Home Sport Koniec sezonu w Szczecinie pełen emocji. Pogoń wypuściła wygraną w 96. minucie
Sport

Koniec sezonu w Szczecinie pełen emocji. Pogoń wypuściła wygraną w 96. minucie

346
koniec sezonu w szczecinie pełen emocji. pogoń wypuściła wygraną w 96. minucie
fot. Arkadiusz Skrzypiński

Kibice przy ul. Twardowskiego dostali widowisko, którego długo nie zapomną. Czerwona kartka dla bramkarza i gol byłego zawodnika Pogoni w doliczonym czasie gry – tak wyglądał sobotni mecz z GKS-em Katowice.

Remis 1:1 sprawił, że to goście z Katowic mogli świętować historyczny sukces i awans do europejskich pucharów. Symboliczny cios Pogoni zadał Marcel Wędrychowski – wychowanek klubu.

– To był dziwny mecz. Graliśmy z zespołem, który walczył o europejskie puchary. Powiedziałem zawodnikom w szatni, że chciałbym, byśmy pokazali zwycięską mentalność i charakter – mówił po meczu trener Pogoni Thomas Thomasberg.

Duński szkoleniowiec już przed pierwszym gwizdkiem zapowiadał rotacje i testowanie zawodników, którzy w końcówce sezonu dostawali mniej minut. Utrzymanie w Ekstraklasie zapewnione tydzień wcześniej po wygranej z Zagłębiem Lubin pozwoliło Portowcom podejść do spotkania bez kalkulacji.

Od pierwszych minut na murawie pojawili się m.in. Benjamin Mendy oraz Sam Greenwood. W bramce stanął Krzysztof Kamiński, zastępujący pauzującego za kartki Valentina Cojocaru.

Mimo eksperymentalnego zestawienia gospodarze wyglądali solidnie. Pogoń kontrolowała tempo meczu, była aktywniejsza i częściej zagrażała bramce Rafała Strączka. Efekt przyszedł w 31. minucie. Po dalekim wrzucie z autu Madsa Aggera piłkę głową przedłużył Attila Szalai, a Filip Cuić efektownym wolejem otworzył wynik spotkania.

Portowcy mogli prowadzić wyżej, ale brakowało skuteczności. GKS długo sprawiał wrażenie drużyny sparaliżowanej stawką meczu. Po przerwie obraz gry nie uległ większej zmianie. Pogoń nadal wyglądała dojrzale, choć goście zaczęli coraz śmielej atakować. Ostrzeżeniem był strzał Arkadiusza Jędrycha w poprzeczkę i groźna główka Bartosza Nowaka, po której świetnie interweniował Kamiński.

Prawdziwy dramat rozpoczął się jednak dopiero w doliczonym czasie gry. Sędzia Damian Sylwestrzak doliczył aż osiem minut. Chwilę później Krzysztof Kamiński wybiegł poza pole karne i przerwał akcję GKS-u. Po analizie VAR arbiter pokazał bramkarzowi Pogoni czerwoną kartkę. Problem w tym, że Thomasberg wykorzystał już wszystkie zmiany.

Między słupkami musiał stanąć… Filip Cuić. Napastnik Pogoni najpierw wywołał euforię, łapiąc pierwszą piłkę niczym rasowy golkiper. Stadion eksplodował. Chwilę później nastąpił jednak moment, który może przejść do historii sezonu. Niepilnowany przed polem karnym Marcel Wędrychowski oddał precyzyjny strzał i doprowadził do remisu.

Powiązane artykuły

regaty o puchar prezydenta miasta wracają na jezioro dąbie
Sport

Regaty o Puchar Prezydenta Miasta wracają na Jezioro Dąbie

Żagle, emocje i sportowa rywalizacja – podczas tegorocznego święta żeglarskiego w Szczecinie...

maja słodzińska z rekordem i złotem! szczecin ma nową mistrzynię polski
Sport

Maja Słodzińska z rekordem i złotem! Szczecin ma nową mistrzynię Polski

Maja Słodzińska z UKS OSoT Szczecin została mistrzynią Polski w skoku wzwyż...

pogoń zaczęła sezon od porażki. legia rozstrzygnęła mecz w doliczonym czasie
Sport

Pogoń zaczęła sezon od porażki. Legia rozstrzygnęła mecz w doliczonym czasie

Pogoń Szczecin rozpoczęła sezon 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy od porażki. Portowcy przegrali...

inauguracja sezonu w szczecinie. pogoń szczecin podejmie legię warszawa
Sport

Inauguracja sezonu w Szczecinie. Pogoń Szczecin podejmie Legię Warszawa

Nowy sezon PKO BP Ekstraklasy rozpocznie się w Szczecinie od spotkania Pogoni...