W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego King Szczecin przegrał po dogrywce z Legią Warszawa 84:88. Tym samym zespół ze stolicy wyprzedził w tabeli Szczecinian.
Spotkanie rozgrywane w hali na Bemowie lepiej rozpoczęli goście. Wykorzystując błędy Legionistów i prezentując dobrą skuteczność wyszli na siedmiopunktowe prowadzenie. Wówczas gospodarze wzięli się do odrabiania strat, ale trójkę rzucił Roberts, później trafił Popović i przewaga Kinga wynosiła osiem punktów. Zespół ze Szczecina prezentował się bardzo dobrze i po pierwszej kwarcie prowadził 25:15.
Druga kwarta na początku była wyrównana, zespoły wyprowadzały „cios za cios”, jednak gdy Legia rzuciła swoją pierwszą trójkę w meczu, ich gra znacznie się poprawiła. Świetnie dysponowany był przede wszystkim Carl Ponsar. King popełniał coraz więcej błędów, co bez skrupułów wykorzystywali aktualni mistrzowie Polski. Do przerwy to Legia prowadziła 38:37.
W trzeciej kwarcie wynik cały czas był na granicy. Szczecinianie zaczęli grać lepiej w ofensywie, a Gielo i Popović prezentowali się bardzo solidnie. Udało się wyjść na prowadzenie i budować przewagę. Na koniec trzeciej odsłony goście prowadzili 58:53.
W czwartej części meczu kapitalnie grał zawodnik Legii, Michał Kolenda. Jego wysoka skuteczność i problemy gości sprawiły, że Warszawiacy wyszli na prowadzenie. Na dwie minuty przed końcem Legia prowadziła sześcioma punktami. Wilki wzięły się do pracy i ostatecznie po ostatnim gwizdku był remis 74:74.
Początek dogrywki był wyrównany, jednak później gospodarze przejęli inicjatywę, a będący w znakomitej formie Kolenda prowadził ich grę. Legia wygrała 88:84 i kończy sezon zasadniczy na pierwszej pozycji.
W play-offach King Szczecin zagra ze zwycięzcą pary Anwil – Zastal.