Home W regionie Wojna o wodę w małej rzece. Wody Polskie odpowiadają na zarzuty hodowcy ryb
W regionie

Wojna o wodę w małej rzece. Wody Polskie odpowiadają na zarzuty hodowcy ryb

135

Cała sprawa zaczęła się w czerwcu ubiegłego roku. Według przedsiębiorcy, wówczas pracownicy firmy dokonującej konserwacji wód zlewni Iny, próbowali założyć tzw. okno na przepławce na zlecenie Wód Polskich. Przedsiębiorca krytykuje Wody Polskie i oskarża je o postepowanie wbrew prawu. Wody Polskie pierwotnie wskazywały, że nie mają wiedzy, jakoby prowadzone było śledztwo przeciwko pracownikom Nadzoru Wodnego w Choszcznie, po naszej publikacji przyznają, że „Śledztwo jest na etapie przygotowawczym”. Teraz Wody Polskie udzielają szczegółowych informacji.

 

Czy doszło do śnięcia ryb na podstawie bezprawnych działań? Bogdan Winiarski od dekad prowadzi pod Choszcznem hodowlę ryb. Twierdzi, że na skutek działań pracowników choszczeńskiego Nadzoru Wodnego:

– W ten sposób przekierowali wodę z mojego obiektu hodowlanego w nurt rzeki, przez co doszło do śnięcia ryb. Zostali powiadomieni o konsekwencjach czynu, ale nic z tego nie robili. Tak samo Prokuratura, która odmówiła wszczęcia postępowania  – powiedział Bogdan Winiarski.

 

„Oni przekroczyli swoje uprawnienia” – twierdzi hodowca ryb o Wodach Polskich. Prokuratura wszczęła śledztwo

Hodowca ryb zarzuca również, że

– Dwie pracownice Punktu Nadzoru Wód Polskich wydały polecenie pracownikom wynajętej przez Wody Polskie firmy, aby otworzyć wlot wody na istniejącą przy jazie przepławkę dla ryb na stopniu wodnym Chełpa na rzece Wardynce. Takie działanie spowodowało uruchomienie przepławki i umożliwiło jej użytkowanie bez wymaganego pozwolenia. Tutaj też działano bez pozwolenia wodnoprawnego – mówi Winiarski. –  Ale skąd pan Korzeniewski (kierownik Nadzoru Wodnego Wód Polskich w Choszcznie – przyp. red.) ma o tym wiedzieć? Przecież nie ma pozwolenia wodnoprawnego na używanie przepławki wydanego na Wody Polskie.

Ze słowami przedsiębiorcy nie zgadzają się Wody Polskie. Jak tłumaczy Natalia Chodań, rzecznik prasowy Zespołu Komunikacji i Edukacji Wodnej, z obiektem związanych jest kilka pozwoleń wodnoprawnych, z których najistotniejsze dla sprawy są trzy:

  1. Znak OŚII-6223/22/10 z dn. 01 czerwca 2010 roku wydane przez Starostę Choszczeńskiego na rzecz Pana Bogdana Winiarskiego dla potrzeb stawów rybnych. Pozwolenie dotyczy całorocznego piętrzenia wody, całorocznego poboru wody oraz zrzutów wody ze stawów. Pozwolenie straciło ważność w dn. 31 maja 2020 roku.
  2. Znak OŚ.6341.53.2014.II z dn. 14.07.2014 roku wydane przez Starostę Choszczeńskiego na rzecz ZZMiUW w Szczecinie na wykonanie przepławki przy przedmiotowym progu.
  3. Znak OŚ.6341.40.2017.II z dn. 09.11.2017 roku wydane przez Starostę Choszczeńskiego na rzecz ZZMiUW w Szczecinie na korzystanie z przepławki dla ryb. Decyzja posiada ważność do dn. 08.11.2037 roku. Wbrew twierdzeniom autora artykułu pozwolenie zostało (na mocy ustawy Prawo wodne) przeniesione z ZZMiUW w Szczecinie na PGW Wody Polskie i eksploatacja przepławki przez Nadzór Wodny w Choszcznie odbywa się legalnie.

To mocne dokumenty, które pokazuję, że i właściciel hodowli ryb ma sporo do wyjaśniania.

– Fakty świadczą o tym, że PGW Wody Polskie eksploatuje przepławkę dla ryb zgodnie z prawem, gdyż zgodnie z ustawą Prawo wodne pozwolenie wodnoprawne z roku 2017, udzielone ZZMiUW w Szczecinie, z mocy prawa zostało przeniesione na PGW Wody Polskie i jest ważne do roku 2037. Nielegalne za to są: pobór, piętrzenie i zrzut wody przez p. Bogdana Winiarskiego, co wykazała kontrola przeprowadzona przez RZGW w Szczecinie – wyjaśnia Natalia Chodań.

Wody Polskie z kolei zarzucają hodowcy ryb, że pomimo utraty ważności pozwolenia wodnoprawnego OŚII-6223/22/10 z dn. 01 czerwca 2010 r., pan Bogdan Winiarski prowadzi piętrzenie na obiekcie w celu zasilania stawów rybnych.

Natalia Chodań szczegółowo przedstawia wszystkie zdarzenia, które były podejmowane w ostatnim czasie na linii Wody Polskie-hodowca ryb.

  • W lipcu 2023 r. Nadzór Wodny w Choszcznie dokonał wizji lokalnej na obiekcie w związku z informacją pracowników firmy wykonującej na rzecz PGW Wody Polskie prace utrzymaniowe i konserwacyjne w korycie rz. Wardynki. Wg. ustaleń pracowników, z uwagi na niskie stany wody w rzece i ograniczone (w wyniku działania przepławki) piętrzenie, p. Bogdan Winiarski zablokował wlot na przepławkę, aby zwiększyć piętrzenie wody na potrzeby stawów. To z kolei uniemożliwiło firmie wykonawczej wykonywanie zaplanowanych robót konserwacyjnych z uwagi na zbyt wysoki poziom wód.
  • W wyniku wizji lokalnej, w dn. 02 sierpnia 2023 r. Zarząd Zlewni w Stargardzie zgłosił do Komendy Powiatowej Policji w Choszcznie fakt bezprawnego korzystania z wód wraz z wnioskiem o ukaranie sprawcy, tj. p. Bogdana Winiarskiego. KP Policji w Choszcznie przesłała (w październiku 2023 r.) wniosek o ukaranie sprawcy do Sądu Rejonowego w Choszcznie.
  • Komenda Powiatowa Policji, po przesłuchaniu w charakterze świadka jednej z pracownic NW Choszczno poinformowała telefoniczne tę pracownicę, że firma wykonująca prace na rzecz PGW Wody Polskie może usunąć blokadę założoną przez p. Winiarskiego. Blokada została zdjęta i Wykonawca prac przystąpił do kontynuacji robót.
  • W październiku 2023 r. Nadzór Wodny w Choszcznie przeprowadził kolejną wizję lokalną w związku z ponownym utrudnianiem prac na obiekcie przez p. Winiarskiego. Tym razem pracownice Nadzoru Wodnego wezwały na miejsce Policję.
  • W listopadzie 2023 r. RZGW w Szczecinie przeprowadził kontrolę obiektu hodowli ryb zarządzanego przez p. Bogdana Winiarskiego.
  • Kontrola potwierdziła, że na potrzeby funkcjonowania stawów hodowlanych przez p. Bogdana Winiarskiego prowadzone jest piętrzenie, pobór i zrzut wody. Pan Winiarski nie dysponuje ważnym pozwoleniem wodnoprawnym na szczególne korzystanie z wód w tym zakresie, przy czym poinformował, że jest na etapie gromadzenia dokumentacji i w ciągu 3-4 miesięcy złoży wniosek o udzielenie pozwolenia wodnoprawnego.
  • Kontrola RZGW Szczecin nakazała Panu Bogdanowi Winiarskiemu natychmiastowe doprowadzenie do zgodności stanu faktycznego obiektu z obowiązującym stanem prawnym, tj. uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego.
  • W lutym 2024 r. pan Bogdan Winiarski poinformował pisemnie RZGW w Szczecinie m. in. że „zgromadził dane do operatu wodnoprawnego” oraz że „złożenie wniosku o wydanie pozwolenia jest przewidywane w lutym 2024 r.”. Wniosek taki nie został do tej pory zarejestrowany w PGW Wody Polskie.

Sprawa być może będzie się rozstrzygała w sądowych ławach. Nawet jeśli prokurator uzna, że nie doszło do przestępstwa i rację mają Wody Polskie, to przedsiębiorca będzie mógł wystąpić do sądu z procesem cywilnym lub prywatnym aktem oskarżenia. Wody Polskie także mogą wystąpić na drogę sądową i dociekać swoich praw, jeśli doszło do złamania przepisów prawa ze strony Bogdana Winiarskiego. Jak rozstrzygnie się ten konflikt? Wszystko wskazuje na to, że potrwa on długo.

Póki co, Natalia Chodań wskazuje, że nie jest prawdą, iż „toczy się osobne postępowanie w Prokuraturze Rejonowej w Choszcznie, która wszczęła śledztwo przeciwko pracowniczkom Wód Polskich”.

– Z dokumentu wysłanego przez prokuraturę wynika, że wszczęła ona śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez pracowników Nadzoru Wód Polskich z art 233 kodeksu karnego – tłumaczy.

 

 

 

Powiązane artykuły

W regionie

Konflikt o ekrany akustyczne przy S3. Mieszkańcy protestują

Kilkoro mieszkańców Dargobądza, mieszkających przy budowanej drodze ekspresowej nr 3, czuje się...

W regionie

Zniszczyli kajaki, zabili ptaki i zanieczyścili Drawę. Jest 10 000 nagrody za pomoc w ustaleniu sprawców

Wydawać by się mogło, że teren Parku Narodowego to miejsce pozbawione wandali....

AktualnościMotoryzacjaW regionie

O włos od tragedii! Uciekał przed policją, jadąc pod prąd [VIDEO]

Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się 27-letni kierowca Audi, który uciekając przed policją, swoją...

AktualnościW regionie

Tragiczny poranek. Ciężarówka zderzyła się z autobusami na S3

We wtorkowy poranek doszło do poważnego w skutkach wypadku na drodze S3...