5 stycznia mijają 82 lat od jednego z najtragiczniejszych nalotów bombowych na Szczecin podczas II wojny światowej. W nocy z 5 na 6 stycznia 1944 roku nad miastem pojawiły się setki brytyjskich bombowców. Skala zniszczeń i liczba ofiar sprawiły, że tamta noc na stałe zapisała się w historii miasta.
W drugiej połowie lat 30. XX wieku Szczecin przeżywał intensywny rozwój. W czasie II wojny światowej był jednym z kluczowych ośrodków przemysłowych III Rzeszy – działały tu m.in. stocznie, fabryki samochodów i silników lotniczych, a w Policach produkowano paliwo syntetyczne dla Wehrmachtu i Luftwaffe. To sprawiło, że w 1943 roku miasto znalazło się na liście strategicznych celów alianckich.
Do dużego nalotu doszło w nocy z 5 na 6 stycznia 1944 roku. Brytyjskie lotnictwo skierowało nad Szczecin 358 ciężkich bombowców typu Lancaster i Halifax. Część niemieckich nocnych myśliwców odciągnięto wcześniej w stronę Berlina, co ułatwiło atak.
Około godziny 3:15 na miasto zaczęły spadać bomby burzące i zapalające. Celem stały się przede wszystkim Śródmieście, Nowe Miasto oraz część Starego Miasta. Ostatnie ładunki zrzucono około 5:30.
Bilans był tragiczny: zniszczonych zostało około 500 domów, a życie straciło 250 osób. Spłonęła także katedra pw. św. Jakuba – jeden z najważniejszych symboli miasta. RAF utracił w trakcie operacji 13 maszyn zestrzelonych przez Luftwaffe.
W mieście zapanował chaos. Poważnie uszkodzona została sieć telefoniczna i energetyczna. Do usuwania zniszczeń wykorzystywano francuskich jeńców wojennych. Osoby, które straciły swoje domy, otrzymywały pomoc rzeczową i finansową od władz, ale mimo to wielu mieszkańców zostało bez dachu nad głową.
Nalot miał także wpływ psychologiczny – wśród mieszkańców narastał strach i poczucie zagrożenia. Dochodziło nawet do grabieży opuszczonych mieszkań i sklepów.
Dzisiejsza rocznica to moment refleksji nad dramatem miasta i jego mieszkańców. Choć od tamtych wydarzeń minęły już 82 lata, ślady wojennych zniszczeń i pamięć o ofiarach pozostają ważnym elementem historii Szczecina.












