Banery, reklamy wielkoformatowe, plakaty na płotach, balkonach i elewacjach – to widok, który stał się codziennością, a jednocześnie bolączką mieszkańców i osób dbających o estetykę miasta. Od dawna mówi się o potrzebie wprowadzenia uchwały krajobrazowej, jednak konkretne działania pozostają jedynie w sferze obietnic. Szczecin od lat zmaga się z problemem wizualnego chaosu.
Wiele miast w Polsce takie uchwały już ma lub jest w trakcie ich procedowania. Czym są uchwały krajobrazowe? To narzędzie, które pozwala samorządom regulować zasady umieszczania reklam w przestrzeni publicznej. Dzięki niej miasta mogą ograniczać ilość reklam, określać ich lokalizację, wymiary, a nawet wygląd. W Polsce uchwały takie wprowadzono w wielu miastach, co znacząco poprawiło estetykę przestrzeni publicznej. Tymczasem w Szczecinie, pomimo wielu lat rozmów na ten temat, nadal nie udało się doprowadzić do jej przyjęcia.
Reklamowa samowola w Szczecinie
Spacerując po Szczecinie, trudno nie zauważyć, jak reklamy dominują w przestrzeni miejskiej. Banery zasłaniają zabytkowe fasady kamienic, wieszane są na płotach czy balkonach, często w sposób przypadkowy i chaotyczny. Reklamy wielkoformatowe pokrywają elewacje budynków, często w sposób zasłaniający cenne detale architektoniczne. Z kolei w dzielnicach peryferyjnych reklamy pojawiają się w najbardziej nieoczekiwanych miejscach – na ogrodzeniach, przy ulicach, a nawet na drzewach. Wszystko to sprawia, że Szczecin traci na wizerunku. Zamiast podkreślać architektoniczne walory miasta, zaburzają jego estetykę i psują wrażenie wizualne.
Dlaczego Szczecin wciąż nie ma takiej uchwały? Brak wynika z wielu czynników, w tym z braku politycznej woli, obaw przed reakcją przedsiębiorców oraz trudności związanych z opracowaniem skutecznych regulacji.
– Czy można ten problem rozwiązać? Można – mówi radny miejski, Maciej Kopeć z PiS. – Patrząc na wielu radnych, którzy o tym wiele mówią w kontekście miejskiego krajobrazu, to powinni być tymi zmianami zainteresowani. Natomiast zawsze są też tacy, którzy się temu przeciwstawiają za kulisami. W przypadku naszego klubu chcielibyśmy taką uchwałę przyjąć, natomiast jak pokazuje przebieg kolejnych sesji czy posiedzeń komisji, to widać, że znasz głos nie jest decydujący w tych sprawach. Patrząc na wiele zabytków, czy działaność konserwatora zabytków, wiele rzeczy da się zrobić… tylko trzeba chcieć – komentuje.
Wiktoria Rogaczewska: „Usiądziemy do rozmów na ten temat”
Przykłady innych miast pokazują, że wprowadzenie uchwały krajobrazowej jest możliwe i przynosi estetyczne efekty. Kluczowe jest jednak, aby działania w tym kierunku były podejmowane w sposób konsekwentny i transparentny. Szczecin potrzebuje spójnej wizji przestrzeni miejskiej, która będzie szanować zarówno potrzeby mieszkańców, przedsiębiorców jak potrzebę uczynienia Szczecina miastem estetycznym.
– Obecnie w formie konkursu jest wybierany architekt miasta i to będzie jedno z jego pierwszych zadań. Myślę, że zaraz powołaniu architekta usiądziemy do rozmów na temat uchwały krajobrazowej – zapowiada radna, Wiktoria Rogaczewska z Koalicji Obywatelskiej.
Jest szansa, żeby w obecnej kadencji uchwała powstała i została przyjęta przez Radę Miasta?
– Będę do tego dążyć, rozmawiałam na ten temat z wiceprezydentem Kadłubowskim, ta uchwała również jest na jego liście celów. Myślę, że jest to realne – mówi Wiktoria Rogaczewska.
Jak wyjaśnia, chciałaby, aby prace nad uchwałą zaczęły się już w przyszłym roku. Niemniej wskazuje też, że takie uchwały wywołają sporo problemów legislacyjnych, co może spowodować wydłużenie prac nad projektem.
Czy można się w przypadku prac nad uchwałą spodziewać protestu przedsiębiorców, którzy żyją z reklam? Dla niektórych ten biznes to i być albo nie być.
– O ten zloty środek się nie martwię, kiedy będzie mała liczba powierzchni reklamowych, to ich cena będzie rosła, więc w jakiś sposób to zostanie wyważone – mówi Wiktoria Rogaczewska. – Nie martwię się też o aspekt świadomościowy. Mieszkańcom będzie łatwo pokazać na przykładzie innych miast, jak mogą wyglądać zmiany. Największym wyzwaniem będą zapisy prawne, które będą musiały rozstrzygnąć, jak rozwiązać problem likwidacji obecnych reklam – wyjaśnia.
Czy Szczecin w końcu zdecyduje się na uchwałę krajobrazową? To pytanie, które pozostaje otwarte. Jedno jest jednak pewne – reklamowy chaos nie tylko psuje wizerunek miasta, ale także odbiera mu szansę na pokazanie swojej wyjątkowości. Czas na działanie, zanim przestrzeń publiczna zostanie całkowicie zdominowana przez reklamową samowolę.
Nie za bardzo kłóci się z elewacją? Różowy baner szpeci kamienicę na placu Zgody












