Home Lifestyle Szczeciński Smakosz: Śledź King Size
Lifestyle

Szczeciński Smakosz: Śledź King Size

433
szczeciński smakosz: śledź king size

Nieregularny przewodnik po knajpach, daniach, trunkach i ciekawostkach kulinarnych Szczecina. Z tego cyklu Szczecinera, przed weekendem będziecie mogli dowiedzieć się , gdzie warto wpaść na szybkie co nieco, gdzie zaprowadzić gości, a gdzie zjeść obiad z rodziną. Miarą naszej rekomendacji będzie liczba małych Szczecinerów. Im ich więcej – tym bardziej warto.

Bułka ze śledziem to must have każdego portowego miasta. W Szczecinie było wiele prób zaaplikowania tego specjału. Najlepsza jak dotąd była chyba oferta z budki ustawionej na Bulwarze Chrobrego, w sąsiedztwie Nawigatora XXI. Nie wytrzymała ona jednak próby czasu, czego niezmiernie żałuję.

Chwała jednak tym, którzy podejmują wyzwanie i starają się przenosić na nasz grunt tradycję portowych miast. Jakiś czas temu prezentowaliśmy bułkę ze śledziem z Zakotwiczonego. Nadal ją tam podają, więc możecie wpaść na próbę.

Szczeciński Smakosz: Wielkopiątkowy śledzik

Bułka ze śledziem mimo swej prostoty jest raczej daniem dla wyrafinowanych smakoszy. Śledź ze względu na słoność, mięsistość, częste sąsiedztwo cebuli i oleju, nie cieszy się niestety należną mu estymą. Dlatego – jak myślę – stąd takie problemy z przyjęciem tego jakże zdrowego, lecz bądź co bądź fast foodu na naszym rynku. Ale dość wstępów.

Trafiłem do food portu na Łasztowni. Pora dość wczesna około południa, piątek, początek weekendu, jednak wiele budek jeszcze zamkniętych. Na szczęście foodtruck pod nazwą „Fish Point” gotowy na obsługę pierwszych gości. Miłośnicy ryb i owoców morza poznają obsługę. 

Kuchnię prowadzą ludzie z popularnej smażalni RYB TURZYN. W ofercie sporo dań. Jest Buła z paprykarzem własnego wyrobu. Dostaniecie Bułę z pastą rybną. Przywoływaną na wstępie bułkę ze śledziem holenderskim. Wszystkie te pozycje oferowane są za 27 zł. Nieco drożej, bo 35 zł zapłacicie za Fishburgera w składzie: ryba (filet), sałata, ogórek, cebula, całość z autorskim sosem. 

W menu znajdziecie także pełnowymiarowe dania tj. dorsz (250 g) + frytki (150 g)  + surówka (150 g) za 55 zł albo morszczuka lub mirunę w tym samym zestawie i gramaturach za 50 zł. Do tego za 5 zł dokupić możecie sosy: tatarski, albo czosnkowy lub majonez itd. 

Dla koneserów starszej daty „Fish Point” oferuje także klasyka dawnej kuchni tj. Śledzik & Ziemniak tj. śledź holenderski, ziemniaki, cebula i ogórek – całość za 25 zł. Nie znam obowiązujących w tym sezonie stawek nadmorskich, ale zakładam, że ceny na Łasztowni są konkurencyjne. 

Wróćmy jednak do bohaterki piątkowego przedpołudnia na Łasztowni, czyli Buły ze śledziem holenderskim (tak nazywają tu matjasa ). Zamawiając, nawet nie pytałem w jakiej wersji podają ten specjał ponieważ, niezależnie od opcji, wiedziałem, że zdecyduję się na to właśnie danie. Czekałem kilka minut, czym nie musicie się sugerować, bo w szczycie odwiedzin zapewne trwa to nieco dłużej. Podobnie było z miejscem, miałem niemal wszystkie skonstruowane z palet siedziska do własnej dyspozycji. 

W porze popołudniowej lub wieczornej, szczególnie w weekendy, nie zawsze tak łatwo tu o miejsce, a do spożycia tej bułki ze śledziem miejsce ze stolikiem jest raczej wskazane. Dlaczego? O tym za chwilę. Opłacając danie otrzymujecie znane Wam zapewne ze nadmorskich smażalni urządzenie, które dźwiękowo informuje o tym, że kuchnia jest gotowa z zamówieniem. Gdy zadzwoni ten „biper”, udajcie się do lady, odbieracie i cieszycie się smakiem.

Tak też było w moim przypadku. Bułka, a właściwie Buła – jak ją tu nazywają – zasługuje na to miano. Jest naprawdę duża, obszerna, wypełniona treścią tak, że niezbędny jest znany z hamburgerów, wbity przez środek patyk podtrzymujący całość razem. Niestety, znów Buła ta to hamburgerowe lekko słodkawe pieczywo. Zgrillowane spody, całość lekko ciepła, podana w papierowej kopercie i na szczęście, dodatkowo w tekturowej rynience. To „na szczęście” wynika z tego, że choć menu dodatków jest tu proste – sałata, ogórek konserwowy i marynowana na fioletowo cebulka – nie  żałują, oj nie żałują śledzia, co z kolei należy uznać za atut. 

W tej bułce dają dwa konkretne płaty, grubego bądź co bądź matjasa, pokrojone na kilka mniejszych kawałków. Próbowałem jeść jak na bułkę ze śledziem przystało, czyli zaciskając pieczywo palcami i zagryzając po kawałku. Niestety poległem, śledź zsunął się na dół, sałata i ogórki powpadały. I tu na szczęście przydała się rynienka, z której skrzętnie wszystko spokojnie powyjadałem. Polecam więc raczej zaopatrzyć się w budce w jednorazowe sztućce, aby w ten sposób degustować tę Bułę.

Co do smaku – tu mam dylemat. Słodkawa, znana z hamburgerów bułka, dla mnie na minus, ale za to jej rozmiar to zaleta. Prostota dodatków na plus. Śledź – jego ilość, nawet dla mnie przytłaczająca, to zdecydowany pozytyw, ale smak…  Hmm. Początkującym może przypaść do gustu, szczególnie tym, którzy lubią sashimi – delikatny i mięsisty. Jak dla mnie zbyt mało słony, za mało wyrazisty – zaginął mi gdzieś smak tego śledzia w całej bułce i dodatkach. Dlatego satysfakcja umiarkowana, ale i tak będę polecał, bo warto wspierać rybną kuchnię w Szczecinie. 

Tak samo jak warto promować próby podejmowane z wprowadzeniem na rynek obowiązkowego daniem nadmorskich miast jakim jest bułka ze śledziem. 

Za tę popularyzację rybnego smaku w gęstwinie belgijskich frytek, burgerów, pierożków i hot dogów, które otaczają „Fish Point” na Łasztowni z każdej strony, a także za prawdziwy, śledziowy King Size w bułce przyznaję dwa Szczecinery. Powodzenia.

Powiązane artykuły

pol'and'rock festival rusza pełną parą. polregio uruchamia 232 dodatkowe pociągi
Lifestyle

Pol’and’Rock Festival rusza pełną parą. POLREGIO uruchamia 232 dodatkowe pociągi

Przed nami Pol’and’Rock Festival 2026, a wraz z nim ogromne wyzwanie logistyczne....

kino na leżakach wraca nad staw brodowski. wieczór z „mamma mia!” już 30 lipca
Lifestyle

Kino na leżakach wraca nad Staw Brodowski. Wieczór z „Mamma Mia!” już 30 lipca

Letni wieczór, wygodny leżak, plenerowa atmosfera i jeden z najbardziej roztańczonych filmów...

to już ostatnia szansa! dziś ostatni dzień xvii jarmarku jakubowego
Lifestyle

To już ostatnia szansa! Dziś ostatni dzień XVII Jarmarku Jakubowego

W niedzielę 26 lipca, kończy się XVII Jarmark Jakubowy 2026. Przez cały...

warsztaty, które zatrzymują lato na papierze. monotypia wraca na szczeciński bazar smakoszy
Lifestyle

Warsztaty, które zatrzymują lato na papierze. Monotypia wraca na Szczeciński Bazar Smakoszy

Szczeciński Bazar Smakoszy szykuje wydarzenie, które łączy sztukę, naturę i pełne luzu...