Home Kultura Aurelia Michalska: To mój pierwszy przeczytany kryminał
Kultura

Aurelia Michalska: To mój pierwszy przeczytany kryminał

481

,,Galeon” Leszka Hermana to pierwszy kryminał, który przeczytałam w moim życiu. Akcja tej książki odbywa się w moim mieście, w Szczecinie! Było to dla mnie niezwykłym doświadczeniem, bo do tej pory wydawało mi się, że akcja każdej książki dzieje się w bardzo odległych dla mnie miastach, kontynentach, bądź krainach.

 

Interesującym dla mnie przeżyciem było również to jak, któryś z bohaterów tej książki wypowiadał zdanie w stylu: ,,To wydarzyło się niedaleko Głębokiego”, moje myśli wędrowały wtedy w kierunku tego miejsca, bo już w nim byłam. Dla czytelników ze Szczecina lektura ta może być tym bardziej wyjątkowa.

 

W książce tej występuje kilka narracji. Początek jednej z nich odbywa się na placu budowy, na którym podczas wykopów odnalezione zostają deski… początkowo nikt nie wie, czego częścią są, lecz po czasie ich odkrywcy orientują się, że znaleźli galeon, czyli żaglowy okręt wojenny. Kierownik tej budowy wie, że jeśli miasto dowie się o tym odkryciu, to wstrzyma ich budowę na co najmniej kilka miesięcy, na rzecz wykopalisk archeologicznych i aby nie ponieść strat finansowych, stara się to ukryć.

Przez drugą narrację prowadzi nas dziennikarz, który zgadza się na spotkanie z tajemniczym człowiekiem zapewniającym go o tym, że ma dla niego fascynujące informacje. Z racji zawodu dziennikarza, nasz bohater zgadza się na to spotkanie bo w tym zawodzie nieustannie potrzeba sensacyjnych opowieści. Gdy dociera on na spotkanie, mężczyzna, z którym się umówił, nie żyje, a on nie ma pojęcia, co z tym zrobić.

 

Tak zawiązana akcja doprowadziła do innych przeróżnych i niebezpiecznych zdarzeń. Przez książkę płynęło mi się wolno, co momentami doprowadzało mnie do szału, lecz proszę pamiętać… że mam dopiero 14 lat i nie mam jeszcze doświadczenia w tym gatunku literackim.

 

Na początku tej przygody czytelniczej nie zwracałam uwagi na imiona bohaterów, co było moim ogromnym błędem, gdyż przy kilku narracjach i dużej ilości nietypowych nazwisk, często mi się one mieszały. I tutaj również wychodzi brak mojego doświadczania w czytaniu kryminałów, bo okazuje się, że każdy szczegół ma znaczenie… a nazwiska bohaterów tym bardziej.

 

Moja kochana mamusia powiedziała mi, że nie mogę zdradzić Wam zakończenia, drodzy czytelnicy, dlatego aby poznać jak zaskakująco kończy się ta powieść, musicie przeczytać ją sami. Życzę cudownych wrażeń literackich. Polecam.

 

Aurelia Michalska

Powiązane artykuły

jazz przejął szczecin. dwa wieczory, które zachwyciły publiczność
Kultura

Jazz przejął Szczecin. Dwa wieczory, które zachwyciły publiczność

Miniony weekend w Szczecinie zdecydowanie należał do festiwalu Szczecin Jazz. W piątek...

gala jazz top magazynu jazz forum za nami. miasto od 11 lat przyciąga gwiazdy światowej sceny
Kultura

Gala Jazz Top magazynu JAZZ FORUM za nami. Miasto od 11 lat przyciąga gwiazdy światowej sceny

To był jeden z tych koncertów, o których mówi się jeszcze długo...

jazz z całego świata zabrzmiał w szczecinie. niezwykły koncert porwał publiczność
Kultura

Jazz z całego świata zabrzmiał w Szczecinie. Niezwykły koncert porwał publiczność

Jedna scena, artyści z różnych kontynentów i publiczność, która wypełniła salę po...

podziemna przestrzeń w szczecinie zamieni się w tajemniczy fresk. niezwykła wystawa już w marcu
Kultura

Podziemna przestrzeń w Szczecinie zamieni się w tajemniczy fresk. Niezwykła wystawa już w marcu

W marcu jedna z najbardziej intrygujących przestrzeni sztuki w Szczecin zmieni się...