Home Sport Spójnia bez medalu. „Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy”
Sport

Spójnia bez medalu. „Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy”

697
Foto: FB/WKSSlaskWroclawkoszykowka

Nie udało się. Spójnia Stargard walczyła do samego końca o wygraną ze Śląskiem we Wrocławiu, ale zabrakło skuteczności w ostatniej kwarcie.

 

To był dobry mecz, obie drużyny wiedziały, że stawka jest duża – wiadomo było również, że Spójnia, by zostać brązowym medalistą, musi wygrać różnicą co najmniej sześcioma punktami.

Od pierwszych minut żadnej z drużyn nie udało się zdominować rywala. Wrocławianie wprawdzie odskakiwali co jakiś czas na kilka punktów przewagi, ale świetna gra w kontrataku Spójni i cierpliwość w konstruowaniu długich akcji dawały efekty. Stargardzianie odrabiali straty, wychodzili nawet na jedno lub dwupunktowe prowadzenie, by po chwili znowu stracić seryjnie punkty.

Pierwsza kwarta zakończyła się wygraną Śląska 25:22, drugą wygrali koszykarze Spójni 25:24.

Wiarę w końcowy sukces stargardzian dała trzecia kwarta, w tej części gry Spójnia grała doskonale w obronie, a Śląsk miał niekiedy problemy ze zdobywaniem punków, przy czym gospodarze chybiali w „łatwych” sytuacjach. Tę kwartę wygrała drużyna ze Stargardu 19:14 i przed ostatnią odsłoną pojedynku Spójnia prowadziła 66:63.

Niespodzianki – niestety – nie było. Koszykarze Spójni nie wytrzymali presji w ostatnich minutach walki. Gospodarze grali skutecznie, a stargardzianie wraz z upływem czasu zaczęli rozgrywać coraz bardziej chaotyczne akcje, a rozpaczliwe rzuty nie znajdowały drogi do kosza. Finalnie tę część wygrał Śląsk 24:19, a cały mecz 87:85. Tym samym Spójnia nie zdobyła medalu, jest czwartą drużyną w Polsce.

Jakub Nizioł, który w spotkaniu rzucił 15 punktów dla Śląska, po ostatnim gwizdku nie szczędził dobrych słów pod adresem Spójni. Podkreślał, że stargardzianie do Wrocławia na ostatni mecz sezonu przyjechali w mocno przetrzebionym składzie, bez Wesa Gordona i Adama Łapety, a mimo to postawili twarde warunki i losy brązowego medalu ważyły się do ostatnich minut meczu.

– Duży niedosyt – powiedział z kolei po zakończeniu spotkania Dominik Grudziński. – Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Mieliśmy pokazać, na co nas stać i pokazać, że nie jesteśmy przypadkiem w meczu o brąz. Chciałem przywieźć do Stargardu medal, ale się nie udało.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Dusan Miletić, który zdobył 23 punkty i 10 zbiórek. Alex Stein zdobył dla gości 23 punkty i 3 asysty.

 

 

 

 

 

 

 

Powiązane artykuły

plan przygotowań pogoni szczecin do nowego sezonu. zespół pojedzie na obóz do austrii
Sport

Plan przygotowań Pogoni Szczecin do nowego sezonu. Zespół pojedzie na obóz do Austrii

Piłkarze Pogoń Szczecin rozpoczną przygotowania do nowego sezonu już 19 czerwca. Pierwsze dni...

wielki sukces szczecińskich judoków
Sport

Wielki sukces szczecińskich judoków

Blisko 2500 zawodników, ponad 200 klubów z kraju i zagranicy oraz trzy...

żeglarki yacht klubu polski szczecin po raz piąty z rzędu sięgnęły po złoto dr irena eris żeglarskich mistrzostw polski kobiet, nie pozostawiając rywalkom większych złudzeń. co więcej, szczeciński klub triumfował także w klasyfikacji amatorskiej, potwierdzając swoją wyjątkową pozycję na krajowej scenie żeglarskiej. tegoroczna edycja mistrzostw zgromadziła rekordową liczbę 18 załóg z całej polski. na starcie stanęły olimpijki, medalistki mistrzostw świata i czołowe zawodniczki krajowego żeglarstwa. mimo niezwykle silnej konkurencji załoga yacht klubu polski szczecin pod dowództwem agnieszki skrzypulec-szoty od początku narzuciła własne tempo rywalizacji. już pierwszego dnia szczecinianki pokazały klasę. w sześciu rozegranych wyścigach tylko raz oddały zwycięstwo rywalkom, budując wyraźną przewagę nad pozostałymi ekipami. drugiego dnia nie zwolniły tempa.mw trudnych i zmiennych warunkach pogodowych zawodniczki ze szczecina żeglowały niemal bezbłędnie. gdy za ich plecami trwała zacięta walka o miejsca na podium, one systematycznie powiększały przewagę. przed ostatnimi wyścigami ykp szczecin miał aż 13 punktów przewagi nad najgroźniejszymi konkurentkami, co praktycznie przesądziło o końcowym triumfie. ostatecznie srebrny medal zdobył yacht club sopot 2 prowadzony przez joannę cymerman, a brąz wywalczyła załoga the barking dogs yacht club gdynia pod wodzą julii groth. powody do świętowania miała również druga szczecińska załoga. ykp szczecin 2, dowodzony przez aleksandrę pawłowską, obronił mistrzowski tytuł w kategorii amatorskiej. to kolejny dowód na siłę szczecińskiego środowiska żeglarskiego, które od lat należy do najlepszych w kraju. na podium kategorii amatorskiej znalazły się również enea sportgas sailing team oraz yacht klub polski warszawa. po zakończeniu regat członkini zwycięskiej załogi hanna dzik podkreślała, że kluczem do sukcesu była doskonała współpraca całego zespołu. – każda z nas dokładnie wiedziała, co ma robić. miałyśmy jasno określone role i świetną komunikację. postawiłyśmy na konsekwencję, unikanie niepotrzebnego ryzyka i mocne starty – podsumowała zawodniczka. tegoroczne mistrzostwa były jednymi z najmocniej obsadzonych w historii. na starcie pojawiły się między innymi świeżo upieczone medalistki mistrzostw świata oraz reprezentantki polski z największych imprez międzynarodowych. tym większe znaczenie ma sukces szczecińskich załóg. piąty z rzędu tytuł mistrzowski dla zespołu agnieszki skrzypulec-szoty oraz triumf ykp szczecin 2 w kategorii amatorskiej pokazują, że szczecin pozostaje niekwestionowaną stolicą kobiecego żeglarstwa w polsce.
Sport

Szczecinianki nie miały sobie równych! Historyczna dominacja na Mistrzostwach Polski

Żeglarki Yacht Klubu Polski Szczecin po raz piąty z rzędu sięgnęły po...

blisko 240 wojowników na matach. szczecin zamienił się w stolicę zapasów
Sport

Blisko 240 wojowników na matach. Szczecin zamienił się w stolicę zapasów

Setki pojedynków, sportowe emocje od pierwszego do ostatniego gwizdka i młodzi zawodnicy...