Home W regionie Dekada ciszy na Międzyodrzu: Gryfino pokazuje, jak nic nie robić perfekcyjnie
W regionie

Dekada ciszy na Międzyodrzu: Gryfino pokazuje, jak nic nie robić perfekcyjnie

170
międzyodrze

Kiedy pyta się Gminę Gryfino o inwestycje na Międzyodrzu, odpowiedź brzmi jak mantra: „Nie realizowaliśmy żadnych przedsięwzięć”. I trudno się dziwić – w końcu po co wydawać pieniądze, planować projekty czy dbać o przyrodę, skoro można przez dziesięć lat udawać, że problem nie istnieje? To jest prawdziwe mistrzostwo w dziedzinie minimalizmu samorządowego: zero kosztów, zero pracy, zero efektów. Dekada mijająca w ciszy, a Gryfino może pochwalić się… niczym. Bo jak tłumaczy wiceburmistrz Tomasz Miler, tereny „Stanowią własność Skarbu Państwa i w większości są w zarządzie trwałym Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska”.

 

Park narodowy w Gryfinie nie powstanie, ale dyskusja o inwestycjach na Międzyodrzu trwa nieprzerwanie. Teren, który wymaga czynnej ochrony środowiskowej, daje jednocześnie możliwości do wprowadzenia elementów poprawiających jego atrakcyjność turystyczną – ścieżki, pomosty, punkty obserwacyjne czy drobna infrastruktura edukacyjna. Przeciwnicy parku twierdzą, że nie potrzeba go, by inwestować, ale praktyka pokazuje coś zupełnie odwrotnego: bez oficjalnego parku narodowego nikt nie kwapi się do podejmowania jakichkolwiek działań. Sprawdziliśmy, jak sytuacja wyglądała w ostatnich dziesięciu latach w gminie Gryfino – to samorząd, który był zdecydowanie przeciwny parkowi. Odpowiedź, którą otrzymaliśmy, jest… „imponująca”. I z miejsca zwala z nóg.

Na nasze pytania o inwestycje w ostatnich 10 latach na terenie Międzyodrza, władze Gryfina odpowiadają na pytania – i cóż, odpowiedź jest zaiste przełomowa: przez ostatnie dziesięć lat w tej malowniczej, pełnej potencjału części gminy, nie zrealizowano żadnych przedsięwzięć. Ani ścieżki, ani pomostu, ani nawet jednego krzaczka poprawnie posadzonego w ramach projektu retencji czy ochrony przyrody – zero złotych, zero centów, zero aktywności.

Odpowiedź wiceburmistrza Tomasza Milera, brzmi niemal jak manifest:

– Gmina Gryfino nie realizowała żadnych przedsięwzięć na Międzyodrzu, które stanowią własność Skarbu Państwa i w większości są w zarządzie trwałym Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Brzmi poważnie i urzędowo, a jednak uderza w jednym punkcie – to dekada mijająca w ciszy. Po prostu zmarnowany czas.

Przypomnijmy kontekst historyczny. Gryfino było tym samorządem, który jako jedyny w okolicy odmówił przyjęcia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, a lokalni samorządowcy i prawicowi politycy agitowali na rzecz prezydenckiego weta. Argument przeciwników brzmiał dość przekonująco: „Inwestować na Międzyodrzu można nawet bez powołania parku”. I rzeczywiście, inwestować można. Ale w Gryfino najwyraźniej zdecydowano, że… nie będziemy inwestować. Bo po co? Przecież nic nie kosztuje, nic nie trzeba planować, żadnych projektów nie trzeba prowadzić. Ta filozofia oszczędności w czystej postaci ma jedną zaletę: w końcu nie trzeba martwić się o budżet gminy ani skomplikowane procedury.

Warto też zwrócić uwagę na ciekawą deklarację wiceburmistrza Tomasza Milera:

– We wrześniu br. udzieliliśmy Marszałkowi Województwa Zachodniopomorskiego deklaracji wsparcia dla projektu „LIFE MIĘDZYODRZE”, uznając konieczność przywrócenia reżimu wodnego oraz stanu flory i fauny Międzyodrza i Doliny Dolnej Odry mającym na celu przeciwdziałania katastrofom ekologicznym polskich rzek.

Czyli formalnie popieramy ochronę przyrody, ale… sami nie robimy absolutnie nic. Deklaracja brzmi poważnie i ekologicznie, ale jest tak skuteczna jak wiatrak stojący na środku pustyni – piękna w formie, pusta w treści.

Przyglądając się szczegółowo pytaniom, które gmina otrzymała, i odpowiedziom, widać wyraźnie tę paradoksalną logikę urzędniczą:

  1. Lista inwestycji? – Pusta.
  2. Łączny koszt inwestycji i źródła finansowania? – 0 zł, zero budżetu gminy, zero środków zewnętrznych, zero funduszy unijnych, zero programów środowiskowych.
  3. Projekty związane z ochroną środowiska, retencją, infrastrukturą hydrotechniczną lub turystyką? – Brak.
  4. Aktualna strategia zagospodarowania terenów Międzyodrza? – Brak.
  5. Prace utrzymaniowe lub udostępniające tereny mieszkańcom? – Brak.
  6. Wnioski do programów krajowych lub europejskich? – Brak, ale jest deklaracją wsparcia dla marszałkowskiego projektu LIFE.

Patrząc z perspektywy mieszkańca, pojawia się pytanie: czy rzeczywiście można tak długo nic nie robić i przy tym uchodzić za aktywnego samorządowca? Wygląda na to, że tak. Zaiste, Gryfino znalazło swój własny sposób na „inwestowanie w brak inwestycji” – sztukę, która wymaga precyzji, konsekwencji i absolutnego panowania nad budżetem.

W całej tej historii najbardziej zaskakujące jest to, że mimo dekady ciszy na Międzyodrzu, gmina znalazła czas i energię na przesłanie formalnej deklaracji wsparcia projektu LIFE. To jest dokładnie ten moment, kiedy biurokracja spotyka się z ironią życia: „Nie robimy nic, ale wyglądamy, jakbyśmy robili wszystko”.

Jeśli ktoś nadal twierdzi, że inwestować można tylko dzięki parkowi narodowemu, Gryfino udowadnia, że… nie, inwestować można nawet bez niego – po prostu decydujemy się nie inwestować wcale. A że filozofia ta wydaje się sprzeczna z codziennymi deklaracjami troski o środowisko i lokalną turystykę? Cóż, logika urzędnicza ma swoje prawa.

Dekada mija, Międzyodrze pozostaje niezmienne, a Gryfino wciąż potrafi imponować w jednej dziedzinie: w sztuce nieinwestowania. W tej kategorii, nie ma sobie równych.

Powiązane artykuły

goksir przecław nik
W regionie

Mieszkaniec gminy wnioskuje o kontrolę NIK. „Mam poważne wątpliwości co do przejrzystości wydatków”

Do Najwyższej Izby Kontroli trafił dziś wniosek o przeprowadzenie kontroli w Gminnym...

baner samochód choszczno
W regionie

Baner na dostawczaku w Choszcznie wywołał panikę. Dotarliśmy do autora, jego historia szokuje

Od kilku dni w Choszcznie dzieje się coś, czego nie da się...

rowerzyści statystyki
W regionie

1 680 514 rowerzystów na Pomorzu Zachodnim – ściema czy rzeczywistość? Matematyka ma tu swoje zdanie

Pomorze Zachodnie ogłosiło sukces: w 2025 roku po regionalnych trasach rowerowych przejechało...

droga remont gmina dobra
W regionie

Wpis gminy Dobra wywołał wściekłość mieszkańców: „Kłamiecie bezczelnie!”, „To ściema!”, „Pudrowanie trupa”

Gmina Dobra opublikowała w mediach społecznościowych podsumowanie działań drogowych zrealizowanych w 2025...