Zakończyła się piąta edycja festiwalu Śledź Młody Jazz 2025, który od 27 do 30 maja zagościł w szczecińskim klubie winyle.fm przy ul. Jagiellońskiej 86. Przez cztery kolejne wieczory publiczność miała okazję usłyszeć cztery premierowe koncerty, prezentujące najświeższe zjawiska na styku jazzu, elektroniki, alternatywy i improwizacji.
Festiwal otworzyła we wtorek formacja DUST BUNNY, której surowe, ale bogate brzmienie wprowadziło publiczność w atmosferę pełną muzycznej nieprzewidywalności. To był wieczór dla tych, którzy cenią jazz w jego najbardziej poszukującej, eksperymentalnej formie.
W środę scenę przejęli SKAJDOGS – jedyny koncert zagrany w ramach pobocznego cyklu Szczupak Stary Beat. Ich występ łączył ducha lo-fi z energią improwizacji, stanowiąc pomost między tradycją a młodzieńczą bezczelnością. Publiczność doceniła ich luz i nieoczywiste inspiracje.
Czwartek należał do enigmatycznego projektu GŁUPI KOMPUTER, który przeniósł widzów w świat dźwiękowych glitchy, sampli i syntezatorowych zgrzytów. Jazz? Elektronika? A może jedno i drugie naraz? GŁUPI KOMPUTER udowodnił, że dziś jazz to przede wszystkim wolność.
Finałowym akcentem festiwalu był piątkowy koncert zespołu CIŚNIENIE, który – zgodnie z nazwą – dostarczył muzyki intensywnej, gęstej i emocjonalnie naładowanej. Ich występ zakończył festiwal z hukiem – dosłownie i w przenośni.
Śledź Młody Jazz to nie festiwal „do kotleta” ani miejsce dla tych, którzy oczekują wyłącznie nostalgii. To przestrzeń dla debiutantów, niepokornych twórców i słuchaczy otwartych na nowe brzmienia. Tegoroczna edycja pokazała, że młody jazz wciąż ma się dobrze – żyje, rozwija się i nie boi się zderzać z elektroniką, punkową energią czy muzyką klubową.
Wszystkie koncerty odbyły się w kameralnej przestrzeni winyle.fm, dzięki czemu publiczność mogła doświadczyć muzyki w bezpośrednim kontakcie z artystami – bez dystansu, bez nadęcia, z autentyczną wymianą energii.
Po czterech intensywnych wieczorach jedno jest pewne: Śledź Młody Jazz to festiwal, który warto śledzić – nie tylko z nazwy. Jeśli młodość, odwaga i eksperyment mają swoje brzmienie, to właśnie tam słychać je najgłośniej.





















