King Szczecin niespodziewanie wysoko przegrał na wyjeździe z Górnikiem Wałbrzych 76:97.
Gospodarze przystąpili do meczu bez kilku swoich podstawowych graczy. Mimo to lepiej weszli w mecz, ale Szczecinianie szybko odrabiali straty. Druga część pierwszej kwarty była jednak lepsza w wykonaniu Górnika i po 10.minutach prowadził 23:13.
W drugiej kwarcie gospodarze ponownie radzili sobie lepiej. W ekipie Wilków nieźle prezentowali się Żołnierewicz, czy Roberts, ale to nie wystarczało na świetnie dysponowanych koszykarzy z Wałbrzycha. Ich przewaga do przerwy się powiększyła i prowadzili już 44:32.
Po przerwie King próbował nawiązać walkę, ale mimo prób ze strony między innymi Gielo, czy Robertsa, gospodarze nie pozwalali na dogonienie wyniku. Sami byli niezwykle skuteczni i po trzech kwartach prowadzili 67:44.
W ostatniej części spotkania miejscowi kontrolowali grę. Kapitalne zawody rozgrywał w barwach Górnika Tauras Jogela. Ostatecznie King przegrał 76:97. Najwięcej punktów dla gości zdobył Przemysław Żołnierewicz rzucając 23 punkty.