Ponad 80 uli i nawet 80 tysięcy pszczół w każdym z nich. Szczecińskie wodociągi od kilku lat stają się prawdziwym azylem dla zapylaczy, a liczba pszczelich rodzin stale rośnie. Teraz ZWiK zapowiada kolejne ekologiczne działania i edukacyjne wydarzenia dla mieszkańców.
Tam, gdzie na co dzień produkowana i dostarczana jest woda dla mieszkańców Szczecina, tętni także inne życie. Na terenach należących do szczecińskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji swoje miejsce znalazły tysiące pszczół, które z roku na rok czują się tam coraz lepiej.
Dziś w różnych lokalizacjach ZWiK stoi już ponad 80 uli. Każdy z nich może zamieszkiwać nawet 80 tysięcy owadów, co oznacza, że na terenach wodociągów żyją już miliony małych zapylaczy. Pszczoły zadomowiły się m.in. przy Zakładzie Produkcji Wody „Świerczewo”, przy ulicy Łącznej, a także na Skolwinie i w Zdrojach.
20 maja, czyli w Światowy Dzień Pszczół, wodociągowcy przypominają, że ochrona tych owadów to dziś jeden z kluczowych elementów dbania o środowisko. Naukowcy od lat alarmują bowiem, że liczba zapylaczy gwałtownie spada, a bez nich funkcjonowanie ekosystemów i produkcja żywności byłyby zagrożone.
— Teren ZWiK sprzyja pszczołom i ich rozwojowi. To doskonała i bezpieczna lokalizacja dla nich, mogą spokojnie pracować — mówi Justyna Hyża, opiekunka uli w Zdrojach.
Jak podkreśla spółka, wsparcie dla pszczelarzy nie ogranicza się jedynie do udostępniania miejsca pod ule. To także sposób na aktywizację mieszkańców i realne działania ekologiczne. Rozległe tereny należące do wodociągów, rozsiane po całym Szczecinie, okazały się idealnym schronieniem dla pszczelich rodzin.
Efekty tej współpracy można dosłownie posmakować. W ubiegłym roku pszczoły mieszkające na terenach ZWiK wyprodukowały kilkadziesiąt kilogramów miodu. To właśnie ten naturalny miód trafia między innymi do lemoniady serwowanej podczas wydarzeń organizowanych przez wodociągowców.
To jednak dopiero początek. ZWiK wspólnie z pszczelarzami zapowiada nowe akcje ekologiczne i edukacyjne skierowane do mieszkańców Szczecina. Organizatorzy zachęcają, by wypatrywać ich podczas kolejnych miejskich wydarzeń plenerowych.