Home Aktualności Nawet pół podwozia „malucha”. Aż trudno uwierzyć, co trafia na ruszt do spalarni
Aktualności

Nawet pół podwozia „malucha”. Aż trudno uwierzyć, co trafia na ruszt do spalarni

448

Ogromne dwa  kotły EcoGeneratora spalają odpady komunalne, zmieszane. Dzięki temu możliwa jest nie tylko odpowiednia gospodarka odpadami, ale również utrzymanie stosunkowo niskich cen w związku z odbiorem śmieci od mieszkańców Szczecina. Spalarnia jest też producentem energii, którą wykorzystuje się w mieście. Ale… nie zawsze na ruszt trafia to, co powinno.

Odpady zmieszane to po prostu wszystkie odpady, które nie nadają się do recyklingu. Może to być np. mokry, tłusty papier, zużyte materiały higieniczne, pieluchy czy resztki mięsa i kości. Odpady te są gromadzone w czarnym pojemniku lub worku i później trafiają do instalacji szczecińskiego EcoGeneratora. W odpadach zmieszanych nie powinny się znajdować materiały wykonane z metalu – ani aluminium, ani innych stopów.

– Pamiątkowe medale, hełm wojskowy, kajdanki, podkowa czy metalowy wózek sklepowy a nawet pół podwozia fiata 126p… W odpadach, które trafiają do naszej instalacji znajdujemy wiele zaskakujących rzeczy – wylicza Anna Folkman, rzecznik prasowy Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów. –  Kontenery ze złomem w EcoGeneratorze są czasami pełne „skarbów”. Te nie dość, że przetrwały próbę czasu, to jeszcze konfrontację z płomieniami i naszym rozgrzanym do ponad 850 stopni Celsjusza kotłem. Najciekawsze znaleziska można obejrzeć w gablocie usytuowanej na jednym z korytarzy naszego zakładu – dodaje.

Problem metalowych odpadów, które nie powinny trafiać do pojemników na odpady zmieszane, jest poważny.

– Wszystko to, co znajduje się w paliwie, a nie jest palne, uznawane jest za tzw. balast, który obniża kaloryczność paliwa (odpadów) używanego w elektrociepłowni jaką jest EcoGenerator. Poza tym złom trzeba składować i zajmować się jego sprzedażą. Wypalony w ponad 850 stopniach Celsjusza nie zawsze jest chętnie poszukiwanym towarem. Do tego niestety pod wpływem temperatury niektóre metale zaczynają się topić i osadzają się pod rusztem tworząc spiek, który w czasie postoju remontowego musimy usuwać.  Kłopotu mogłoby nie być, gdyby każdy przykładał się do segregacji odpadów. Niestety tak nie jest, a weryfikacja tego jest trudna, chociaż spółki dostarczające nam odpady starają się to robić – wyjaśnia Anna Folkman.

Wskazuje, że wciąż ważna jest edukacja i wiedza, że pomimo swojej nazwy, odpady zmieszane także mają swoje ograniczenia w zakresie segregacji i do takiego pojemnika żaden metalowy element nie powinien trafić.

Ciekawe przedmioty, które uda się „wyłowić”, trafiają do pokazowej gabloty. Pozostały złom, jak wspominane podwozie „malucha”, żeliwne wanny, rozmaite pręty, itp. odbiera z EcoGeneratora wyspecjalizowana firma, z którą zakład ma zawartą umowę. Metale żelazne trafiają do magazynu firmy a następnie są przekazywane do huty, gdzie w całości zostają przerobione/przetopione i wykorzystane do wykonania pełnowartościowych wyrobów stalowych.

Powiązane artykuły

weekend na drogach szczecina. 250 kierowców złapanych za prędkość, 16 po alkoholu
Aktualności

Weekend na drogach Szczecina. 250 kierowców złapanych za prędkość, 16 po alkoholu

W miniony weekend policjanci drogówki przeprowadzili szeroko zakrojone kontrole, a liczby pokazują...

„student nie wielbłąd”. szczecin stawia na kranówkę podczas juwenaliów i dnia studenta
Aktualności

„Student nie wielbłąd”. Szczecin stawia na kranówkę podczas Juwenaliów i Dnia Studenta

Tysiące studentów, koncerty do późnej nocy, majowe słońce i długa zabawa. Szczecin...

szczecin przyspiesza z ekologiczną komunikacją. miasto podwaja zakup nowych autobusów
Aktualności

Szczecin przyspiesza z ekologiczną komunikacją. Miasto podwaja zakup nowych autobusów

Miało być sześć, będzie dwanaście. Szczecin zdecydował się znacząco zwiększyć zamówienie na...

kibice próbowali wtargnąć na s3. nocne napięcie po derbach, policja użyła gazu i pałek
Aktualności

Kibice próbowali wtargnąć na S3. Nocne napięcie po derbach, policja użyła gazu i pałek

Niewiele brakowało, by noc po sportowych emocjach zamieniła się w poważne zagrożenie...