Home Kultura Legenda polskiej sceny wraca do Szczecina
Kultura

Legenda polskiej sceny wraca do Szczecina

380
fot. Adam Kłosiński

Do tego, że Krystyna Janda należy do grona najwybitniejszych polskich aktorek, nie trzeba nikogo przekonywać. Niedługo szczecińska publiczność po raz kolejny będzie miała okazję podziwiać jej aktorskie umiejętności, i to w trzech sztukach – „Shirley Valentine”, „Białej bluzce” i „Zapiskach z wygnania”. Wszystkie z nich zobaczymy na deskach Teatru Polskiego.

Na pierwszy ogień – „Shirley Valentine”

Ta tragikomiczna sztuka Willy’ego Russella w opracowaniu Ewy Bystrzejewskiej (tłumaczenie) i Macieja Wojtyszki (reżyseria) jest opowieścią o niedoszłej stewardessie, której apodyktyczny mąż ogranicza rolę żony do bycia kurą domową. Interakcja z widownią jest dla tytułowej bohaterki pretekstem do przedstawienia, jej zdaniem, marnego losu. Jednak i ten błyskawicznie się zmienia za sprawą niecodziennej propozycji od przyjaciółki – ta namawia ją do wspólnej podróży do Grecji. Za jej namową stawia wszystko na jedną kartę i odmienia swoje życie.

Premiera tej sztuki miała miejsce w Liverpoolu, w Everyman Theatre, w 1986 roku. Na polską premierę trzeba było czekać do listopada 1990 roku, a powód jej przeniesienia nad Wisłę jest dość oryginalny – Janda, będąc w ciąży z synem Adamem, postanowiła zrobić sztukę z nudów. Od momentu premiery w stołecznym Teatrze Powszechnym „Shirley” cieszy się niezachwianą popularnością i uznaniem widowni bez względu na płeć.

– Widzami tego spektaklu – w dużej mierze – były kobiety w różnym wieku. Czasem na spektakl przychodziły ze swoimi mężami, chłopakami, których Shirley bawiła, wzruszała. Zdarzało się, że przedstawienie mężczyzn wściekało. W końcu, tyle Shirley w swoim monologu na nich narzeka – pisze Maciej Łukomski na stronie strefalifestyle.pl

„Shirley Valentine” będziemy mogli zobaczyć dwukrotnie – 24 i 25 kwietnia (środa, czwartek) o godzinie 19:00 w Sali Włoskiej Teatru Polskiego.

Następnie – „Biała bluzka”

Ten monodram obrósł szczególną legendą, nie tylko ze względu na przyjaźń Jandy z Agnieszką Osiecką i Magdą Umer, ale przede wszystkim na realia czasów, w jakich doszło do jego powstania. Polska lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia była krajem ludzi biednych, zgorzkniałych, zmęczonych komunizmem, brakiem wolności i wystawaniem w kilometrowych kolejkach po, zdawałoby się, najbardziej podstawowe produkty. I właśnie w takich okolicznościach „Biała bluzka” miała swoją premierę VIII Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu w 1987 roku.

Aktorka gra w tym spektaklu Elżbietę – kobietę nieszczęśliwie zakochaną w działaczu antykomunistycznej opozycji, niemogącą zaakceptować rzeczywistości zastanej po stanie wojennym i brutalnym spacyfikowaniu „Solidarności” przez juntę generała Jaruzelskiego.

– Tytułowa biała bluzka była marzeniem i znakiem przystosowania do życia w kraju zakazów i nakazów, cenzury, opozycji, kartek na mięso, zaświadczeń z miejsca pracy, dowodów, stempelków i godziny policyjnej i więźniów politycznych. Kraju braku wolności, w którym ułańska fantazja podlewana alkoholem, miłość, przyjaźń i poczucie humoru pozwalały czuć smak życia. Z czasem spektakl stał się „kultowy”, był grany w całej Polsce. Przeglądała się w nim dorastająca młodzież, która uznała, że bohaterka Osieckiej mówi, myśli i czuje jak oni – czytamy na stronie internetowej Och Teatru.

Sama Elżbieta w realiach wolnej Polski jest już kobietą dojrzałą, jednak myśli tak samo, ale z innym zabarwieniem emocjonalnym. Spektakl opowiada także nowym pokoleniom, w sposób specyficzny dla Osieckiej, klimat i koloryt czasu minionego. W spektaklu emocje opowiadane są także przy pomocy dziesięciu najważniejszych piosenek Agnieszki Osieckiej. To spektakl muzyczny ilustrowany materiałami filmowymi.

„Białą bluzkę” zobaczymy w piątek, 26 kwietnia, o godzinie 19:00 (również w Sali Włoskiej TP).

Na koniec – przejmująca historia

Ostatnia z pokazywanych sztuk będzie bardzo osobista. Magda Umer i Krystyna Janda pokazują w niej historię Sabiny Baral, która w 1968 roku, mając ledwie 20 lat, była zmuszona wyemigrować razem z rodziną z Polski. Była to konsekwencja antyżydowskiej nagonki, rozpętanej przez władze komunistyczne w reakcji na wydarzenia Marca 1968.

– Spektakl jest oparty na książce, jednak zobaczymy w nim o wiele więcej: projekcje wideo z tamtego czasu fragmenty kronik, cytaty z ważnych przemówień partyjnych oficjeli, a Krystyna Janda wykona kilka znanych piosenek – zapowiada Teatr Polski.

„Zapiski z wygnania” będzie można obejrzeć 27 kwietnia, w Sali Włoskiej, o godzinie 16:00 i 19:00.

Powiązane artykuły

Kultura

Już jutro rusza festiwal Słyszę Dobre Dźwięki!

Już od jutra, aż do niedzieli, Filharmonia zaprasza wszystkich szczecinian na czwartą...

Kultura

Wczoraj w Teatrze Letnim mogliśmy się cofnąć do czasów Abby

Wieczór zapowiadał się gorąco, nie tylko pod względem auty, ale i w...

LifestyleKultura

Taki będzie długi weekend w Szczecinie

Na najbliższy długi weekend wcale nie trzeba wyjeżdżać za miasto, aby wspaniale...

KulturaLifestyleTurystyka

Grzeszczak, Lanberry, Zalewski i wielu innych. ONI wystąpią podczas finału regat The Tall Ships Races!

Czwarty szczeciński finał regat The Tall Ships’ Races odbędzie się już za...