Home Historia Obchody 44. rocznicy stanu wojennego w Centrum Solidarności „Stocznia”
Historia

Obchody 44. rocznicy stanu wojennego w Centrum Solidarności „Stocznia”

174
obchody 44. rocznicy stanu wojennego w centrum solidarności "stocznia"
fot. Arkadiusz Skrzypiński

W nocy z 12 na 13 grudnia dawna Świetlica Wolności przy ulicy Ofiar Grudnia 1970 r. stała się miejscem wspomnień i uhonorowania osób, które przyczyniły się w walce o wolną, demokratyczną Polskę. 44 lata temu polskie władze komunistyczne pod przewodnictwem gen. Wojciecha Jaruzelskiego, ogłosiły stan wojenny na terenie całego kraju, który stał się jednym z najtragiczniejszych okresów w najnowszej historii Polski. Decyzja ta miała na celu stłumienie działań „Solidarności”, która stwarzała zagrożenie dla władzy komunistycznej.

„Grudzień, czyli represje po szczecińsku”

Obchody rozpoczęły się równo o godzinie 23. Odwiedzających przywitał przez megafon Prof. Sebastian Ligarski, dyrektor Centrum Solidarności “Stocznia” w Szczecinie i opowiadał, jak na szczecińskich ulicach wyglądał wybuch stanu wojennego. Miejsce obchodów nie było przypadkowe. To właśnie w Świetlicy Wolności komitet strajkowy podpisał porozumienie w 1980 r., które przyczyniło się do późniejszego powstania NSZZ „Solidarność”. Dyrektor CSS wspominał również te wydarzenia, jak i strajki Grudnia ‘70.Podczas obchodów zaprezentowano materiały archiwalne. Kluczowe były jednak wystąpienia osób uczestniczących w strajkach Grudnia ‘81. Mieczysław Ustasiak, przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Szczecinie wspominał moment pacyfikacji strajku 

– Nasz strajk był nietypowy. Nie było negocjacji, było wyczekiwanie, co zrobi władza. My powtarzaliśmy ludziom, że w razie czego stosujemy opór bierny. Nie chcemy walk. Udało się. Nie było trupów jak w „Wujku”. Nie potrafię przedstawić słowami panującej wówczas atmosfery, myślę że każdy przeżywał to inaczej. Ale trzeba patrzeć na nasze przeżycia z dystansem. Nie byliśmy pierwsi, którzy się narażali w sprawach narodowych. Byli przed nami inni, którzy ponieśli większe ofiary.

W obchodach brał udział również Julian Sekuła, funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej, który stał po stronie strajkujących robotników i apelował do swoich kolegów o niestosowanie siły wobec strajkujących. Jego wystąpienie było bardzo wzruszające – odczytał list z więzienia od jego kolegi. Podziękował również młodemu pokoleniu za pamięć o tych wydarzeniach. Bardzo wzruszające były przemówienia ludzi, którzy pierwotnie byli tam na strajkach.

Drugą częścią obchodów był wernisaż wystawy „Grudzień, czyli represje po szczecińsku”, która przedstawiała głodowy protest milicjantów walczących o prawo do utworzenia związków zawodowych oraz ich współpracę z robotnikami ze Stoczni Warskiego.

Powiązane artykuły

mijają 82 lata od jednego z najcięższych nalotów na szczecin. noc, która zmieniła miasto
Historia

Mijają 82 lata od jednego z najcięższych nalotów na Szczecin. Noc, która zmieniła miasto

5 stycznia mijają 82 lat od jednego z najtragiczniejszych nalotów bombowych na...

szczecin, jakiego już nie ma. archiwalne nagrania ptv morze wracają na ekran
Historia

Szczecin, jakiego już nie ma. Archiwalne nagrania PTV Morze wracają na ekran

Kasety VHS, reporterskie migawki i ulice pełne transformacyjnego chaosu. Tuż przed końcem...

55 lat od grudnia ’70. szczecin znów przeszedł śladami pamięci
Historia

55 lat od Grudnia ’70. Szczecin znów przeszedł śladami pamięci

17 grudnia 2025 roku miasto uczciło 55. rocznicę tragicznych wydarzeń Grudnia ’70...

dzieje przedwojennego futbolu w szczecinie. od viktorii stettin do pogoni
Historia

Dzieje przedwojennego futbolu w Szczecinie. Od Viktorii Stettin do Pogoni

Początki rozwoju piłki nożnej w Szczecinie datuje się na rok 1886, kiedy...