Niedziela to doskonała okazja, by połączyć świąteczny spacer po pachnącym piernikami Jarmarku Bożonarodzeniowym, który od piątku rozgościł się w centrum miasta, z wyjątkowymi wydarzeniami kulturalnymi. Co oprócz jarmarku dzieje się dziś w Szczecinie?
Muzyczna uczta z Mannem i Bukartykiem – „Skończyły się żarty” w Teatrze Polskim o godz. 16.00 i 19.00.
Dwie legendy – Wojciech Mann i Piotr Bukartyk – wracają do Szczecina z programem, który udowadnia, że inteligentny humor, autoironia i fenomenalne piosenki wciąż mają ogromną siłę. „Skończyły się żarty” to spotkanie z artystami, którzy od lat potrafią bawić, wzruszać i trafiać w sedno spraw codziennych i niecodziennych.
Publiczność może spodziewać się czegoś więcej niż koncertu – to prawdziwy wieczór osobowości, błyskotliwych puent i muzyki pisanej z sercem. Idealna propozycja dla tych, którzy chcą odpocząć od przedświątecznego zgiełku i zanurzyć się w świecie dobrego słowa i jeszcze lepszej melodii.
„Ministranci” w Pionierze – o godz. 19.00.
Jeśli po Jarmarku i spacerze wśród świątecznych światełek masz ochotę na film, który poruszy bardziej niż kolejny klasyczny grudniowy seans, „Ministranci” mogą być strzałem w dziesiątkę.
To opowieść o grupie nastolatków, którzy – zmęczeni hipokryzją dorosłych i biernością instytucji – biorą sprawy w swoje ręce. Ich plan? Podsłuch w… konfesjonale. Brzmi kontrowersyjnie – i takie właśnie jest to kino. Dramat przeplata się tu z czarnym humorem, a historia staje się bardziej manifestem pokolenia niż moralitetem.
Film stawia pytania o religię, wspólnotę, winę i odkupienie, ale robi to bez zadęcia, za to z energią i szczerością, której trudno odmówić autentyczności.