Home Zdrowie i środowisko O trudnym macierzyństwie i problemie kłusownictwa. Rysie i żubry na Pomorzu Zachodnim [VIDEO]
Zdrowie i środowiskoW regionie

O trudnym macierzyństwie i problemie kłusownictwa. Rysie i żubry na Pomorzu Zachodnim [VIDEO]

816

W sierpniu przyrodnicy dokonali niezwykłego odkrycia w lasach niedaleko Choszczna – dwuletnia rysica Diana urodziła pięcioro kociąt. Być może jest to pierwszy udokumentowany przypadek posiadania tak licznego potomstwa u rysi. To pozytywna wiadomość dla miłośników przyrody, tym bardziej że wciąż pojawiają się osoby, które tę przyrodę umyślnie niszczą.

 

Członkowie Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego mają powody do radości. Diana to jedna z kilku rysic, które zostały w tym roku mamami licznego potomstwa. Duży wzrost populacji to oczywiście jeden z najlepszych wskaźników na to, że sytuacja rysia w naszym regionie poprawia się. Diana to jednak pierworódka, dlatego przyrodnicy trzymają rękę na pulsie.

 

– Jest to kij, który ma dwa końce – tłumaczy Maciej Tracz, wiceprezes ZTP. – Rozród w takiej liczbie jest najlepszym wskaźnikiem pozytywnej kondycji populacji. Niestety w tym konkretnym przypadku nie jest to jednoznacznie dobra informacja. Samica jeszcze jest młoda i nie w pełni ukształtowana. Pięcioro młodych mocno obciąża jej organizm i zdrowie. Będziemy robić co w naszej mocy, ale liczymy się z tym, że do przyszłego roku może przeżyć np. dwoje kociąt. 

 

Problemy za to pojawiają się w przypadku żubrów, których stada możemy spotkać w naszym regionie. To obecnie ok. 400 osobników. Najczęściej przemieszczają się na terenach od Ińska i Dobrzan, przez Drawno, aż do lubuskiego Dobiegniewa. Choć w samych dokumentach wzrost populacji wygląda dobrze, to żubry co jakiś czas… znikają.

 

– W zeszłym roku wiele osobników zabrakło nam w inwentaryzacji. Są straty naturalne np. wynikające z walk samców i kolizji drogowych. Jest natomiast stanowczo za dużo przypadków umyślnego zabijania żubrów przez kłusowników – mówi Maciej Tracz.

 

To przestępstwa, które jednoznacznie potępiane są przez związki myśliwskie i służby leśne. Co jakiś czas jednak pojawiają się osoby, które z sobie znanych powodów postanawiają zniszczyć to, co jest z takim wysiłkiem budowane przez środowiska przyrodnicze. Złapane na gorącym uczynku najczęściej tłumaczą się pomyłką – eksperci potrafią jednak doskonale odróżnić pomyłkę od kłusownictwa.

 

– Siedem wystrzelonych kul w stronę stada żubrów to nie jest żadna pomyłka – tłumaczy Maciej Tracz. – Skąd bierze się nagły wzrost kłusownictwa? Zapewne z braku dzikiej zwierzyny łownej. Coraz mniej w lasach jest dzików i jeleni, a dla niektórych nie ma różnicy, czy strzelają do dzika, czy do żubra. Bywa, że nawet rysie są ofiarami, czego nie da się w żaden sposób wyjaśnić. 

 

Na szczęście mama pięcioraczków cieszy się obecnie dobrym zdrowiem. Daje to nadzieję na poprawę sytuacji i wzrost liczebności chronionych gatunków na Pomorzu Zachodnim.  

Powiązane artykuły

blisko 3,5 tony niewybuchów do neutralizacji. będą ograniczenia na morzu
W regionie

Blisko 3,5 tony niewybuchów do neutralizacji. Będą ograniczenia na morzu

W rejonie Świnoujścia rozpocznie się operacja neutralizacji niebezpiecznych pozostałości po II wojnie...

bezpłatna spirometria w szczecinie. nfz zaprasza na badania płuc
Zdrowie i środowisko

Bezpłatna spirometria w Szczecinie. NFZ zaprasza na badania płuc

Już w środę, 30 września, mieszkańcy Szczecina będą mogli bezpłatnie wykonać badanie...

policja
W regionie

„Pierdol… patologia” – prezes ZZPN ostro o kibolach. Zatrzymali busa, wyciągali i bili ludzi, jedna osoba nieprzytomna

Mecz Olimp Złocieniec – Błękitni Pomierzyn, rozegrany w ramach zachodniopomorskiej klasy okręgowej,...

będą ścigać się ze śmieciami. szczecin znów zamieni się w arenę trashmageddonu
Zdrowie i środowisko

Będą ścigać się ze śmieciami. Szczecin znów zamieni się w arenę Trashmageddonu

Trzy godziny, około kilometr zapomnianego torowiska, trudny teren i tony odpadów do...