Korona Kielce pokonała Pogoń Szczecin tylko 1:0 po niezwykle zaciętym i pełnym emocji widowisku. Zwycięstwo gospodarzom dał Dawid Błanik, a granatowo-bordowi mogą tylko pluć sobie w brodę z powodu ogromnej liczby niewykorzystanych okazji.
Po dwóch zwycięstwach z rzędu, drużyna Roberta Kolendowicza zawitała do Kielc z nadzieją na przedłużenie serii, co dałoby im awans na 4. miejsce w tabeli. Pomimo odczuwalnej straty Efthymisa Koulourisa, to ostatnie dwa spotkania z Widzewem oraz z Rakowem pozwalały kibicom patrzeć optymistycznie na 8. Kolejkę PKO BP Ekstraklasy.
Na sytuacje bramkowe kibice obu stron nie musieli długo czekać, gdyż już w 2. minucie bramkarz Pogoni Valentin Cojocaru musiał interweniować po uderzeniu z dystansu Dawida Błanika. Cztery minuty później, nowy nabytek Pogoni – Sam Greenwood ostrzegł Xaviera Dziekońskiego groźnym strzałem z dystansu, niestety minimalnie obok bramki. W 19. minucie „Duma Pomorza” była bardzo blisko wyjścia na prowadzenie. Kamil Grosicki podał do Kacpra Smolińskiego, który znalazł się w sytuacji jeden na jednego z bramkarzem Korony, lecz świetnie przygotowany tego dnia Dziekoński uratował swoją drużynę przed utratą bramki.
Zarówno Korona, jak i Pogoń nie potrafiły wykorzystać swoich szans aż do 38. minuty, kiedy to będący ostatnio w fenomenalnej formie Dawid Błanik skierował głową piłkę do siatki, tym samym dając gospodarzom długo wyczekiwane prowadzenie. Ten ofensywny pomocnik na ostatnie cztery spotkania, zdobył cztery bramki, tym samym w meczu z „Dumą Pomorza” potwierdził swoją kapitalną dyspozycję. W ostatnich sekundach pierwszej połowy, goście znów byli o włos od zdobycia bramki, strzał Grosickiego z ostrego kąta „wypluł” Dziekoński, a dobitkę Smolińskiego wybili obrońcy Korony z linii bramkowej.
W drugiej połowie również emocji nie brakowało. Obie ekipy znowu poszły na wymianę ciosów, lecz żaden z nich nie dotarł do celu. Finalnie to Korona cieszyła się ze zwycięstwa, które dało jej awans na podium tabeli Ekstraklasy. Portowcy kolejny raz w tym sezonie mają problemy ze zdobyciem gola, pomimo aż 10 strzałów na bramkę co zdecydowanie powinno dać do myślenia zarówno kibicom, jak i trenerowi.
Najlepsi piłkarze tego spotkania
W Pogoni wyróżniającymi się graczami byli Kamil Grosicki, Musa Juwara oraz Valentin Cojocaru. Kapitan „Dumy Pomorza” pomimo braku gola lub asysty zanotował aż 6 kluczowych podań (najwięcej w drużynie). Równie dobrze zaprezentował się wspomniany Juwara. Gambijski skrzydłowy kolejny mecz z rzędu pokazał swoje zaangażowanie w obronie, a do tego zanotował 4 kluczowe podania. Bramkarz Pogoni pomimo braku czystego konta, to obronił 5/6 strzałów na bramkę.
W Koronie na wyróżnienie zasługują Wiktor Długosz, Dawid Błanik oraz przede wszystkim Xavier Dziekoński. Ten pierwszy asystował przy zwycięskiej bramce, a ponad to zanotował 4 kluczowe podania oraz miał 100% celności długich piłek (4/4). Błanik jest zdobywcą jedynego gola w tym spotkaniu, dodatkowo przyzwoicie zaprezentował się przy rozgrywaniu ze względu na 3 kluczowe podania, oraz 91% celności podań (10/11). Zdecydowanym bohaterem gospodarzy jest 21-letni bramkarz Koronierzy – Xavier Dziekoński. Polak zanotował aż 9 interwencji i zachował czyste konto pomimo tego, że goście mieli xG na poziomie 1,97.