Polska flota promowa przygotowuje się na kolejne wzmocnienie. Już w drugiej połowie 2026 roku na trasie Polska–Szwecja ma rozpocząć regularne rejsy prom Bursztyn Unity – nowoczesna jednostka typu RO-PAX, budowana jako bliźniaczy statek Jantara Unity. Projekt wpisuje się w program odbudowy polskiej żeglugi promowej, który po latach ograniczonych inwestycji ma przywrócić polskim armatorom silniejszą pozycję na rynku przewozów bałtyckich.
Choć sama inwestycja ma przede wszystkim znaczenie gospodarcze i transportowe, jej realizacji od początku towarzyszy także intensywna dyskusja polityczna. Spór dotyczy tego, kto faktycznie odpowiada za powstanie nowych promów — obecny rząd, który doprowadza projekty do finału, czy poprzednia ekipa rządząca, podkreślająca, że to za jej kadencji rozpoczęto proces inwestycyjny i podjęto kluczowe decyzje o budowie jednostek.
Bursztyn Unity został oficjalnie zapowiedziany podczas prezentacji i chrztu promu Jantar Unity w Szczecinie. Już wtedy potwierdzono, że drugi prom z tej serii znajduje się na zaawansowanym etapie realizacji. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Ministerstwo Infrastruktury oraz Unity Line, jednostka została zwodowana, a prace wyposażeniowe przebiegają zgodnie z harmonogramem.
Równolegle z postępem prac trwa jednak spór polityczny, który towarzyszy niemal każdej dużej inwestycji infrastrukturalnej w Polsce. Przedstawiciele obecnego rządu podkreślają, że to dopiero w ostatnich latach projekt wszedł w fazę realnej realizacji, a budowa i wyposażenie jednostek nabrały tempa.
Z kolei politycy prawicy konsekwentnie przypominają, że decyzje o odbudowie polskiej floty promowej zapadły wcześniej, a sam projekt rozpoczął się jeszcze w czasie ich rządów. W ich narracji obecna koalicja „przyszła na gotowe”, korzystając z już uruchomionego procesu inwestycyjnego – taka narrację regularnie prowadzi były minister, Marek Gróbarczyk.
Dyskusja ta prawdopodobnie będzie towarzyszyć także kolejnym etapom projektu, w tym wodowaniu jednostki.
Jedna z największych jednostek na Bałtyku
Nowy prom nie jest projektem eksperymentalnym. Konstrukcyjnie i technologicznie będzie niemal identyczny jak Jantar Unity. Takie rozwiązanie pozwala ograniczyć ryzyko techniczne, przyspieszyć proces wdrożenia jednostki do eksploatacji oraz zoptymalizować koszty utrzymania i serwisowania floty.
Pod względem parametrów technicznych Bursztyn Unity znajdzie się wśród największych i najnowocześniejszych promów operujących na Morzu Bałtyckim. Jednostka będzie miała około 195,6 metra długości i 32,2 metra szerokości, a jej linia ładunkowa osiągnie około 4100 metrów.
Pozwoli to na jednoczesny przewóz blisko 200 zestawów ciężarowych, co jest szczególnie istotne w kontekście rosnącego ruchu cargo między Polską a Skandynawią. Maksymalna masa ładunku wyniesie ponad 9 tys. ton. Na pokładzie przewidziano miejsce dla około 400 pasażerów, a załoga liczyć będzie około 50 osób.
Prędkość eksploatacyjna jednostki wyniesie około 19 węzłów, a wyporność przekroczy 26 tysięcy ton.
Nowe promy budowane są z myślą o spełnieniu coraz bardziej restrykcyjnych norm środowiskowych. Bursztyn Unity zostanie wyposażony w cztery silniki zasilane skroplonym gazem ziemnym (LNG), wspierane przez system bateryjny w układzie hybrydowym. Pozwoli to znacząco ograniczyć emisję spalin, szczególnie podczas manewrów portowych i postoju.
Za manewrowość jednostki odpowiadać będą dwa pędniki azymutalne na rufie o mocy po 7,5 MW oraz dwa stery strumieniowe na dziobie o mocy po 2,5 MW. Takie rozwiązania są kluczowe przy obsłudze intensywnego ruchu promowego w portach takich jak Świnoujście czy szwedzkie porty docelowe.
Bursztyn Unity ma być również odpowiedzią na zmieniające się oczekiwania pasażerów. Projekt zakłada standard podróży porównywalny z czterogwiazdkowym hotelem. Na pokładzie znajdą się nowoczesne kabiny, restauracje, bary, sklep oraz przestrzenie rekreacyjne i strefy dla dzieci.
Zastosowanie cichszego napędu oraz systemów ograniczających drgania ma znacząco poprawić komfort podróży, szczególnie na nocnych rejsach. Nowoczesne systemy klimatyzacji i rekuperacji mają również wpłynąć na efektywność energetyczną jednostki.
Koszt budowy jednej jednostki przekracza 250 mln euro, a zwrot z inwestycji planowany jest w perspektywie około 16 lat.
Chrzest promu i lokalna rywalizacja
W branżowych kuluarach mówi się również o miejscu przyszłego chrztu Bursztyna Unity. W grę wchodzą przede wszystkim Szczecin i Świnoujście. Organizacja takiego wydarzenia to nie tylko kwestia prestiżu, ale również znaczących kosztów organizacyjnych.
Nie jest tajemnicą, że obecność dużych wydarzeń infrastrukturalnych w Szczecinie ma także wymiar polityczny. W kontekście zapowiadanego startu w wyborach samorządowych Arkadiusza Marchewki (Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury), każde wydarzenie tej rangi może mieć znaczenie wizerunkowe, co dodatkowo podgrzewa dyskusję wokół projektu.
Niezależnie od politycznych sporów, pojawienie się Bursztyna Unity oznacza realną zmianę dla rynku przewozów na Bałtyku. Nowoczesne jednostki mają zwiększyć przepustowość połączeń cargo, poprawić komfort podróży pasażerów i wzmocnić konkurencyjność polskich armatorów wobec zagranicznych przewoźników.
Po latach stagnacji inwestycyjnej polska żegluga promowa wchodzi w nowy etap rozwoju. Bursztyn Unity ma być jednym z jego najważniejszych symboli – niezależnie od tego, kto ostatecznie zapisze jego powstanie po swojej stronie politycznej historii.












