Silny mróz, temperatura spadająca znacznie poniżej zera i samotny mężczyzna stojący na pasie zieleni. Taki widok podczas patrolu zwrócił uwagę policjantów, którzy nie zignorowali niepokojącej sytuacji. Jak się okazało, krótka chwila mogła zadecydować o czyimś zdrowiu, a nawet życiu.
Mężczyzna sprawiał wrażenie zagubionego i nie do końca świadomego, gdzie się znajduje. W warunkach silnego mrozu nawet kilkanaście minut na zewnątrz, bez odpowiedniego ubrania i orientacji w terenie, może prowadzić do szybkiego wychłodzenia organizmu. W takich sytuacjach zagrożenie pojawia się bardzo szybko.
Funkcjonariusze – sierż. sztab. Albert Marmurowicz oraz st. post. Paulina Ignac – podjęli interwencję od razu po zauważeniu mężczyzny. Najpierw spokojnie nawiązali z nim kontakt, upewnili się, że nie wymaga pilnej pomocy medycznej, a następnie zapewnili mu opiekę i bezpieczeństwo.
Nie było pośpiechu ani nerwowych działań – kluczowe okazały się empatia, cierpliwość i rozmowa. Dzięki temu mężczyzna bezpiecznie trafił do swojego miejsca zamieszkania, unikając poważnych konsekwencji zdrowotnych.
To zdarzenie jest kolejnym przypomnieniem, jak niebezpieczne mogą być zimowe warunki, szczególnie dla osób zagubionych, starszych lub znajdujących się w kryzysie. Niska temperatura w połączeniu z dezorientacją to realne zagrożenie dla życia, które często bywa niedoceniane.












