Home Aktualności Autobusy wodorowe na horyzoncie. Mają pojawić się w Szczecinie do 2030 roku
AktualnościBiznes i inwestycje

Autobusy wodorowe na horyzoncie. Mają pojawić się w Szczecinie do 2030 roku

615

Coraz głośniej robi się na temat zakupów autobusów wodorowych dla Szczecina w niedalekiej przyszłości. Władze miasta zamierzają je pozyskiwać z przeznaczeniem dla zajezdni w Dąbiu, ale na przeszkodzie stoją oczywiście środki unijne – te będą niezbędne do realizacji tych planów.

„Wodorowce” najlepiej przydadzą się właśnie w Dąbiu ze względu na odpowiednio efektywne ich wykorzystanie na długich trasach prawobrzeżnych linii. Zdaniem wiceprezydenta Szczecina ds. inwestycji Michała Przepiery, który udzielił niedawno wywiadu portalowi transport-publiczny.pl, jest to uzasadnione tym, że „aktualnie dostępne baterie z przeznaczeniem do autobusów elektrycznych nie są jeszcze w stanie sprostać dziennym przebiegom pojazdów prawobrzeżnej spółki”.

Kolejnym argumentem przemawiającym za tym wyborem jest fakt, że Grupa Polsat zamierza wybudować stację tankowania wodorem w sąsiedztwie zajezdni w Dąbiu, konkretnie przy ulicy Hangarowej. Realizacją podobnego przedsięwzięcia jest też zainteresowana Grupa Orlen.

– My w Szczecinie, patrząc szeroko na wszystkie gałęzie działania miasta, bardzo pracujemy nad wykorzystaniem wodoru w gospodarce. Wiemy też, że inwestorzy prywatni czy też publiczno-prywatni – Orlen oraz grupa PAK-PCE chcą postawić u nas w mieście stację wodorową do tankowania aut oraz autobusów. Ponadto trzeba pamiętać, że jesteśmy blisko grupy Azoty i ich ogromnego zakładu w Policach, gdzie wodór jest po prostu wytwarzany, choć oczywiście nie jest to wodór zielony. Do tego mamy też zespół portów Szczecin-Świnoujście, który ma zobowiązania wobec niskoemisyjności i po prostu będzie musiał też ten wodór użytkować – mówi Przepiera.

Przy okazji władze Szczecina nie chcą, kolokwialnie mówiąc, porywać się z motyką na słońce, jeśli chodzi o zakupy „wodorowców” – chcą uczyć się na błędach tych, którzy już eksploatują autobusy z takim napędem. Przykładu nie trzeba daleko szukać – mieszkańcy Gdańska i Poznania już korzystają z autobusów mających taki rodzaj napędu.

– Zgadzam się, że zakup wodoru ciągle jest drogi, przez co eksploatacja autobusów zasilanych tym paliwem również jest kosztowna. Do tej pory kupujemy autobusy elektryczne, a jednocześnie przyglądamy się pionierom – głównie Poznaniowi, którzy zdecydowali się na realne zainwestowanie we flotę wodorowych pojazdów i uczymy się na ich błędach, które są nieuniknione, gdy jesteś w czymś pierwszy – przyznaje wiceprezydent ds. inwestycji.

Jednak trzeba mieć też na uwadze fakt, że dzięki unijnym regulacjom kładącym nacisk na OZE, wodór będzie tańszy w zakupie. A to pozwala już myśleć w średniookresowej perspektywie na większe zakupy takich pojazdów.

– Wprowadzanie autobusów tego typu do swojej floty może być też pilotażem, bo nie musi to być od razu połowa czy cała flota w formie pojazdów wodorowych. Jeśli będzie jeszcze jakiś nabór z dofinansowaniem do zakupu autobusów wodorowych i elektrycznych, to pomyślimy o „wodorowcach”, albo przynajmniej o zakupie jakiegoś miksu tych dwóch napędów – dodaje.

Jednak należy też liczyć się z tym, że zakup takich autobusów nie będzie na razie  możliwy bez udziału dofinansowania zewnętrznego, nie mówiąc o ich precyzyjnej liczbie. 

– Na razie jest zbyt wcześnie, żeby mówić o liczbach autobusów, które będziemy chcieli kupić, bo to wszystko zależy od alokacji naboru i całego konkursu. My zawsze szacujemy i liczymy racjonalnie na ile pojazdów i na jakie środki możemy liczyć, bo chcemy być poważni i nie liczyć nie wiem, na 50 autobusów, jak w całym kraju można dostać dofinansowanie do zakupu np. 300. My zawsze chcemy jak najwięcej, ale rozumiemy, że jest wielu chętnych i rząd musi to jakoś dobrze godzić i podzielić między wszystkich zainteresowanych – podkreśla.

Jedno jest pewne – na dostawę pierwszych autobusów wodorowych dla Szczecina trzeba będzie poczekać w perspektywie do 2030 roku. Znacznie wcześniej, bo już w przyszłym roku, przyjedzie 14 elektrycznych Solarisów, a nieco później dołączą do nich kolejne 4 „elektryki”, na które niedługo ma zostać ogłoszony przetarg.

Swoistą okazją do zapoznania się z właściwościami i cechami autobusów wodorowych były ubiegłoroczne testy pojazdu marki Neso Bus 12, produkowanego przez powiązaną z Zygmuntem Solorzem firmę PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy. Można było go spotkać na liniach 68, 80 i 87.

 

Powiązane artykuły

„ptak stuka od środka!”. nietypowe zgłoszenie postawiło na nogi miejską ekipę
Aktualności

„Ptak stuka od środka!”. Nietypowe zgłoszenie postawiło na nogi miejską ekipę

Telefony do dyspozytora bywają różne. Zgubione klucze w studzience? Zdarza się. Prośba...

133 km/h w mieście! tak 49-latek „otworzył” sezon motocyklowy
Aktualności

133 km/h w mieście! Tak 49-latek „otworzył” sezon motocyklowy

Miał być pierwszy wiosenny przejazd i powrót adrenaliny po zimowej przerwie. Zamiast...

brakująca połowa historii. w szczecinie zapytają: po co nam historia kobiet?
Aktualności

Brakująca połowa historii. W Szczecinie zapytają: po co nam historia kobiet?

Czy historia, której uczono nas w szkołach, jest kompletna? A może przez...

woda bez tajemnic i magia suchego lodu! takiego dnia wody w szczecinie jeszcze nie było
Aktualności

Woda bez tajemnic i magia suchego lodu! Takiego Dnia Wody w Szczecinie jeszcze nie było

Czy woda może być jednocześnie nauką, zabawą i widowiskiem? W Szczecinie –...