Do internetu trafiły screeny prywatnych rozmów prowadzonych na komunikatorze WhatsApp przez osoby związane z klubem radnych wspierających wójt gminy Kołbaskowo. Wśród uczestników rozmów mają znajdować się m.in. była przewodnicząca rady gminy Dorota Trzebińska, wójt gminy Małgorzata Schwarz, radni Marcin Olszewski oraz Grzegorz Małowiecki.
Z opublikowanych materiałów wynika, że w rozmowach pojawiają się obraźliwe określenia pod adresem radnego opozycji Pawła Duńca, którego uczestnicy dyskusji nazywają „Dupcem”. Wpisom towarzyszą emotikony, żarty i komentarze o charakterze szyderczym. W rozmowach pojawia się również prześmiewcze określenie byłego marszałka Sejmu, Szymona Hołowni, nazwanego „Szołownią”.
Z treści rozmów – które od kilku dni krążą w mediach społecznościowych – można wyczytać nie tylko ironiczne i obraźliwe komentarze pod adresem jednego z radnych opozycji, ale także odniesienia do spotkania z Hołownią w Moczyłach w temacie działań związanych z powołaniem Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. W rozmowach pojawiają się sugestie dotyczące sposobu przedstawiania okoliczności spotkania, co część komentujących interpretuje jako planowanie narracji niezgodnej ze stanem faktycznym.
Do momentu publikacji artykułu ani wójt gminy, ani wskazani radni nie odnieśli się publicznie do treści ujawnionych screenów.
Radny Duniec: „Jest mi po prostu przykro”
Do sprawy odniósł się natomiast sam radny Paweł Duniec, który potwierdził autentyczność wpisów.
„Otrzymuję od Państwa wiele wiadomości w sprawie opublikowanych screenów z grupy WhatsApp radnych klubu wspierającego Panią Wójt. Dlatego krótko i jasno. Potwierdzam autentyczność tych wpisów. Widziałem je wcześniej w oryginale na telefonie jednego z uczestników tej grupy” – napisał radny.
Jak podkreślił, zaskoczył go język użyty przez osoby pełniące funkcje publiczne.
„Jest mi po prostu przykro. Tym bardziej, że słowa te padają ze strony Wójt Gminy Kołbaskowo Małgorzaty Schwarz, byłej Przewodniczącej Rady Gminy Doroty Trzebińskiej oraz Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Marcina Olszewskiego. Sądziłem, że osoby pełniące najwyższe funkcje w samorządzie nie odnoszą się w taki sposób do innych ludzi” – zaznaczył.
Radny podkreślił również, że mimo politycznych różnic zawsze stara się zachowywać szacunek wobec innych samorządowców, a spór polityczny nie powinien przeradzać się w język poniżania. Dodał także, że nie był informowany o zaproszeniu na spotkanie z marszałkiem Sejmu i nie traktował tej sprawy jako problemu politycznego.
Radny Paweł Duniec poinformował nas również, od momentu upublicznienia screenów nie doszło do żadnego kontaktu ze strony wójt ani radnych uczestniczących w rozmowie, nie padły również przeprosiny.
Choć screeny rozmów są publicznie dostępne od kilku dni i wywołały szeroką dyskusję wśród mieszkańców, do tej pory nie pojawiło się oficjalne stanowisko władz gminy ani uczestników rozmowy. Sprawa budzi pytania nie tylko o standardy debaty publicznej w lokalnym samorządzie oraz o sposób prowadzenia sporów politycznych pomiędzy radnymi, ale przede wszystkim o zwykłą, ludzką przyzwoitość.
















