King Szczecin pokonał w meczu 21.kolejki Orlen Basket Ligi Zastal Zielona Góra 75:74. Gospodarze nie wykorzystali w końcówce dwóch rzutów wolnych, co pozwoliło Szczecinianom odnieść arcyważne zwycięstwo na trudnym terenie.
Zespół Kinga Szczecin bardzo dobrze wszedł w spotkanie odskakując rywalom na sześć punktów. Zielonogórzanom udało się zbliżyć, między innymi dzięki dobrej postawie Krzysztofa Sulimy. Goście byli nieźle zorganizowani, co pozwoliło im wygrać pierwszą kwartę 18:16.
W drugiej odsłonie, King ponownie wyszedł na sześciopunktowe prowadzenie, jednak wówczas koszykarze ze Szczecina zaczęli popełniać błędy. Świetną skutecznością w ekipie gospodarzy wykazali się Mazurczak i Szumert. Na pochwałę w ekipie Kinga zasłużyli Żołnierewicz i Roberts, gdyż dzięki ich dobrej grze, Wilki przegrywały do przerwy zaledwie 41:43.
Po przerwie spotkanie wciąż było bardzo wyrównane. Na kolejne celne rzuty gospodarzy, natychmiast reagowali koszykarze lidera Orlen Basket Ligi. Po zakończeniu trzeciej kwarty na tablicy świetlnej widniał wynik 58:56.
Ostatnia część meczu wciąż była niezwykle wyrównana. Na minutę przed końcem spotkania Noah Friedel rzutem za trzy punkty doprowadził do remisu. Na prowadzenie wyprowadził Kinga Mateusz Kostrzewski. Na sam koniec meczu, Patrick Cartier nie trafił dwóch rzutów wolnych, co oznaczało zwycięstwo Szczecinian 75:74.