3 czerwca rolnicy wyjechali na ulice Szczecina, aby kontynuować swój protest – żądają dialogu z władzami. Problemy suszy, czy porozumienia z krajami Mercosur są nadal aktualne. Kiedy kolejny raz planują protestować na ulicach Szczecina?
Ledwo trzy tygodnie temu rolnicy rozpoczęli kolejny z protestów. Zatrzymali swoje maszyny pod Urzędem Miasta, aby zamanifestować swoje niezadowolenie. Zapowiadali, że jeśli strajk nie odniesie skutku, zaostrzą swoje metody.
Dzisiaj pokazali, że nie zgadzają się na zlekceważenie. Około godz. 11:00 ciągniki zatamowały ruch w centrum miasta. Maszyny rolnicze poruszały się ulicami od Urzędu Miasta, przez Plac Rodła, aż do Placu Kościuszki. Następnie protestujący udali się w stronę Bramy Portowej, skąd Wałami Chrobrego przedostali się z powrotem na Szczerbcową. Spowodowało to spore utrudnienia ruchu i opóźnienia w komunikacji miejskiej.
Przyczyną zaostrzenia metod strajkujących jest brak jakiegokolwiek odzewu od rządu. Postulaty, które ostatnio wręczyli władzom dotyczyły zielonego ładu, ochrony ziem, a także napływu produktów z innych krajów. Nie wywarły one oczekiwanej reakcji, więc protestujący postanowili poczynić dalsze kroki.
Rolnicy nie chcą być dłużej ignorowani. Chcą rozmów, zmian i polepszenia sytuacji panującej w gospodarstwach. Bierna postawa rządu wobec protestujących ich zdaniem jest karygodna. Będą strajkować dopóki władze nie wezmą na poważnie ich postulatów, nawet jeśli będzie to wymagało od nich jeszcze większego uporu, zaangażowania i mobilizacji. Domagają się spotkania z ministrem rolnictwa, wsparcia polskich producentów żywności i rozwiązania problemów z komisjami suszowymi.
W obliczu wzmożenia importu produktów z Ukrainy i innych państw, skutków wprowadzenia Zielonego Ładu i suszy polskie rolnictwo stoi na krawędzi upadku. Jeśli rząd nadal będzie milczał w tej sprawie odbędzie się więcej protestów. Kolejna manifestacja zaplanowana jest na następny piątek.












