Home Kultura Czy za Prezesem ktoś zapłakał? [WARTE PRZECZYTANIA]
Kultura

Czy za Prezesem ktoś zapłakał? [WARTE PRZECZYTANIA]

371

Ta historia byłaby nawet śmieszna, gdyby… nie była tak prawdziwa. Choć świat w „Zniknięciu prezesa” jest fikcją, to każde wydarzenie, które zostało zapisane na kartach książki, może się wydarzyć naprawdę, a czytając widzimy oczyma wyobraźni polityków… tych realnych, pokazywanych każdego dnia przez TVP.

 

Trzeba przyznać, „Zniknięcie prezesa”  autorstwa Piotra Głuchowskiego to historia dla tych, którzy nie są fanatykami obecnej władzy. Książka napisana z dużym przymrużeniem oka, z dowcipnymi dialogami, licznymi nawiązaniami do typowego dla prawicowych ugrupowań fanatyzmu, obrzydliwą polityką i… przerażającymi realiami.

 

Historia opowiada o zbliżającej się kampanii wyborczej, którą prawica chce wygrać. Za wszelką cenę. I wpada na pomysł: niech Prezes zostanie uprowadzony, my go odbijemy i upokorzymy opozycję, która… nie ma z porwaniem nic wspólnego, ale i tak nieźle oberwie. Tylko że planu nie udało się zrealizować, bo nagle pojawia się człowiek, któremu wszystko jedno. Wyobraźcie sobie konsternację służb, kiedy sfingowane porwanie okazuje się… porwaniem prawdziwym!

 

Na ulicach protesty, w rządzie dezorientacja i kłótnia o przywództwo, mimo że Naczelnik wciąż żyje. Co za intryga!

 

Groteskowe historie, drobne zbiegi okoliczności, mnóstwo przypadku i farsy – to wszystko sprawia, że czytelnik wciągany jest w fabułę jak bezwiedny wyborca w bagno wyborczych obietnic. Nie da się z tego wykaraskać do ostatniej strony. Czy porywacz wykona egzekucję w imię patriotycznego obowiązku? Na pewno wiele się dowie, wszak jak wyznaje Prezes Kaczyński:

 

Ludzie, którzy się od dekady oddają rytuałom władzy, którzy wyspecjalizowali się w kombinowaniu, tracą kontakt z realem. Zarządzani przestają być istotami, są tylko liczmanami, które można bez końca przesuwać. Długo pozostający u władzy żyją już tylko władza. Staram się ich wymieniać, lecz ławka jest krótka, a pole ogromne i obficie rodzi. Chciałbym mieć kombajn żniwny, a mam do dyspozycji widły, sierpy, cepy.

 

Zapewne czytając tę książkę, każdy się uśmiechnie. Pojedyncze gagi bawią, ale… gdy dochodzimy do finałowych scen, wcale zabawnie nie jest. To prawdziwy obraz Polski, wprawdzie… zmieniono kilka nazwisk, ale to wciąż widły, sierpy, cepy.

Powiązane artykuły

szczecin zachwycił całą polskę. „krąg” podbił prestiżowy festiwal
Kultura

Szczecin zachwycił całą Polskę. „Krąg” podbił prestiżowy festiwal

Folklor z Pomorza Zachodniego zrobił furorę na jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych...

niezwykły koncert w sercu szczecina. zabytkowe organy, światowej klasy artyści i wstęp za darmo
Kultura

Niezwykły koncert w sercu Szczecina. Zabytkowe organy, światowej klasy artyści i wstęp za darmo

Miłośnicy muzyki klasycznej i historii Szczecina mają powód, by już dziś zapisać...

zostało tylko 10 dni do jedynego koncertu candy dulfer w polsce
Kultura

Zostało tylko 10 dni do jedynego koncertu Candy Dulfer w Polsce

Już za 10 dni Szczecin stanie się centrum światowego jazzu – 18...

marzysz o wielkiej scenie? ruszył nabór do legendarnego festiwalu
Kultura

Marzysz o wielkiej scenie? Ruszył nabór do legendarnego festiwalu

To właśnie tutaj swoje pierwsze kroki stawiały gwiazdy polskiej muzyki. Teraz kolejni...