Home Kultura Wszystko będzie dobrze w Teatrze Współczesnym! Poznaliśmy program premier
Kultura

Wszystko będzie dobrze w Teatrze Współczesnym! Poznaliśmy program premier

137
wszystko będzie dobrze w teatrze współczesnym! poznaliśmy program premier

Miłość Winstona i Julii. Józef K. oskarżony w niejasnych okolicznościach. Zatonięcie legendarnego transatlantyku. Bohaterki lektur szkolnych i mieszkańcy roztapiającej się metropolii. Czy te zjawiska i postacie mogą mieć ze sobą coś wspólnego? W Teatrze Współczesnym wszystko jest możliwe, właśnie bowiem poznaliśmy motyw przewodni i program sezonu artystycznego 2026/2027.

— Nadchodzący sezon budujemy wokół tytułów doskonale znanych ikon, które od dekad kształtują masową wyobraźnię. Choć wydaje nam się, że wiemy, o czym te historie „mniej więcej” są, zaprosiliśmy czołówkę reżyserów i reżyserek średniego oraz młodego pokolenia, by odczytali je na nowo. Jakie języki teatralne zaproponują dla tych wielokrotnie oswojonych motywów? Niezależnie od tego, jak wygląda Wasza znajomość lektur – nie martwcie się. Wszystko będzie dobrze — pisze Michał Buszewicz, dyrektor artystyczny Teatru.

Właśnie tak brzmi hasło przewodnie nadchodzącego sezonu artystycznego: wszystko będzie dobrze. Zaplanowano pięć premier, które w pewien sposób odzwierciedlają tę pokrzepiającą frazę, a ponadto czerpią z ponadczasowych dzieł literackich i filmowych. Jednak ze względu na liczne spektakle wyjazdowe podczas festiwali teatralnych na pierwszą premierę musimy czekać aż do grudnia.

„1984” George’a Orwella – reż. Agnieszka Jakimiak, Mateusz Atman

Teatralna adaptacja tej futurystycznej powieści z końca lat 40. po raz pierwszy pojawi się na deskach Dużej Sceny w grudniu 2026 roku. Tym razem twórcy skupili się na tym, co w tej kultowej dystopii było najbardziej niebezpieczne – na miłości. Wszystkie losy Winstona i Julii, będące aktem sprzeciwu wobec systemu, będą przedstawione w estetyce retrofuturystycznej – przyszłości wyobrażonej w przeszłości. Z kolei cały dramat życia w świecie Wielkiego Brata odzwierciedlą wielkoskalowe wizualizacje i muzyka skrzypiec na żywo. W „1984” ważne są dwa pytania: kto ma władzę? I wreszcie najważniejsze: czy jeszcze potrafimy być razem?

„Tylko nie to” – reż. Weronika Zajkowska

Tym razem w styczniu 2027 roku w Teatrze Małym widzowie spotkają się z adaptacją książki „Bezradne i romantyczne” Aleksandry Korczak. Polonistka i filozofka analizuje w niej bohaterki lektur dla szkół podstawowych, których role często ograniczają się do opiekunek, uwodzicielek lub bezbronnych istot. W tym spektaklu reżyserka przyjrzała się postaciom kobiecym, które mogą mieć w sobie więcej cech niż tylko gładka cera, smutne spojrzenie, delikatność wymagająca ochrony czy czułość wobec męskich bohaterów. Historia będzie opierać się na przedmiotach, z którymi kojarzymy bohaterki. Ponadto w spektaklu będzie kontynuowana formuła „Teatru w klasie” – każda szkoła podstawowa będzie mogła „zamówić sobie” spektakl do zagrania w swoich murach.

„Titanic” – reż. Wojciech Rodak

W marcu przyszłego roku widzowie Teatru przyjrzą się 115-letniej historii legendarnego statku (w momencie premiery), który nieustannie przywołuje nowe teorie i popkulturowe wyobrażenia. Twórcy spektaklu wypłyną na szerokie wody Atlantyku, by przedstawić historię z perspektywy pasażerów trzeciej klasy. Czy katastrofa góry lodowej i romans Jacka i Rose będą w niej wyglądać tak, jak to przedstawił James Cameron?

„Proces” Franza Kafki – reż. Cezary Tomaszewski

Najsłynniejszy literacki proces sądowy świata również znajdzie swoje miejsce na deskach Dużej Sceny już w kwietniu. Ta surrealistyczna powieść czesko-niemieckiego pisarza od ponad wieku szokuje i prowokuje, przedstawiając prawo jako labirynt absurdu i niesprawiedliwości władzy, a jednocześnie stawia wiele pytań bez odpowiedzi. Z kolei w perspektywie reżysera „Proces” nie jest opowieścią o winie, a o desperackiej próbie odnalezienia sensu w świecie, którego zasady zdają się jasne tylko dla urzędników. Okazuje się, że choć Okazuje się, że choć świat wykreowany przez Kafkę kojarzy nam się z mrokiem, w teatrze może nabrać nieco jaśniejszych barw. Przecież Józef K. po każdym wezwaniu na przesłuchanie musiał powtarzać sobie: „Wszystko będzie dobrze”.

„Skwar” – reż. Krzysztof Zygucki

Teatr sięga nie tylko po klasyki literatury, ale również po jej najnowszy element. Adaptacja książki „Zmartwychwstanki” Doroty Grabek, która została nominowana do tegorocznej Nagrody Literackiej Nike, pojawi się na deskach Sceny Nowe Sytuacje w maju 2027 roku. To opowieść o mieście, w którym 40-stopniowy upał trwa od dwóch miesięcy, a klimatyzatory przestają działać. O ludziach, którzy rozpłyną się z gorąca, jeśli świat nie usłyszy ich historii. Taka historia brzmi jak materiał na horror lub kolejna dystopia, ale nimi nie jest. To przyszłość, która jest bliżej niż się wydaje, a bardziej od spalonego słońcem świata przeraża tylko samotność bohaterów, którą dobrze znamy. A jednak jest to opowieść o miłości.

O co chodzi w tej nowej siedzibie?

Wokół budowy nowej siedziby oraz przenosin obecnej od kilku miesięcy narosło wiele teorii, mitów i nadziei. Podczas spotkania prasowego w Teatrze Małym dyrektorzy Teatru Współczesnego opowiedzieli o swoich przemyśleniach i obawach z tym związanych.

— Zapowiada się, że będziemy mieli rzeczywiście fantastyczny gmach, bardzo wymagający, jeśli chodzi o załogę, która będzie w nim pracowała. [A co z pobytem w siedzibie na Wałach Chrobrego?] Cały czas toczą się rozmowy, cały czas prezentujemy takie stanowisko, iż teatr będzie w nowej siedzibie już w roku 2030 lub 2031, to rodzi potrzebę dobrego przemyślenia tego, czy jednak droga pomiędzy naszą obecną siedzibą a tą nową nie powinna być drogą bezpośrednią — wypowiedział się Mirosław Gawęda, dyrektor naczelny Teatru.

Wciąż bowiem nie jest dla wszystkich pewne, czy „wyprowadzka” Teatru z obecnej siedziby odbędzie się tuż po oddaniu do użytku nowej. Jeszcze przed rokiem przecież istniały dyskusje, jakoby w przypadku „wyrzucenia” Teatru z obecnej siedziby przez władze Muzeum Narodowego zespół byłby zmuszony wypożyczać inne sale i grać na scenach np. Teatru Polskiego. Władze, ale i sympatycy Teatru są w tej kwestii zgodni, że na taką sytuację nie można pozwolić. Dlatego cały czas trwają rozmowy, czy Teatr pozostanie w gmachu Muzeum przez najbliższe 4-5 lat – bo na takie realia liczy zespół Teatru Współczesnego.

Warto wspomnieć, że jesienią wiele spektakli pojawi się na deskach festiwali teatralnych w całej Polsce. Takich zaszczytów dostąpią: „Very Ibsen” pięciokrotnie, „Paprykarz szczeciński” dwukrotnie, „Nie całuj mnie teraz”, „POV: Masz 12 i prze****ne”, „Dotyk za dotyk. Dansing” oraz „Edukacja seksualna”. Niewątpliwie świadczy to o jednym z najwyższych poziomów teatralnych w kraju, którego być może nie każdy jest świadomy. Miejmy nadzieję, że utalentowany zespół aktorski i szeroki repertuar znajdzie swoje miejsce w Nowym Współczesnym na Łasztowni – tuż po zamknięciu obecnego.

Powiązane artykuły

sklep z ptasimi piórami wraca na scenę. legenda szczecina zagra w nowej dekadencji
Kultura

Sklep z Ptasimi Piórami wraca na scenę. Legenda Szczecina zagra w Nowej Dekadencji

Szczeciński „Sklep z Ptasimi Piórami” wystąpi 11 października w Nowej Dekadencji –...

rzeźba, miasto i przyszłość. szczecin gospodarzem ogólnopolskiego kongresu
Kultura

Rzeźba, miasto i przyszłość. Szczecin gospodarzem ogólnopolskiego kongresu

14 i 15 października Szczecin stanie się miejscem spotkania artystów, kuratorów, architektów...

tekhné – be aware of sound. w trafo odbędzie się międzynarodowe sympozjum
Kultura

TEKHNÉ – Be Aware of Sound. W TRAFO odbędzie się międzynarodowe sympozjum

Jak technologie zmieniają muzykę i sztukę dźwięku? O tym będą rozmawiać artyści,...

muzyczne pokolenia spotkają się w szczecinie. finał cyklu „miastotwórcy”
Kultura

Muzyczne pokolenia spotkają się w Szczecinie. Finał cyklu „Miastotwórcy”

Przed nami finał tegorocznego cyklu „Miastotwórcy”. W niedzielę, 4 października, w Bałtyckim...