Znani z internetu Kamil L. i Aleksandra K., występujący pod pseudonimami „Budda” i „Grażynka”, opuścili areszt tymczasowy. Jak poinformował prokurator Przemysław Nowak, ich status podejrzanych pozostaje bez zmian. Rzecznik Prokuratury Krajowej podkreślił, że złamanie warunków zwolnienia może skutkować ponownym aresztowaniem.
Decyzja o zwolnieniu była możliwa dzięki zmianie środka zapobiegawczego i wpłaceniu poręczenia majątkowego. Kamil L. musiał wpłacić dwa miliony złotych, a Aleksandra K. – milion złotych. Prokuratura zastrzega, że jeśli podejrzani będą próbowali wpływać na świadków lub mataczyć, poręczenie przepadnie, a oni sami wrócą za kratki. Sytuacja jest więc monitorowana przez odpowiednie służby.
Decyzja o wyjściu na wolność pary youtuberów wzbudziła szerokie zainteresowanie, a ich sprawa wciąż budzi emocje wśród opinii publicznej. Przesłuchiwany w Szczecinie „Budda” usłyszał zarzuty wyłudzania podatku VAT i organizowania nielegalnych gier hazardowych. Influencer popularność zdobył organizując loterie, w których można było wygrać luksusowe samochody. Budda zasłynął też ze swoich akcji charytatywnych. Po osadzeniu w areszcie w Nowogardzie, zebrali się jego fani, aby okazać swoje wsparcie. Filmiki pokazujące „zlot” fanów Buddy pod aresztem publikowane były w internecie.












