W hicie kolejki Orlen Basket Ligi, King Szczecin pokonał Śląsk Wrocław 90:81. Kibice byli świadkami niezwykle ekscytującego widowiska.
Pierwsza kwarta była bardzo wyrównana, jednak w mecz lepiej weszli goście. Dobrze w szeregach Śląska spisywali się Djordjevic oraz Penava. W ekipie Kinga na swoim wysokim poziomie grali Gielo, Żołnierewicz i Roberts. Lekką przewagę gości w pierwszych 10.minutach było widać po wyniku. Prowadzili 20:19.
W drugiej części spotkania gracze gospodarzy dali popis w grze ofensywnej. Świetnie akcje kończył Popovic i Żołnierewicz. Tomasz Gielo popisał się kapitalną trójką. Goście nie byli w stanie dotrzymać kroku i King prowadził po dwóch kwartach 51:41.
Po przerwie niezwykle zmotywowana była ekipa z Wrocławia. Dobra skuteczność i uważna gra w obronie sprawiła, że doprowadzili do remisu, a później wyszli na prowadzenie. Pod koniec trzeciej kwarty otrząsnęli się koszykarze Kinga, dzięki czemu prowadzili po 30.minutach 72:69.
W ostatniej części meczu podopieczni Macieja Majcherka ponownie zagrali swoją, solidną koszykówkę. Skutecznie rzuty wolne rzucał Gielo. Ostatecznie King zwyciężył 90:81.
Najskuteczniejszy w szeregach gospodarzy był Przemysław Żołnierewicz, który rzucił 25 punktów.
Po 22.kolejkach Szczecinianie są liderem tabeli mając na koncie 38 punktów. Druga Legia ma jedno oczko mniej.











