W Szczecinie jesień smakuje wyjątkowo — szczególnie na Jagiellońskiej 61, gdzie gospodarze miejsca po raz kolejny zaskakują swoich gości. Choć zazwyczaj w lodówce czekają na odwiedzających słodkie desery, tym razem znalazły się tam tradycyjne przysmaki z polskiej kuchni – domowy smalec, ogórek kiszony, ciemny chleb i oczywiście lokalny hit – paprykarz szczeciński.
To propozycja dla tych, którzy cenią prostotę i smak dawnych czasów. Jak podkreślają organizatorzy, wszystko można nie tylko spróbować na miejscu, ale też zabrać ze sobą do domu, by cieszyć się pysznym, swojskim jedzeniem podczas chłodnych, jesiennych wieczorów.
Choć w menu nie brakuje nowoczesnych dań, to jesienią królują rozgrzewające, domowe potrawy. – „Zapraszamy na kolację lub obiad z naszej karty. Znajdziecie tam pozycje, które z pewnością rozchmurzą jesienną aurę” – zachęcają gospodarze.
Lokal na Jagiellońskiej 61 znany jest z przyjaznej atmosfery, lokalnych inicjatyw i spotkań sąsiedzkich. To jedno z miejsc, które łączy kulinarne tradycje z miejskim klimatem Szczecina.
Organizatorzy przypominają, że cykl „Potańcówki na dechach” został tymczasowo zawieszony. Miłośnicy tańca i muzyki spotkają się ponownie 23 listopada. Do tego czasu miejsce zaprasza wszystkich spragnionych dobrego jedzenia i rozmowy przy stole.
