Szczypiorniści Pogoni Szczecin wysoko pokonali ZPRP Kielce 34:25. Jednak po pierwszej części gry zanosiło się na sporą niespodziankę, gdyż to goście prowadzili.
Przed spotkaniem zdecydowanym faworytem tego starcia byli gospodarze. To oni są liderem tabeli, a kielczanie znajdują się w dolnych rejonach. W ostatnich tygodniach kontuzje wyeliminowały z gry ważnych zawodników Pogoni, przez co w meczach ze Śląskiem i AZS Warszawa grali w mocno okrojonym składzie. Przed dzisiejszym meczem byli mocno skoncentrowani i obiecywali 100% zaangażowania.
W pierwszej części gry Portowcy grali słabo i brakowało im odpowiedniej organizacji gry. Kielczanie wykorzystywali błędy Pogoni rzucając koleje gole. Kiedy sędzia odgwizdał przerwę, na tablicy widniał sensacyjny wynik 16:15 dla ZPRP.
Na drugą połowę Pogoń wyszła bardzo zmobilizowana. Poprawili skuteczność i grę obronną. Grali zdecydowanie pewniej, co przyczyniło się do 19 trafionych rzutów. Goście popełniali dużo błędów, co bez skrupułów wykorzystywali granatowo-bordowi. Zaangażowanie i pasja jaką pokazali w drugiej części gry sprawiły, że ostatecznie wygrali 34:25.
Dzięki kolejnym trzem punktom Sandra SPA kończy rok na pozycji lidera i cel na wiosnę jest tylko jeden – awans do Superligi.