Po niemal dekadzie ciszy sprawa, o której wielu mogło już zapomnieć, znów nabiera tempa. Chodzi o internetowe oszustwa, w których poszkodowani stracili pieniądze, wierząc, że kupują towar na popularnym portalu aukcyjnym. Teraz śledczy wracają do wątku, który przez lata pozostawał zawieszony.
Prokuratura Rejonowa Szczecin – Zachód poinformowała o podjęciu zawieszonego dochodzenia przeciwko Bartoszowi Ś. Decyzja zapadła 13 lutego 2026 roku i dotyczy sprawy sięgającej lat 2015–2016. Śledztwo obejmuje podejrzenie oszustwa internetowego na szeroką skalę. Według ustaleń, mężczyzna miał działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wykorzystując zaufanie kupujących.
Mechanizm działania był prosty, ale skuteczny. Podejrzany miał wystawiać przedmioty na Allegro, korzystając z konta o nazwie „MrDevi199”. Po zakończeniu aukcji i dokonaniu zakupu przez opcję „Kup teraz”, kupujący otrzymywali dane do przelewu. Pieniądze trafiały na wskazane konto – i na tym kontakt się urywał. Towar nigdy nie docierał do klientów.
Z ustaleń wynika, że po otrzymaniu wpłat środki były natychmiast rozdysponowywane. Pokrzywdzeni pozostawali bez pieniędzy i bez zamówionych produktów. Śledczy kwalifikują sprawę jako oszustwo z art. 286 § 1 kodeksu karnego, czyli doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie w błąd.
Wznowienie postępowania oznacza, że osoby pokrzywdzone mogą ponownie włączyć się w sprawę. Prokuratura informuje, że: mogą wystąpić o doręczenie decyzji o podjęciu dochodzenia, mają prawo złożyć zażalenie, obowiązuje 7-dniowy, nieprzekraczalny termin na reakcję. To kluczowy moment – brak działania w terminie oznacza utratę możliwości wpływu na dalszy bieg sprawy.
Choć opisane zdarzenia miały miejsce niemal 10 lat temu, mechanizmy oszustw internetowych pozostają niezmienne. Wciąż bazują na zaufaniu, pośpiechu i pozornej wiarygodności ofert.