Szokujące wydarzenie, które miało miejsce w halloween 2024 roku w jednym z bloków przy ulicy Polskich Marynarzy w Szczecinie, wciąż pozostaje niewyjaśnione. Prokuratura Rejonowa Szczecin – Zachód poinformowała, że 3 czerwca 2025 roku dochodzenie w sprawie umieszczonych szpilek w cukierkach zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy. Choć śledztwo nie doprowadziło do ustalenia osoby odpowiedzialnej za czyn, to organy ścigania nie wykluczają wznowienia postępowania w przyszłości.
Sprawa dotyczy zdarzenia, do którego doszło w halloween – 31 października 2024 roku. Tego dnia dwoje małoletnich dzieci, jak wiele innych, brało udział w tradycyjnym „cukierek albo psikus”. Podczas zbierania słodyczy w jednym z bloków mieszkalnych dzieci natrafiły na cukierki zawieszone na drzwiach wejściowych jednego z mieszkań. Po ich zjedzeniu okazało się, że w środku znajdowały się szpilki, które mogły doprowadzić do poważnych obrażeń lub nawet zagrażać życiu.
Na szczęście dzieci nie doznały obrażeń, jednak sytuacja była wyjątkowo niebezpieczna. Sprawą natychmiast zajęła się prokuratura.
W toku postępowania przeprowadzono szereg czynności procesowych, w tym przesłuchania świadków, analizę monitoringu, ekspertyzy biegłych oraz przeszukania. Mimo podjętych działań nie udało się ustalić sprawcy przestępstwa, co skutkowało wydaniem decyzji o umorzeniu dochodzenia.
Umorzenie postępowania nie oznacza, że sprawa została zamknięta raz na zawsze. W przypadku pojawienia się nowych, wiarygodnych informacji, postępowanie może zostać wznowione aż do 2039 roku, czyli do terminu przedawnienia karalności czynu.
Decyzja prokuratury oznacza, że czyn uznano za przestępstwo, mimo że nie ustalono, kto za nim stoi. Sprawa ma nie tylko wymiar karny, ale również społeczny i symboliczny – pokazuje, jak cienka jest granica między niewinną tradycją a potencjalnie tragicznym incydentem.
Rodzice dzieci uczestniczących w halloweenowych obchodach z pewnością będą teraz podchodzić do tej zabawy z większą ostrożnością. Wydarzenie unaocznia, że nawet w pozornie bezpiecznym otoczeniu mogą czyhać zagrożenia, które mają realne konsekwencje dla zdrowia i życia najmłodszych.
Choć postępowanie zostało umorzone, policja apeluje do mieszkańców i świadków, którzy mogą mieć jakiekolwiek informacje w tej sprawie, by zgłaszali się do organów ścigania. Być może to właśnie czyjaś pamięć, nagranie czy rozmowa okaże się brakującym elementem tej niepokojącej układanki.












