Home Sport „Odkrywamy to miasto na nowo” – czyli wielkie bieganie po korytarzach
Sport

„Odkrywamy to miasto na nowo” – czyli wielkie bieganie po korytarzach

355

Długa lista uczestników w różnym wieku. Wczorajszy wieczór na długo zapadnie w pamięci wielu biegaczy, którzy nie tylko rywalizowali z innymi, ale przede wszystkim ze sobą. Żeby zaliczyć trasę, trzeba było nie tylko szybko biegać, ale również umiejętnie posłużyć się mapą. „To było bardzo trudne, ale w tym cały urok tej zabawy” – komentowali uczestnicy.

 

Szczecińska Dobranocka to już 23 edycja biegów na orientację. Zawodnicy musieli wczoraj przebiec  wyznaczoną trasę, meldując się w ukrytych punktach kontrolnych. Tegoroczna impreza odbyła się w murach Urzędu Miasta.

– To było bardzo trudne, ale w tym cały urok tej zabawy – komentowali uczestnicy. – Dzięki takim imprezom odkrywamy to miasto na nowo. Nawet nie wiedzieliśmy, że ten urząd jest taki rozległy, w wielu miejscach nigdy wcześniej nie byliśmy.

Dlaczego impreza odbyła się w Szpinakowym Pałacu? Prezes Stowarzyszenia KOS BnO Szczecin, które było organizatorem wydarzenia, wyjaśnia powody:

– Ponieważ swoją charakterystyką jest bardzo skomplikowany – zdradza Bartłomiej Mazan. – Na co dzień interesanci mają duży problem ze znalezieniem tu odpowiednich gabinetów. Pamiętam, jak w 2015 roku, kiedy zakładaliśmy stowarzyszenie, musieliśmy odwiedzić jeden gabinet i trochę go szukaliśmy. Właśnie stąd zrodził się pomysł stworzenia biegu na orientację w budynku magistratu i po raz drugi udało się go zrealizować – wspomina.

To już druga taka impreza w Szpinakowym Pałacu. Jakie były opinie po debiutanckim wydarzeniu?

– Uczestnicy mówili, że fajnie, ale było to trudne. Dlatego w tym roku chcieliśmy troszeczkę łatwiej, niemniej zależało nam, aby ten bieg był też inny. Trzeba opamiętać, że biegi na orientację są charakterystyczne, to wysiłek umysłowy połączony z fizycznym. Trasę pokonuje się na podstawie mapy i zrobiliśmy wszystko, aby ta mapa zmuszała uczestników do logicznego myślenia. Weszliśmy dziś w miejsca, w których nie biegaliśmy w poprzedniej edycji – zdradza Bartłomiej Mazan.

Na starcie stanęły nie tylko dorośli doświadczeni biegacze, ale również duże grono dzieci. Te mogły rywalizować na krótszej i mniej skomplikowanej trasie, ale i tu taryfy ulgowej nie było. Dzieci, nierzadko pod opieką rodziców, musiały mocno główkować, by się odnaleźć na trasie i docierać do punktów kontrolnych.

– Najmłodsi uczestnicy są równie zadowoleni. Dobrze odbierają taką aktywność. Pomijając już nawet dzisiejsze bieganie po urzędzie… wszelaka aktywność, głównie na świeżym powietrzu, bo przecież bieg na orientację to taka dyscyplina, która obcuje z naturą, to dla mnie ważne, że młodzi ludzie chcą być aktywni. Frekwencja nam dopisała. Wszyscy się tu znakomicie bawią, bez względu na to, jak im poszło na trasie – uśmiecha się Bartłomiej Mazan.

Powiązane artykuły

AktualnościSport

Prawie półtora miesiąca bez Floating Areny

To planowane zamknięcie pływalni: 50-metrowy basen w kompleksie Szczecińskiego Domu Sportu czeka...

SportBiznes i inwestycje

Co ze sponsorem tytularnym stadionu?

Rozmowy prowadzone są od dawna i niewiele z nich wynikło. Stadion Miejski...

Sport

Wicemistrzowie Polski się wzmacniają. Jest obiecujący transfer!

Kadrę szczecińskiego zespołu wzmacnia Szymon Wójcik. Polski koszykarz urodził się w 1999...

LifestyleSport

Start już w sobotę. Uczestnicy sami decydują, kiedy startują i kiedy kończą

Już po raz dziesiąty Ruchowa Akademia Zdrowia organizuje bieg charytatywny, z którego...