Po miesiącach niepewności wokół jednej z największych inwestycji przemysłowych w Polsce pojawia się sygnał przełomu. Koreański koncern Hyundai Engineering ponownie zaangażuje się w projekt Polimery Police, tym razem już we współpracy z Orlenem, który przygotowuje się do przejęcia instalacji od Grupy Azoty.
Zawarte porozumienie zakłada, że dotychczasowy wykonawca będzie aktywnie wspierał proces dokończenia inwestycji, przeprowadzenia niezbędnych prac remontowych oraz uruchomienia instalacji. To istotna zmiana, biorąc pod uwagę wcześniejsze napięcia między stronami i wielomiesięczny spór dotyczący jakości realizacji projektu.
Projekt Polimery Police, którego koszt sięgnął około 7 miliardów złotych, miał być jednym z filarów rozwoju krajowego przemysłu chemicznego. W praktyce instalacja do dziś nie została w pełni uruchomiona i nie funkcjonuje komercyjnie.
Jak wskazywali wcześniej przedstawiciele Grupy Azoty, kluczowym problemem pozostaje brak pełnej gotowości technologicznej. Nie przeprowadzono wszystkich niezbędnych testów integralności, a zakończenie inwestycji wymaga dodatkowych nakładów liczonych w setkach milionów złotych. To oznacza, że projekt – mimo zaawansowania – nadal znajduje się w fazie przejściowej.
Powrót Hyundai Engineering do prac nad instalacją można więc odczytywać jako próbę uporządkowania procesu i przywrócenia kontroli nad jego finalizacją.
Orlen przejmuje inicjatywę
Równolegle trwa proces przejęcia projektu przez Orlen. Koncern zawarł przedwstępną umowę zakupu udziałów w spółce Grupa Azoty Polyolefins za ponad 1,1 mld zł oraz zadeklarował dodatkowe finansowanie na poziomie około 1,35 mld zł.
Finalizacja transakcji uzależniona jest jednak od spełnienia kilku warunków, w tym uregulowania kwestii zadłużenia, zakończenia rozliczeń z wykonawcą oraz uzyskania wymaganych zgód administracyjnych. Wszystko wskazuje na to, że przejęcie może zostać sfinalizowane w trzecim kwartale roku.
Wejście Orlenu oznacza zmianę zarządzania projektem i próbę jego komercyjnego uruchomienia w nowej formule organizacyjnej.
Jeszcze niedawno relacje pomiędzy Grupą Azoty a Hyundai Engineering były napięte. Spór dotyczący realizacji inwestycji trafił do międzynarodowego arbitrażu w Wiedniu. Strona polska zgłaszała poważne zastrzeżenia do części rozwiązań technicznych i decyzji podjętych w trakcie realizacji kontraktu.
Ostatecznie jednak zawarto ugodę, która wygasza wzajemne roszczenia. To krok niezbędny, by umożliwić dalsze działania wokół projektu i otworzyć drogę do jego dokończenia.
Nowe porozumienie z Hyundaiem oznacza de facto zmianę podejścia – z konfrontacyjnego na operacyjne. W miejsce sporów pojawia się współpraca ukierunkowana na osiągnięcie wspólnego celu, jakim jest uruchomienie instalacji.
Projekt pod lupą śledczych
Równolegle do działań biznesowych trwa postępowanie prokuratorskie dotyczące samej inwestycji. Śledztwo zostało wszczęte w związku z podejrzeniem wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. Sprawa dotyczy decyzji podejmowanych na etapie realizacji projektu w latach 2016–2023. To dodatkowy kontekst, który pokazuje skalę problemów, z jakimi mierzy się przedsięwzięcie.
Powrót Hyundai Engineering oraz wejście Orlenu do projektu można interpretować jako próbę jego stabilizacji i wyprowadzenia z impasu. Kluczowe pozostaje jednak pytanie o realny koszt dokończenia inwestycji oraz czas potrzebny do osiągnięcia pełnej operacyjności.
Polimery Police pozostają dziś symbolem zarówno ambicji przemysłowych, jak i ryzyk związanych z realizacją wielkoskalowych projektów infrastrukturalnych. Najbliższe miesiące pokażą, czy tym razem uda się przejść od fazy inwestycji do rzeczywistej produkcji.