Home Kultura Aurelia Michalska: To mój pierwszy przeczytany kryminał
Kultura

Aurelia Michalska: To mój pierwszy przeczytany kryminał

580

,,Galeon” Leszka Hermana to pierwszy kryminał, który przeczytałam w moim życiu. Akcja tej książki odbywa się w moim mieście, w Szczecinie! Było to dla mnie niezwykłym doświadczeniem, bo do tej pory wydawało mi się, że akcja każdej książki dzieje się w bardzo odległych dla mnie miastach, kontynentach, bądź krainach.

 

Interesującym dla mnie przeżyciem było również to jak, któryś z bohaterów tej książki wypowiadał zdanie w stylu: ,,To wydarzyło się niedaleko Głębokiego”, moje myśli wędrowały wtedy w kierunku tego miejsca, bo już w nim byłam. Dla czytelników ze Szczecina lektura ta może być tym bardziej wyjątkowa.

 

W książce tej występuje kilka narracji. Początek jednej z nich odbywa się na placu budowy, na którym podczas wykopów odnalezione zostają deski… początkowo nikt nie wie, czego częścią są, lecz po czasie ich odkrywcy orientują się, że znaleźli galeon, czyli żaglowy okręt wojenny. Kierownik tej budowy wie, że jeśli miasto dowie się o tym odkryciu, to wstrzyma ich budowę na co najmniej kilka miesięcy, na rzecz wykopalisk archeologicznych i aby nie ponieść strat finansowych, stara się to ukryć.

Przez drugą narrację prowadzi nas dziennikarz, który zgadza się na spotkanie z tajemniczym człowiekiem zapewniającym go o tym, że ma dla niego fascynujące informacje. Z racji zawodu dziennikarza, nasz bohater zgadza się na to spotkanie bo w tym zawodzie nieustannie potrzeba sensacyjnych opowieści. Gdy dociera on na spotkanie, mężczyzna, z którym się umówił, nie żyje, a on nie ma pojęcia, co z tym zrobić.

 

Tak zawiązana akcja doprowadziła do innych przeróżnych i niebezpiecznych zdarzeń. Przez książkę płynęło mi się wolno, co momentami doprowadzało mnie do szału, lecz proszę pamiętać… że mam dopiero 14 lat i nie mam jeszcze doświadczenia w tym gatunku literackim.

 

Na początku tej przygody czytelniczej nie zwracałam uwagi na imiona bohaterów, co było moim ogromnym błędem, gdyż przy kilku narracjach i dużej ilości nietypowych nazwisk, często mi się one mieszały. I tutaj również wychodzi brak mojego doświadczania w czytaniu kryminałów, bo okazuje się, że każdy szczegół ma znaczenie… a nazwiska bohaterów tym bardziej.

 

Moja kochana mamusia powiedziała mi, że nie mogę zdradzić Wam zakończenia, drodzy czytelnicy, dlatego aby poznać jak zaskakująco kończy się ta powieść, musicie przeczytać ją sami. Życzę cudownych wrażeń literackich. Polecam.

 

Aurelia Michalska

Powiązane artykuły

sklep z ptasimi piórami wraca na scenę. legenda szczecina zagra w nowej dekadencji
Kultura

Sklep z Ptasimi Piórami wraca na scenę. Legenda Szczecina zagra w Nowej Dekadencji

Szczeciński „Sklep z Ptasimi Piórami” wystąpi 11 października w Nowej Dekadencji –...

rzeźba, miasto i przyszłość. szczecin gospodarzem ogólnopolskiego kongresu
Kultura

Rzeźba, miasto i przyszłość. Szczecin gospodarzem ogólnopolskiego kongresu

14 i 15 października Szczecin stanie się miejscem spotkania artystów, kuratorów, architektów...

tekhné – be aware of sound. w trafo odbędzie się międzynarodowe sympozjum
Kultura

TEKHNÉ – Be Aware of Sound. W TRAFO odbędzie się międzynarodowe sympozjum

Jak technologie zmieniają muzykę i sztukę dźwięku? O tym będą rozmawiać artyści,...

muzyczne pokolenia spotkają się w szczecinie. finał cyklu „miastotwórcy”
Kultura

Muzyczne pokolenia spotkają się w Szczecinie. Finał cyklu „Miastotwórcy”

Przed nami finał tegorocznego cyklu „Miastotwórcy”. W niedzielę, 4 października, w Bałtyckim...