Przed tygodniem do ligowych zmagań wrócili piłkarze ręczni Pogoni Szczecin. Główny faworyt do awansu zdecydowanie przegrał w Krakowie 26:35. Porażka była okupiona groźnym urazem Fabiana Sosny i chorobą wielu graczy.
Po meczu w Krakowie wśród zawodników i sztabu szkoleniowego Dumy Pomorza zapanowała grypa. Obecnie niewielu graczy z podstawowego składu jest zdolnych do gry, ale medycy robią wszystko, by postawić trzon zespołu na nogi. Oficjalna strona klubu podaje, że zdrowych zawodników można policzyć na palcach jednej ręki, a są nimi głównie ci, którzy nie pojechali do Krakowa. Szczecinianie starali się przełożyć mecz, jednak ekipa z Wągrowca nie wyraziła na to zgody.
Nielba udanie zakończyła rundę jesienną wygrywając trzy spotkania z rzędu. Podtrzymała passę przed tygodniem, pokonując w pierwszym meczu po przerwie zimowej Padwę Zamość 34:32. Mając na koncie 27 punktów, goście sobotniego starcia zajmują siódme miejsce w stawce. Pogoń wciąż jest pierwsza, jednak drugi Śląsk Wrocław traci do niej zaledwie jeden punkt. W meczu trzeciej kolejki bieżących rozgrywek, Nielba przegrała po dogrywce we własnej hali z Pogonią 34:36.
Mecz 16.kolejki pomiędzy Portowcami, a Nielbą rozpocznie się o godzinie 17 w sobotę 14 lutego.












