W czwartek, 29 maja o godzinie 18 w Filii nr 54 Miejskiej Biblioteki Publicznej odbyła się promocja książki pod tytułem „Autoagresja w teorii i w praktyce psychologicznej”. Promocji towarzyszyła rozmowa z autorką, dr Sylwią Michałowską. Spotkanie było okazją nie tylko do zapoznania się z postacią autorki, ale również do posłuchania o bardzo ważnym temacie – autoagresji wśród ludzi w różnych kategoriach wiekowych.
Psychologowie w przestrzeni publicznej
Wydarzenie odbyło się w bibliotece, znanej szerzej wśród szczecinian pod nazwą ProMedia. Uczestnicy przed rozpoczęciem wydarzenia mogli usiąść przy stolikach, zaparzyć kawę lub herbatę i zjeść maślane ciastko. Następnie rozpoczęło się spotkanie autorskie. Miało ono formę rozmowy dwóch psycholożek, znających się na prowadzeniu terapii dzieci i młodzieży – między dr hab n. hum. Magdaleną Chęć oraz dr n. o zdr. Sylwią Michałowską. Obydwie panie wykładają w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Szczecińskiego oraz prowadzą psychoterapię w Klinice Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej w Szczecinie. Przez godzinę rozmawiały na tematy powiązane z publikacją.
Po co rozmawiać o autoagresji?
Autoagresja stanowi wymierzenie w siebie szkody fizycznej bądź psychicznej w celu zadania sobie bólu. Przyjmuje różne formy – najpowszechniej znanym są samookaleczenia. Mnogość literatury i artykułów na temat tego tematu wystarczyłoby na rozprawę doktorską, aby wytłumaczyć wszystkie mechanizmy, powody i skutki stojące za tym pojęciem.
Autoagresja stanowi temat tabu wśród Polaków. Wynika to z trudności do przyznania się do popełnienia takich czynów oraz stereotypów płciowych. Kobiety zawstydzone zakrywają blizny po skrzywdzeniu, bo zawsze mają być delikatne i eleganckie. Dla mężczyzn pozostałości po autoagresji stanowią pewną historię, powód do dumy. Takie zakrzywione postrzeganie problemu powoduje lekceważące podejście wobec tych, którzy doświadczają autoagresji. Otoczenie uznaje taki akt za działanie w celu przykucia uwagi. Nawet jednorazowe okaleczenie jest wołaniem o pomoc. Jednocześnie trzeba wziąć pod uwagę, że nasze słowa mogą kogoś zranić. Dlatego trzeba zważać na emocje drugiej osoby i nie rzucać raniących słów na wiatr.
Studenckie wsparcie
Po zakończeniu rozmowy, była okazja do zakupienia książki. Okazało się, że w wydarzeniu wzięło udział kilkoro studentów z 5 roku psychologii, którzy byli uczeni przez dr Magdalenę i dr Sylwię. Ustawili się w kolejkę po autograf do wykładowczyni. Każdy z nich otrzymał pisemny komplement odnośnie najcenniejszej posiadanej cechy. Wszyscy z osobna zareagowali z uśmiechem, ciesząc się z możliwości wsparcia swojej mentorki.
Spotkanie udowadnia, że należy rozmawiać głośno o sprawach psychologicznych. Najwięcej aktów autoagresji rozpoczyna się w wieku dorastania. Młodzież często bywa niezrozumiana z powodu burzy hormonalnej i emocjonalnej panujących w ich głowach. Nie należy bagatelizować problemu, a edukować w tym temacie. Tylko w taki sposób uda się zredukować problem, a ludzie być może staną się bardziej wyrozumiali wobec czyichś problemów.












