Powrót pasażerskich pociągów do Polic, zapowiadany jako jeden z kluczowych elementów Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej, może ponownie zostać przesunięty. Tym razem powodem – jak przyznaje zarządca infrastruktury – ma być wyjątkowo długa i mroźna zima. W praktyce oznacza to, że mieszkańcy mogą poczekać na uruchomienie połączeń nie do grudnia 2026 roku, lecz nawet do pierwszego kwartału 2027. To scenariusz, który jeszcze kilka miesięcy temu nie był oficjalnie brany pod uwagę.
Szczecińska Kolej Metropolitalna od początku była przedsięwzięciem wieloetapowym. Pierwsza część inwestycji obejmowała modernizację istniejącej infrastruktury – linii prowadzących ze Szczecina do Stargardu, Gryfina i Goleniowa. Ten etap w dużej mierze został już zakończony, a pasażerowie korzystają z nowych przystanków i odnowionych peronów.
Znacznie większe wyzwanie stanowi jednak druga część projektu – modernizacja linii kolejowej nr 406 do Polic. To trasa, która od ponad dwóch dekad funkcjonowała wyłącznie w ruchu towarowym i wymaga kompleksowej przebudowy, aby przywrócić na niej regularny ruch pasażerski. I właśnie ten odcinek pozostaje dziś kluczowym źródłem opóźnień.
Zima jako oficjalny powód
Przedstawiciele PKP PLK przyznają, że warunki atmosferyczne miały istotny wpływ na tempo prac. Długa i intensywna zima ograniczyła możliwości prowadzenia robót budowlanych, a jednocześnie wymusiła większe zaangażowanie zasobów w bieżące utrzymanie sieci kolejowej w całym kraju. W efekcie harmonogram inwestycji uległ przesunięciu. Choć podstawowe prace mają zostać zakończone do końca 2026 roku, nie oznacza to automatycznego uruchomienia połączeń. Kluczowe będą jeszcze odbiory techniczne, procedury formalne i uzgodnienia z organizatorem przewozów.
Najbardziej realny scenariusz zakłada dziś start kursów w pierwszym kwartale 2027 roku.
Jeśli ten wariant się potwierdzi, oznaczać to będzie ponad czteroletnie opóźnienie względem pierwotnych założeń. Zgodnie z nimi cała inwestycja – wraz z linią do Polic – miała być gotowa już w grudniu 2022 roku. Od tego czasu projekt systematycznie napotykał kolejne bariery: od problemów wykonawczych, przez kwestie organizacyjne, po czynniki zewnętrzne, takie jak pandemia czy wzrost kosztów. Zima jest więc tylko najnowszym elementem w długim łańcuchu przyczyn.
Równoległe prace w Szczecinie
Na tempo realizacji wpływają również roboty prowadzone w samym Szczecinie. PKP PLK rozpoczęły prace na tzw. głowicy rozjazdowej stacji Szczecin Główny, w kierunku Pomorzan. To newralgiczny fragment infrastruktury, który wymaga przebudowy, aby zapewnić odpowiednią przepustowość dla przyszłych połączeń.
Prace te wiążą się z czasowym ograniczeniem dostępności peronów i torów, co dodatkowo komplikuje logistykę całego przedsięwzięcia. Choć nie dotyczą one wszystkich kierunków, mają bezpośredni wpływ na linię prowadzącą w stronę Polic.
Władze województwa zachodniopomorskiego deklarują gotowość do uruchomienia połączeń już w grudniu 2026 roku, wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy. Ostateczny termin zależy jednak wyłącznie od momentu, w którym infrastruktura zostanie formalnie oddana do użytku. Założenia przewozowe pozostają ambitne. Pociągi mają kursować co pół godziny w godzinach szczytu, a na części trasy nawet co 15 minut. To standard, który ma realnie zmienić sposób przemieszczania się mieszkańców aglomeracji. Na razie jednak pozostaje on w sferze planów.