śródmiejskich, co wyróżnia Szczecin na tle innych miast w Polsce. W 2025 roku zakończyliśmy prace w kwartale 36 i kwartale 40.
Kwartał 36 to kwartał położony w bezpośrednim sąsiedztwie Placu Zgody i ulicy Bogusława, to projekt, którego koncepcja zabudowy została wyłoniona w konkursie architektonicznym. Powstał tam budynek z 30 mieszkaniami, w tym:
● 14 dla najemców będących partycypantami,
● 15 w ramach programu „Dom dla Seniora”,
● jedno mieszkanie wspomagane przeznaczone dla Centrum Usług Społecznych na prowadzenie w nim działań ze sfery społecznej .
Wybudowany został także żłobek dla 35 dzieci oraz przestrzeń dla działań społecznych i kulturalnych. Najbardziej spektakularnym elementem tej inwestycji jest jednak dwupoziomowy miejski parkingowiec, wydzierżawiony profesjonalnemu operatorowi.
W kwartale 40 położonym przy ul. Bałuki, Śląskiej i Więckowskiego— rozpoczętym jeszcze przez TBS Prawobrzeże — zrealizowaliśmy ostatni etap przebudowy. Powstał nowy budynek z mieszkaniami wynajętymi w systemie partycypacji i lokalami usługowymi. Odtworzyliśmy również historyczną pompę wodną, która znajdowała się w obrębie wnętrza — oryginał trafi do Fabryki Wody, a w kwartale stanęła wierna replika wykonana w systemie 3D.
A co z nowymi inwestycjami?
Zakończyliśmy realizację II etapu osiedla przy ul. Fregaty i Pokładowej. Dokonaliśmy wyboru wykonawcy robót III etapu Osiedla mieszkaniowego Wrzosowe wzgórze przy ul. Szosy Polskiej i czekamy na wybór wykonawcy przebudowy i modernizacji kamienicy śródmiejskiej przy ul. Więckowskiego 5. W trakcie jest konkurs architektoniczny na zabudowę mieszkalną przy ul. Wschodniej i Sąsiedzkiej w Podjuchach oraz trwają prace projektowe obejmujące wykonanie dokumentacji technicznej IV etapu Osiedla mieszkaniowego Wrzosowe wzgórze.
W wielu projektach kładą Państwo nacisk na ekologię i działania społeczne.
Od lat współpracujemy z partnerami czyli spółkami mieszkaniowymi z krajów Europy Zachodniej. Wiele dobrych praktyk zostało w naszej działalności wprowadzone na miarę warunków i wymagań naszego kraju. Wprowadzamy rozwiązania proekologiczne i społeczne, bo wierzymy, że zrównoważone budownictwo to przyszłość.
Od lat realizujemy programy mieszkaniowe skierowane do rodzin zastępczych i wychowanków instytucjonalnej pieczy zastępczej, mieszkania wspomagane dla seniorów, kameralne żłobki w obrębie nowych osiedli oraz lokale użytkowe, w których prowadzona jest działalność skierowana do osób z niepełnosprawnościami i osób starszych. Wyróżnia nas stosowanie od wielu lat tzw. miksu czynszowego, w ramach którego w jednej klatce schodowej mogą mieszkać najemcy będący partycypantami oraz najemcy lokali będących w dyspozycji Miasta, którzy płacą czynsz tbsowski albo czynsz komunalny czyli taki sam jaki obowiązuje w komunalnym zasobie mieszkaniowym. Ten model wynajmu mieszkań stosujemy od 2004 roku.
Jak duże jest dziś zainteresowanie mieszkaniami TBS?
Ogromne. Zdarza się, że na jedno mieszkanie mamy 20–25 wniosków, więc stosujemy losowania — to najuczciwszy system.
Mieszkania społeczne o czynszu regulowanym ustawowo przeznaczone są dla osób, które są w „luce czynszowej” — zarabiają za dużo na wynajem lokalu komunalnego, ale za mało na osiągnięcie zdolności kredytowej celem zaciągnięcia kredytu hipotecznego celem nabycia własnego mieszkania. . System partycypacji w kosztach budowy mieszkania, którego jest się najemcą jest systemem zapewniającym bezpieczeństwo najmu mieszkania i gwarancję zwrotu wpłaconego wkładu partycyopacyjnego. Wkład ten jest waloryzowany i zwracany po zdaniu mieszkania i często stanowi wkład własny wymagany przez banki udzielające kredytów hipotecznych na nabycie mieszkania lub budowę domu.
Po połączeniu z TBS Prawobrzeże szczecińska spółka stała się największym Towarzystwem Budownictwa Społecznego w Polsce – zarówno pod względem liczby mieszkań własnych, jak i lokali zarządzanych. Skala działalności robi wrażenie.
Zarządzamy dziś blisko 14 800 lokalami mieszkalnymi: własnymi, komunalnymi oraz wyodrębnionymi we wspólnotach mieszkaniowych. Jeśli doliczymy do tego lokale użytkowe i garaże, mówimy o niemal 17 tysiącach lokali. Samych mieszkań własnych mamy ponad 8 500. Żadna inna spółka TBS/SIM w naszym kraju nie posiada tylu lokali.
To jednak nie tylko liczby. Spółka jest dziś jednym z największych podmiotów gospodarczych w sektorze mieszkaniowym w Polsce, rozpoznawalnym nie tylko lokalnie, ale również na arenie krajowej i międzynarodowej.
Najwięcej wybudowaliśmy, najwięcej zmodernizowaliśmy, dysponujemy największym kapitałem. Jesteśmy znani z różnorodności działań i nietuzinkowych rozwiązań. Do Szczecina przyjeżdżają delegacje z całej Polski i z zagranicy, by zobaczyć, jak pracujemy celem zapoznania się z naszymi doświadczeniami.
Dowodem uznania są m.in. wizyty przedstawicieli Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Jeden z kluczowych projektów – Kwartał 36 – realizowany jest właśnie przy wsparciu EBI w ramach Europejskiego Funduszu Inwestycji Strategicznych.
Gościliśmy delegacje ze Słowacji, prowadziliśmy webinary z partnerami ze Słowenii, którzy szukają rozwiązań dla swojego mieszkalnictwa. Wymiana doświadczeń jest bardzo duża. Jesteśmy też bardzo dobrze postrzegani w Banku Gospodarstwa Krajowego i w Ministerstwie Rozwoju i Technologii jako rzetelny i wiarygodny partner w realizacji rządowych programów mieszkaniowych od 1997 roku do chwili obecnej.
Symbolicznym potwierdzeniem tej pozycji była obecność najważniejszych instytucji państwowych podczas oddania jednej z inwestycji?
Na uroczystości byli obecni prezes BGK Mirosław Czekaj oraz podsekretarz stanu Tomasz Lewandowski, odpowiedzialny za politykę mieszkaniową. To pokazuje, jak jesteśmy postrzegani w skali kraju. Ale najważniejsze jest wsparcie władz miasta jako właściciela . Prezydent Szczecina Pan Piotr Krzystek od lat konsekwentnie rozwija politykę mieszkaniową, której jednym z filarów jest nasza spółka. Bez wsparcia właściciela spółki – Gminy Miasto Szczecin reprezentowanej przez Pana Prezydenta nie byłby możliwy stały i wieloletni rozwój spółki. Jestem dumna, że dane mi jest pracować przez wiele lat z właścicielem spółki, który wspiera i rozumie cele jakimi w swojej działalności taka spółka jak nasza powinna się kierować. Dzięki temu udało nam się tak wiele osiągnąć.
Jednym z największych wyróżnień była wizyta delegacji z Krakowa, na czele z zastępcą prezydenta ds. mieszkalnictwa oraz dyrektorem tamtejszego wydziału. Przyjechali do nas na dwa dni, bardzo dokładnie wszystko oglądali. Miasto Kraków dopiero planuje powołanie własnej Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej i chciał skorzystać z naszych doświadczeń. To dla nas ogromne wyróżnienie.
Gdyby miała jednak Pani ocenić działalność Szczecińskiego TBS, nie tylko w ubiegłym roku, ale i od początku istnienia spółki, to jak brzmiałaby ta ocena?
Do wystawiania oceny naszej pracy są nasi mieszkańcy. To oni powinni powiedzieć, czy dobrze im się mieszka, czy są właściwie obsługiwani. My świadczymy usługę najmu mieszkań społecznych. A skoro to usługa, to nie mamy „lokatorów z przydziału”, tylko klientów, którzy płacą za usługę wynajmu mieszkań stanowiących własność Spółki.
Nie wszystko nam się udaje. Zdarzają się błędy, pomyłki i wpadki – nie ma organizacji, w której wszystko byłoby perfekcyjne. Najważniejsze jest to, żeby się na tych błędach uczyć i wyciągać wnioski celem ich wykluczenia w przyszłych działaniach.