Wystarczy chwila, by doszło do tragedii. Szczecińska policja ostrzega: na drogach i chodnikach zrobiło się skrajnie niebezpiecznie. Deszcz przy temperaturze balansującej wokół zera zamienia miasto w jedno wielkie lodowisko – i to takie, którego nie widać na pierwszy rzut oka.
Choć na termometrach nie widać już siarczystego mrozu, warunki są wyjątkowo zdradliwe. Opady deszczu przy temperaturze bliskiej 0°C powodują, że jezdnie i chodniki stają się śliskie jak szkło. Policja podkreśla: w takich warunkach droga hamowania wydłuża się dramatycznie, a reakcja nawet doświadczonego kierowcy może nie wystarczyć.
Policja apeluje do zmotoryzowanych o natychmiastowe dostosowanie prędkości do warunków, zwiększenie odstępu od innych pojazdów i maksymalną koncentrację. Poślizg może pojawić się nagle – na wiadukcie, przy skrzyżowaniu, a nawet na prostym odcinku drogi.
Jedna sekunda nieuwagi, zbyt późne hamowanie lub gwałtowny manewr mogą skończyć się kolizją albo wypadkiem.
Nie tylko kierowcy są narażeni. Chodniki i przejścia dla pieszych również są śliskie, a upadek w takich warunkach może skończyć się poważnym urazem. Policja apeluje o ostrożność, wolniejsze tempo i uważne stawianie kroków – szczególnie na pasach i przy krawężnikach.
Po ostatnich opadach marznącego deszczu i tygodniu skrajnie niskich temperatur miasto wciąż pokryte jest grubą warstwą lodu, co powoduje, że nawet słabe opady deszczu stają się niebezpieczne.












