W Szczecinie temat ekologii schodzi na poziom bardzo konkretnych liczb, decyzji i inwestycji. Bo choć ponad 70% powierzchni Ziemi pokrywa woda, tylko niespełna 3% to woda słodka – a jej zasoby systematycznie maleją.
Z okazji Światowego Dnia Ziemi lokalne wodociągi przypominają: to, co robimy na co dzień, ma realny wpływ na środowisko. I nie są to puste słowa. Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie od lat realizuje strategię, która łączy ekologię z nowoczesną technologią.
Wśród efektów wskazywane są: zaawansowany monitoring sieci i szybkie wykrywanie awarii, wymiana nawet stuletnich odcinków wodociągów, rozwój odnawialnych źródeł energii. Tylko w 2025 roku udało się wyprodukować aż 7652 MWh energii z OZE – z wykorzystaniem słońca, biogazu i… turbiny wodnej. To nie tylko ekologia, ale też konkretne oszczędności i większe bezpieczeństwo dostaw.
Oczyszczone ścieki trafiające do Odry osiągają parametry jakościowe, które przewyższają stan wody w samej rzece. Jednocześnie miasto stawia na nowoczesne zarządzanie deszczówką – zamiast ją szybko odprowadzać, zatrzymuje ją jak najbliżej miejsca opadu. Retencja, infiltracja i naturalne oczyszczanie przez rośliny to dziś standard, a nie eksperyment.
Najbardziej problematyczny pozostaje jednak temat plastiku. W Szczecinie mieszka blisko 400 tysięcy osób. Gdyby tylko połowa z nich kupowała codziennie jedną butelkę wody, do środowiska trafiałoby aż 4 tony plastiku dziennie. Dlatego miasto promuje prostą zmianę: pij kranówkę. Nieustannie montowane są poidełka w szkołach i przestrzeni publicznej, podczas wydarzeń miejskich serwowana jest woda z sieci, a dzieci uczą się ekologii w programach takich jak „Przyjaciele Wody”.
Eksperci nie mają wątpliwości – skala wpływu codziennych wyborów jest ogromna. Czasem wystarczy kilka prostych zmian: krótszy prysznic zamiast kąpieli, zakręcanie wody podczas mycia zębów, zbieranie deszczówki czy w końcu rezygnacja z plastikowych butelek.
Hasło „Nasza moc, nasza planeta” nie jest przypadkowe. Pokazuje, że odpowiedzialność nie leży tylko po stronie instytucji. Miasto inwestuje miliony, wdraża technologie i edukuje. Ale bez zmiany codziennych nawyków mieszkańców – efekt będzie ograniczony.