Home Polityka Nocna prohibicja w Szczecinie – kto zyska, a kto straci?
Polityka

Nocna prohibicja w Szczecinie – kto zyska, a kto straci?

626
nocna prohibicja w szczecinie – kto zyska, a kto straci?

Już od dzisiaj 8 sierpnia na terenie Szczecina zaczęła obowiązywać nocna prohibicja, co poskutkuje brakiem możliwości zakupienia napojów alkoholowych między godziną 23 a 6 w sklepach spożywczych czy na stacjach benzynowych. Wczoraj z kolei odbyła się konferencja prasowa szczecińskiego oddziału partii Nowa Nadzieja, której przedstawiciele wyrazili swoją głęboką niechęć wobec tejże uchwały.

Wypowiedział się między innymi wiceprzewodniczący Nowej Nadziei Oddział w Szczecinie Michał Wójtowicz. – Dlaczego uważamy, że ta uchwała jest zła? Przede wszystkim dlatego, że ogranicza wolności obywatelskie. Alkohol nie jest produktem zakazanym, jest produktem dostępnym i każdy dorosły wolny człowiek ma prawo go sobie nabyć w takich godzinach, w jakich chce i w ilości, w jakiej chce. Radni poszli na skróty i postanowili zabronić zakupu alkoholu w dowolnych godzinach, dowolnym momencie wybranym przez nas, wolnych, świadomych obywateli tylko dlatego, że nie chciało im się robić nic więcej. Nie sięgnęli po profilaktykę, nie sięgnęli po służby, nie sięgnęli po cofanie koncesji.

Wójtowicz zauważa, że po wprowadzeniu nocnej prohibicji w innych miastach w Polsce wzrosła liczba interwencji i zgłoszeń wobec nieprzyjemnych zdarzeń. W Gdańsku straż miejska miała odnotować o 239 zgłoszeń więcej po ustanowieniu zakazu, a w Olsztynie była to liczba prawie 2000 zgłoszeń więcej.

— Radni powołali się na 720 interwencji straży miejskiej dotyczących zakłócania porządku publicznego i spożywania alkoholu w miejscach publicznych w 2024 roku, z czego argumentowali, że większość miała miejsce w nocy. Jak to wygląda w praktyce? Straż Miejska Szczecin odpowiedziała na moje zapytanie i poinformowała mnie, że takich zgłoszeń w godzinach nocnych w całym 2024 roku było raptem 170 — kontynuował wiceprzewodniczący.

Warto zauważyć, że wiele zdarzeń związanych z zakłócaniem porządku w mieście nie jest zgłaszanych do służb i nie odbijają się one większym echem.

— Statystyki dowodzą, że prohibicja nie działa – jest to martwy przepis i doprowadza do jednej rzeczy – do migracji alkoholowej do gmin ościennych, do przesunięcia godzin spożycia na godziny dzienne i doprowadzą również do upadku małych sklepów, bo to głównie małe sklepy nocne najbardziej na tym cierpią. Sieciówki na tym nie ucierpią, nie ucierpią na tym stacje paliw, nie ucierpią na tym duże dyskonty spożywcze, ucierpią na tym mali, rodzimi przedsiębiorcy, którzy będą mieli ograniczone wpływy, będą musieli zredukować zatrudnienie, a być może nawet się zamknąć — mówi dalej Wójtowicz.

Więcej o motywacjach i skargach wobec decyzji wojewody oraz miasta powiedział przewodniczący szczecińskiej Nowej Nadziei, Rafał Kubowicz, który zwraca uwagę na problem ograniczenia dostępności różnych produktów spożywczych w różnych sklepach z powodu zakazu sprzedaży alkoholu.

– Przede wszystkim tylko 21 rad osiedli z 37 opiniowało tę uchwałę, co jest niezgodne z obowiązującymi przepisami. (…) Przez wiele miesięcy tłumaczyliśmy, dlaczego jesteśmy przeciwni tej antywolnościowej i antyspołecznej uchwale. Mówiliśmy i tłumaczyliśmy, że nie chodzi nam o obronę alkoholu, tylko o podstawowe prawa obywatelskie i takim przykładem argumentu, którego używali nasi radni, było to, że żadne sklepy się nie zamkną. Oni rzucają słowa na wiatr, bo my już dzisiaj mamy przykład sklepu Społem Orion na skrzyżowaniu ulic Łokietka i Królowej Jadwigi, który zmienił godziny funkcjonowania – był całodobowy, teraz będzie od 6 do 22. Pracę stracą ochroniarze, stracą na pewno kasjerki. Ludzie nie będą mieli możliwości zrobienia zakupów o tej godzinie, o której chcą, bo wielu szczecinian zaczyna pracę przed 6 rano, chce sobie kupić coś do pracy i kończy pracę po 22.

W kolejnych słowach Kubowicz krytykuje również inne decyzje i zachowania radnych, a także przywołuje konstytucyjną zasadę wolności gospodarczej oraz ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, które to mają być naruszane.

— Chcielibyśmy, żeby WSA przychylił się do naszych argumentów, których jest bardzo dużo, pismo ma kilka stron. Informowaliśmy wielokrotnie o tym, jakie są nasze argumenty, pisaliśmy list otwarty do pana wojewody, który ostatniego dnia podpisał tę uchwałę, ponieważ też miał wątpliwości, czy ta uchwała jest zgodna z naszym prawem. Tutaj trzeba też nadmienić, że radni oczywiście mogą wprowadzać to, co chcą, bo zostali demokratycznie wybrani w tym mieście. Jeśli mają takie pomysły, niech je wprowadzają, tylko że w trakcie kampanii wyborczej nikt nie mówił głośno o tym, że będą wprowadzali prohibicję, Strefy Czystego Transportu albo może tak jak pan radny Słowik z Zielonych chce ograniczenia w jedzeniu mięsa, bo takie postulaty pana Słowika się pojawiają w przestrzeni publicznej, na jego portalach społecznościowych. Pytanie brzmi, gdzie były te postulaty w kampanii wyborczej? Słyszeliśmy w kampanii wyborczej o wielu innych rzeczach, które nie są realizowane. Jedyne, czym się zajmują, to ograniczaniem swobód obywatelskich mieszkańców. Jednoznacznie składamy skargę i chcemy, aby uchwała została uchylona dla dobra mieszkańców, a od tego, żeby trzymać porządek są służby i odpowiednie możliwości prawne.

Zapytaliśmy kilkoro szczecinian o ich opinię na temat tej decyzji władz. Wielu z nich jest wobec niej pozytywnie nastawione.

— Uważam, że może to pozytywnie wpłynąć na bezpieczeństwo szczecinian w nocy i w pewnym stopniu ograniczyć konsumpcję i nadużywanie alkoholu — mówi maturzystka ze Szczecina.

— Nocna prohibicja może wpłynąć pozytywnie na bezpieczeństwo w mieście w nocy. W miejscach nieprzeznaczonych do spożywania alkoholu zmniejszy się ilość nietrzeźwych, co może wpłynąć na swobodniejsze poruszanie się samotnie w mieście. Negatywnym skutkiem tych działań jest jednak brak możliwości dokupienia alkoholu chociażby organizując imprezę w domu — wypowiada się inny mieszkaniec Szczecina.

Ludzie zauważają też nie tylko sam fakt sprzedaży alkoholu w nocy, ale i jej „efekt” na drugi dzień na ulicach miasta.

— Jestem jak najbardziej za. Patrząc na to, jak wieczorami czy nocą wyglądają niektóre ulice miasta, w tym najbardziej rzucająca się w oczy Krzywoustego obok DH Kupiec, uważam że to krok w dobrą stronę. Mam nadzieję, że skończą się widoki pijaczków śpiących po krawężnikach w obrębie okolicznych sklepów monopolowych 24h, wypróżniających się gdzie popadnie. Dodatkowo liczę na to, że prohibicja przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa w mieście.

Jednakże nie brakuje też sceptycznych spojrzeń na tę uchwałę. — W Szczecinie już jest mało do roboty, a wyjście na miasto z ludźmi i napicie się to była jedna z tych atrakcji, którą teraz blokują — mówi student ze Szczecina.

— Jeśli ktoś będzie chciał się napić, to kupi więcej przed zakazem, być może zmniejszy się problem zakłócania porządku publicznego, ale nie wpłynie to stricte na problem alkoholowy — twierdzi studentka.

Jak widać, jak przy każdej znaczącej decyzji władz, kontrowersji nie brakuje. Czy nocny zakaz sprzedaży alkoholu przyniesie pozytywne skutki? Czy skarga przedstawicieli szczecińskiej Nowej Nadziei znajdzie uznanie w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym? Zapewne wkrótce się o tym przekonamy.

Powiązane artykuły

szałabawka przerębel nurkowanie
Polityka

Przerębel z Szałabawką kontra 12 tysięcy publikacji wybitnych naukowców. Tak nauka przegrała z posłem PiS-u

Szczeciński poseł PiS, Artur Szałabawka, postanowił odpowiedzieć światu nauki w sposób spektakularny: skoro „klimatyczni...

Polityka

Kosińska odchodzi, Rudawski rośnie w siłę. Nowe rozdanie w Polsce 2050

Zmiany personalne w Polska 2050 coraz wyraźniej pokazują, że ugrupowanie wchodzi w...

urzad kołbaskowo - referendum
Polityka

Od planu ogólnego, po wysypisko, strażaków i dane wrażliwe. Czara goryczy się przelewa, Kołbaskowo mówi o referendum

W Kołbaskowie sytuacja wygląda dziś jak klasyczny moment narastającego napięcia społecznego, który...

odra park
Polityka

Międzyodrze będzie Drawieńskim Parkiem Narodowym? Rząd przekonany, przyrodnicy mają wątpliwości

W Ministerstwie Klimatu i Środowiska trwają intensywne prace nad projektem rozporządzenia Rady...