Nie każdy wie, że pod Szczecinem znajduje się cmentarz, został wybudowany dla poległych i zmarłych w czasie II wojny światowej. To tam przeniesiono szczątki żołnierzy niemieckich z Cmentarza Centralnego. Jest jedną z zaledwie trzynastu w Polsce tego typu nekropolii, a dziewiątą wybudowaną przez Niemieckie Stowarzyszenie Opieki nad Grobami. Według badaczy ma to być to największy cmentarz wojenny w Polsce.
Historia Cmentarza Wojennego Żołnierzy Niemieckich w Glinnej rozpoczęła się 24 lata temu. Najpierw wyznaczono teren na skraju Puszczy Bukowej, w sąsiedztwie Ogrodu Dendrologicznego. Budowa trwała trzy lata. Pracami zajął się Niemiecki Ludowy Związek Opieki nad Grobami. Powstał w 1919 r. w konsekwencji podpisania traktatu wersalskiego, który zapewniał wszystkim żołnierzom prawo do godnego pochówku. Teraz związek opiekuje się 827. cmentarzami w 45. państwach.
W Glinnej jako pierwsze, pochowano tam szczątki żołnierzy niemieckich, którzy do tamtej pory spoczywali na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie.
Rzędy pionowo ustawionych tablic, a na nich wyryte nazwiska niemieckich żołnierzy. Zgodnie z polsko-niemieckim porozumieniem na tablicach przeczytamy tylko imię i nazwisko oraz daty: urodzin i śmierci, bez stopnia wojskowego.
Ekshumacją i przenoszeniem szczątków na cmentarze wojenne zajmują się polska Fundacja Pamięć i Niemiecki Narodowy Związek Opieki nad Grobami Wojennymi. Poszukiwaniami zapomnianych grobów w Wielkopolsce i w Lubuskiem zajmuje się grupa pracowników z poznańskiej grupy Pomost.
Jak identyfikowani są żołnierze? To proces bardzo trudny i nie zawsze udaje się dowiedzieć kim był poległy. Ułatwieniem dla badaczy są nieśmiertelniki. Po każdej bitwie przez jej pole przechodziło tzw. Todkommando, czyli sanitariusze, którzy łamali nieśmiertelniki, jedną połówkę zabierali, drugą wkładali żołnierzowi do ust.
– Szczątki, które odnajdujemy najpierw trafiają do kostnicy w Poznaniu. Tam są przechowywane do czasów zbiorowych pogrzebów. W razie konieczności są tez poddawane oględzinom. Szczątki identyfikujemy na podstawie różnych źródeł, m.in. nieśmiertelników, obrączek z grawerem, dokumentów które gdzieś się zachowały. Jest bardzo wiele sposób na zidentyfikowanie tych osób, które poległy w czasie II wojny Światowej. Procedura wygląda tak, że zgromadzone dane przekazujemy stronie niemieckiej i tamtejszy odpowiednik polskiego Instytutu Pamięci Narodowej zajmuje się już ostateczną identyfikacją i przede wszystkim przekazuje informacje rodzinom, które na te informacje często od 80 lat czekają – mówi Marcin Michalski z grupy Pomost.
Archeolodzy szacują, że uda się zidentyfikować połowę ekshumowanych szczątków, które wydobywane są z różnych miejsc. To często pola, lasy, prywatne podwórka. Zdarza się też, że szczątki odnajdywane są przypadkiem w innych grobach.
– Cmentarz w Glinnej jest miejscem gdzie odbywają się pogrzeby tych ofiar, które są odnajdywane w trakcie prac archeologicznych, ekshumacyjnych. Są to nabożeństwa ekumeniczne, ponieważ nie mamy wiedzy co do wyznania danej osoby – mówi Marcin Michalski.
Na cmentarzu pochowanych jest około 30 tysięcy żołnierzy. Trafiają tu prochy i szczątki żołnierzy poległych w czasie wojny na terenach Pomorza, Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej, ale też osób cywilnych. W 2005 r. do Glinnej przeniesione zostały szczątki około 1000 osób z cmentarza ewangelickiego w Gorzowie Wielkopolskim, pochowanych na nim w latach 1831-1945.












