Miał 252 centymetry długości, ważył tyle co dobrze wypasiony labrador i wyskoczył z głębin Odry jak mityczny potwór – na szczęście tylko na chwilę. Michał Chełkowski, pasjonat wędkarstwa z wieloletnim doświadczeniem, złowił w sobotę ok. godz. 1:30 w Szczecinie suma, którego spokojnie można by nazwać „potworem z Odry”.
– To prawdziwe zabytki natury, pływające olbrzymy, które mogą mieć nawet 50–60 lat. Takie chwile są niezwykle emocjonujące, szczególnie kiedy złowisz coś takiego o wpół do drugiej w nocy – komentuje Michał Chełkowski, zawodowy wędkarz, ambasador Vagner Fishing w Polsce.
Sum o długości 252 cm został złowiony metodą wertykalną – jedną z bardziej wymagających technik, w której kluczową rolę odgrywa precyzja, doświadczenie i… cierpliwość. Wydobycie tak wielkiej ryby z wody to nie solo act – to zespołowe przedsięwzięcie.
– W Polsce udało mi się złowić dwie ryby przekraczające 240 cm, a teraz i ten okaz wynoszący dokładnie 252 centymetry – dodaje Chełkowski. Ten sum nie był jedyną wielką zdobyczą. Duet wędkarzy złowił także okazy o długości 204 i 219 centymetrów – wszystkie w ciągu pierwszego tygodnia sezonu sumowego.
Choć zdjęcie z takim kolosem to marzenie wielu wędkarzy, Chełkowski wie, jak ważny jest szacunek dla natury. Każdy z sumów, po krótkiej sesji zdjęciowej i pomiarach wrócił do Odry.
– Jestem szczęśliwy, bo to dowód na to, że natura się obroniła po katastrofach ekologicznych. Te ryby wciąż tu są i dalej rosną. Natura potrafi się bronić. Cieszymy się, że mamy jeszcze możliwość spotkać takie okazy i próbować swoich sił w starciu z nimi– podkreśla Michał.
To podejście, w którym pasja łączy się z odpowiedzialnością, spotyka się z dużym uznaniem wśród środowiska wędkarskiego.Czy to był „potwór z Odry”? Dla niektórych – z pewnością. Dla Chełkowskiego – to raczej majestatyczny strażnik rzecznych głębin, z którym miał zaszczyt się spotkać.
– W Hiszpanii miałem okazję złowić jeszcze większe – między 261 a 268 cm. Ale niezależnie od miejsca, najważniejsze jest to, że nie zabijamy pasji. Pielęgnuję swoje hobby i swoją pracę każdego dnia– podsumowuje.
Chcesz przeżyć coś podobnego? Michał Chełkowski zaprasza na wyprawy i szkolenia z metody wertykalnej – dla tych, którzy zamiast patrzeć na ryby w encyklopedii, wolą… trzymać je w ramionach (choćby tylko na chwilę). Ale najpierw zachęcamy do obejrzenia nagrań z wypraw na kanale Michała: SPRAWDŹ TUTAJ.












