Home Felietony  Niezdecydowane?
Felietony 

Niezdecydowane?

275

To już ta niedziela: 15 października 2023 – wybory parlamentarne.  Politycy stają więc na rzęsach, żeby przekonać do głosowania na siebie. Zwłaszcza nas: kobiety. Bo stanowimy ponad, tak ponad! połowę uprawnionych osób, które mogą wrzucić swój głos do urny. I jak zrobimy to wszystkie, to zsumowany każdy – mocny, słaby, wątpiący czy niezdecydowany  głos będzie miał to samo ważne, niebagatelne znaczenie. 

 

„Ośmielam się prosić was, byście nie przestawały być… niczym mgiełka nad łąkami o poranku, morska piania niesiona wiatrem i okręt pod pełnymi żaglami… Byście nie przestawały być pięknem i sensem życia, celem i nagrodą, ozdobą i szczęściem, miłosnym westchnieniem…” – zacytował pewien pan. Bez nazwisk jednak dziś, żadnych.

 

Niby więc pięknem i sensem, ale jednak czyjąś nagrodą i ozdobą. Ups. Te wszystkie mgiełki, pianki i okręty pod pełnymi żaglami patrzą, myślą i z lekka mają po kokardy. I żadną nagrodą dla nikogo nie chcą być.

 

Sondaże przedwyborcze pokazują, że aż 40 proc. kobiet nie ma zaufania do polityków i nie wierzy w swoją sprawczość w polityce. Kobietom nie podoba się  cały ten ton walki politycznej: z jednej strony brutalny i agresywny, a z drugiej – infantylny, jak aferka w przedszkolu o zabawkę lub o to kto powiedział na kogo „gupi” i kto zrobił to pierwszy. Całe 10 procent kobiet nawet nie planuje brać udziału w wyborach, a 14 procent  kobiet przyznało, że nie wie na kogo głosować. I to o nie całe zamieszanie. O niezdecydowane.

 

A to się porobiło. Jakie nagle stałyśmy się istotne! Dostrzeżone. Jeszcze chyba nigdy to słynne, wykpiwane i bagatelizowane „babskie” niezdecydowanie nie było tak znaczące  dla otaczającej nas polskiej  rzeczywistości. Jak dotąd,  w znaczniej mierze pasowało politycznemu światu to oddawanie pola decyzyjności i nie mieszanie się do „męskich” spraw. Aż tu nagle uświadomiono sobie, że pewien całkiem zacny procent wszystkich,  jeszcze nie całkiem przekonanych, może swoim przekonaniem przeważyć szalę w tę lub w tę. Może ją tak przeważyć, że nią obróci.

 

Dlaczego kobiety, które stanowią połowę uprawnionych do głosowania osób w kraju, nie wiedzą (częściej niż mężczyźni) na kogo będą głosować? Bo wiele kobiet nie widzi w polityce nic interesującego dla siebie. Bo ich codziennie problemy, czyli prawdziwy sens życia,  nie są tematami debat przedwyborczych. Spójrzmy na ekran dowolnego programu tv: obrady dotyczące ważnych kwestii, na sali sami mężczyźni, ale mówią o kobietach. Obecność kobiet na politycznej scenie jest nadal niska, a to one są naszym głosem. Patrząc na to, każda z nas odczuwa spadek zainteresowania. Kobiety zniechęca do udziału w wyborach poczucie bezradności, nie odstępuje nas od czasu Czarnych Protestów.

 

Czy jednak kobiety mniej  dzisiaj interesują się polityką,  rzadziej głosują, rzadziej angażują?  Nieprawda. Pojawiają się coraz silniejsze kobiece głosy. Muszą się pojawiać. Statystyczna przewaga kobiet w strukturze społecznej, rosnąca świadomość. Brak zgody na wiele sytuacji  przynoszą skutek. Wiemy, jak ważna jest  nasza reprezentacja w parlamencie, niezależnie od tego, którą ze stron sceny politycznej reprezentujemy.

 

Partie polityczne, owszem dedykują kobietom specjalne spoty wyborcze. Proponują pakiety programowe, nie do końca trafnie odczytując prawdziwe potrzeby. Kto ma nas reprezentować, do cholery, jak nie my same. Czego oczekują same kobiety? Jak ktoś wypali, że przede wszystkim praw do aborcji, to się pomylił. Nie, niespodzianka, nie tego przede wszystkim.

 

Badania jasno pokazują co jest dla kobiet w Polsce problemem, którego rozwiązania mocno pragną. To kolejno według wagi: przemoc wobec kobiet, nierówne płace dla kobiet i mężczyzn za taką samą pracę, ograniczone możliwości pracy kobiet w związku z opieką nad dziećmi, ubóstwo starszych kobiet, kolejki do lekarzy oraz brak specjalistów i placówek, lichy dostęp do publicznych żłobków i przedszkoli, restrykcyjne przepisy aborcyjne lub rejestr ciąż, znikome wsparcie dla niepełnosprawnych i ich rodzin, brak kadry edukacyjnej, poziom oświaty, brak edukacji seksualnej w szkołach, młodzież pozostawiona bez opieki psychologicznej,  brak tejże opieki dla dorosłych, seniorów, zagrożony klimat i środowisko.

 

Polki dokładnie więc wiedzą, w jakim kraju chcą żyć i mieszkać godnie i bez wyrzeczeń.  W  nowoczesnym i otwartym państwie, które daje im poczucie bezpieczeństwa i wolności.  Gdzie będzie się szanowało ich prawa. Gdzie będą miały możliwość rozwoju zawodowego, na którym nie ucierpi  życie rodzinne. Chcą mieć pasje i czuć się spełnione.  Chcą być zdrowe, niezależne materialnie i mentalnie. Chcą o sobie, swoim życiu i swoim ciele decydować same.

 

„Co pan chce, żeby kobiety robiły rewolucje? One nie są od tego” .

„Kobieta jest czymś pośrednim, jeśli chodzi o wzrost, wagę, siłę i inteligencję między mężczyzną a dzieckiem”.

„Jeśli kobieta daje w szyję, dzieci z tego nie będzie”.

„Czego my chcemy od nich? Trzeba po prostu nie dawać im decydować”.

 

Tak, te cytaty są prawdziwe i nie padły w Polsce sarmackiej, tylko wczoraj, za pośrednictwem nowoczesnych multimediów i przekazu on-line. A nam nie  podoba się wcale ośmieszanie kobiet.

 

Moja mądra mama mawia, że gdyby kobiety rządziły, wojen i ostrych konfliktów by nie było, bo to się w ogóle nie opłaca: za duże koszty I za duży bałagan na koniec. Zawsze można się jakoś dogadać. I jak się z tą kobietą nie zgodzić. Moja mama jest emerytką, ale martwi się o mnie i moje dziewczyny. Jestem pewna, że w niedzielę pójdzie się za nie jak zawsze pomodlić, a potem, z dowodem w niedzielnej torebce, pójdzie zagłosować.

 

Drogie Panie…

 

Bo to już nie jest moment na rozczarowanie bałaganem. To trzeba ogarnąć. Trzeba oddać głos.

 

Nie wiesz na kogo właściwie? Spokojnie. Guzik prawda, że nie jesteśmy w tym dobre. Ogarniamy większe  bałagany niż polityka. Ogarniamy życie, na poziomach co najmniej zaawansowanych.

 

Wybory parlamentarne to nie jakaś tam polityka, te wybory to nasze życie i jego kształt. Co zrobić? Posłuchać. Rozejrzeć się. Przekalkulować korzyści dla siebie i swoich bliskich, dla miejsca w którym się urządziłaś i żyjesz. Nikt nie powinien przeszkadzać Ci w podjęciu decyzji, na kogo warto zagłosować, kto będzie najlepiej reprezentował Twoje  interesy. W kabinie wyborczej nie będzie nikogo kto Ci będzie cokolwiek kazał, wyśmiewał, oceniał, decydował. Masz wystarczające kompetencje, aby zrobić to sama.

 

W tym roku Akademia Noblowska przyznała nagrody kobietom – Katalin Karikó (w duecie z Drew Weissmanem) w kategorii medycyna za odkrycia, które umożliwiły opracowanie skutecznych szczepionek mRNA przeciwko COVID-19 oraz Narges Mohammadi. Mohammadi otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla za walkę z uciskiem kobiet w Iranie oraz walkę na rzecz promowania praw człowieka i wolności dla wszystkich. Przyznanie Nobla Narges Mohammadi to nie tylko wyraz uznania dla jej działań. Komitet zwraca uwagę na to, jakie tematy są ważne we współczesnym świecie.

 

Kobiety. Zdaniem wielu komentatorów to one mogą ostatecznie przechylić szalę wyborczego zwycięstwa. Jak zagłosują? Zaraz się dowiemy.

 

Ps.

I jeszcze jedno. Jeśli uważasz, że nie ma na kogo głosować, pomyśl, że ktoś porównał wybory do podróży pociągiem. Czekasz, nie wiadomo ile,  na ten jedyny idealny, który dowiezie Cię wprost do celu.  Albo wsiadasz do takiego, który dowiezie Cię możliwie najbliżej. Tik tak.

Powiązane artykuły

Felietony Lifestyle

Kakao z lat 80-tych

Przechodziłem właśnie Jagiellońską, gdy moja ciekawość kazała mi skręcić w Bolesława Śmiałego,...

Ekologia i zdrowieFelietony Lifestyle

Uśmiech Buddy, zapachy Wschodu i ból wszystkich mięśni.

Coraz częściej i coraz chętniej korzystamy z różnych usług. Płacimy za manicure...

Felietony 

Tajny plan naprawienia Pogoni

Dotarliśmy do tajnego planu uzdrowienia sytuacji w MKS Pogoń Szczecin jaki podobno...

Felietony KulturaTurystyka

Zalany powielacz

Mamy w Szczecinie ciekawy pomnik – upamiętnienie nie osoby, ale urządzenia, maszyny...