Piotr „Łatwogang”, przemierzający kraj na rowerze w charytatywnej trasie dla Maksa chorego na DMD, osiągnął cel, który jeszcze chwilę temu wydawał się nierealny. Na leczenie małego Maksa udało się zebrać astronomiczne 12 milionów złotych. Jednak zamiast zatrzymać się na mecie, influencer postanowił jechać dalej i zrobić coś więcej.
Na ten moment licznik pokazuje już 14,5 miliona złotych. Nadwyżka ze zbiórki zostanie przekazana dla kolejnego chłopca walczącego z dystrofią mięśniową Duchenne’a — Adasia Orlika. Choć po setkach przejechanych kilometrów widać już ogromne zmęczenie, Łatwogang nie zwolnił tempa. Po przekroczeniu magicznej granicy 12 milionów wiele osób sugerowało mu, że może zakończyć wyprawę. On odpowiedział krótko:
„Celem nie jest Gdańsk, my jedziemy do Gdańska, ale celem są dzieciaki, moim celem jest uzbierać na ich leczenie”
Do końca trasy zostało już mniej niż 100 kilometrów, ale wszystko wskazuje na to, że zanim Łatwogang dotrze do mety, uda się zamknąć także zbiórkę dla Adasia. Chłopiec potrzebuje jeszcze około miliona złotych. Ogromnych emocji nie kryją rodzice Adasia. Na facebookowym profilu „Z Adasiem przeciw DMD” pojawił się poruszający wpis pełen wdzięczności i niedowierzania.
– „Po raz pierwszy mamy poczucie, że cała Polska naprawdę usłyszała o DMD — o chorobie, która każdego dnia odbiera dzieciom mięśnie, sprawność i przyszłość” – napisali.
Rodzina podkreśla, że decyzja o przekazaniu nadwyżki ze zbiórki była dla nich całkowitym zaskoczeniem. Dziękują nie tylko Łatwogangowi i Fundacji Siepomaga, ale także tysiącom ludzi, którzy zaangażowali się w pomoc. Historia Maksa i Adasia stała się początkiem czegoś znacznie większego. Rodzice dzieci chorujących na DMD chcą wykorzystać ogromne zainteresowanie, by mówić głośniej o wszystkich rodzinach walczących z tą brutalną chorobą.
Już w Dzień Dziecka wystartować ma ogólnopolska akcja „79H LIVE — Cała Polska w ruchu dla dzieci z DMD”. Jej celem będzie dalsze nagłaśnianie problemu i wsparcie kolejnych dzieci potrzebujących kosztownej terapii genowej.