Ponad 31 tysięcy wolontariuszy z Polski, Niemiec i Czech ruszyło nad Odrę oraz jej dopływy, by posprzątać rzeki i nadrzeczne tereny. Efekt tegorocznej Akcji Czysta Odra robi ogromne wrażenie – uczestnicy zebrali aż 228 ton odpadów.
Piąta edycja inicjatywy odbywała się od 21 marca do 30 kwietnia i objęła aż 114 gmin w sześciu województwach. Sprzątano nie tylko samą Odrę, ale także m.in. Wartę, Bóbr, Pełcznicę czy Nysę Kłodzką. Do działań włączyły się również miejscowości po niemieckiej i czeskiej stronie rzeki.
– Z roku na rok liczba uczestników rośnie, co pokazuje coraz większą świadomość ekologiczną mieszkańców – podkreśla Przemysław Przybylski z Credit Agricole, współorganizatora akcji.
Wśród odpadów dominowały plastikowe opakowania, szkło oraz odpady budowlane i przemysłowe. Wolontariusze wyciągali z rzek i terenów nadrzecznych także zużyte opony, stare hulajnogi miejskie, lodówki, elementy statków, a nawet zardzewiałe rowery. Łącznie zebrano aż 980 opon.
Tegoroczna akcja pokazała również nowy problem związany z systemem kaucyjnym. Organizatorzy zauważają, że wyraźnie zmniejszyła się liczba plastikowych butelek i puszek, jednak wciąż ogromnym problemem pozostają szklane opakowania, które nie są objęte systemem zwrotu.
– Odra to wspólna przestrzeń życia mieszkańców. Każdy z nas ma realny wpływ na jej stan i to, jak będzie wyglądać za kilka lat – mówi ekolog Dominik Dobrowolski, współorganizator wydarzenia.
Akcja Czysta Odra od kilku lat łączy działania ekologiczne z edukacją mieszkańców. Organizatorzy podkreślają, że celem nie jest jedynie jednorazowe sprzątanie, ale przede wszystkim zmiana codziennych nawyków i budowanie odpowiedzialności za środowisko.
W organizację tegorocznej edycji zaangażowały się samorządy, organizacje ekologiczne oraz instytucje publiczne, a wydarzenie odbywało się pod patronatem Ministerstwa Klimatu i Środowiska.