Nie powstrzymał go zakaz sądowy, ani wcześniejsze interwencje. 64-letni mieszkaniec Szczecina ponownie zaatakował własną żonę. Mężczyzna – pijany i agresywny – dobijał się do drzwi kobiety i groził jej nożem.
Szczecińska policja interweniowała, gdy przerażona kobieta zgłosiła, że jej mąż – mimo obowiązującego zakazu zbliżania się – pojawił się pod jej mieszkaniem i wszczyna awanturę. Na miejsce natychmiast wysłano patrol.
Policjanci ustalili, że 64-latek od lat nadużywa alkoholu, nie pracuje i jest agresywny wobec żony. Kobieta od dłuższego czasu żyje w strachu, a sytuacja z każdą kolejną interwencją staje się coraz bardziej niebezpieczna.
– Ze względu na realne zagrożenie dla życia i zdrowia kobiety mężczyzna został przewieziony do Szczecińskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień – przekazuje policja.
Wyszedł i… wrócił tej samej nocy
Po wytrzeźwieniu 64-latek usłyszał zarzuty, a policja wydała nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnego mieszkania oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną. Nie minęła jednak doba, a mężczyzna znowu pojawił się pod drzwiami żony. Pijany, agresywny, ponownie dobijał się do mieszkania, łamiąc wszystkie nałożone na niego zakazy.
Policjanci po raz kolejny zatrzymali 64-latka. Tym razem sprawa zakończyła się błyskawicznie – w trybie przyspieszonym mężczyzna został skazany na miesiąc ograniczenia wolności, w ramach którego ma wykonać 30 godzin prac społecznych.
Funkcjonariusze przypominają, że nie ma przyzwolenia na przemoc. Każda osoba, która doświadcza przemocy w rodzinie, ma prawo do ochrony i wsparcia – zarówno ze strony policji, jak i instytucji pomocowych.
Jeśli jesteś świadkiem przemocy – nie bądź obojętny. Zadzwoń na numer 112 lub skontaktuj się z najbliższą jednostką Policji.












