PKP Polskie Linie Kolejowe zapowiadają ogłoszenie przetargu na modernizację i elektryfikację trasy ze Szczecina do granicy z Niemcami już w pierwszym kwartale przyszłego roku – informuje „Rynek Kolejowy”. To przełomowa decyzja, bo inwestycja wciąż nie ma pełnego finansowania, a do realizacji brakuje kilkuset milionów złotych. Mimo to spółka chce ruszyć z pracami, zamiast po raz kolejny odkładać projekt w czasie.
Po stronie polskiej dokumentacja jest już praktycznie gotowa. Zakończono projektowanie, a teraz trwa finalizowanie decyzji administracyjnych. Pełen pakiet pozwoleń posiada już odcinek od granicy do Kołbaskowa. Trwają procedury dotyczące pozostałych fragmentów – m.in. Warzymic i Szczecina Gumieniec.
Najważniejszym elementem przyszłego przetargu ma być odcinek Gumieńce – granica. To jedyny fragment całej trasy Szczecin–Berlin, który nadal nie jest zelektryfikowany. Jak podkreślają przedstawiciele PLK, bez jego modernizacji nie ma mowy o uruchomieniu elektrycznych połączeń transgranicznych. Dlatego to właśnie ten etap ma zostać zrealizowany w pierwszej kolejności, a pozostałe zakresy będą stanowiły opcje uruchamiane dopiero wtedy, gdy uda się zabezpieczyć brakujące środki.
Według informacji „Rynku Kolejowego”, spółka planuje podpisać umowę pod koniec przyszłego roku. Sam kluczowy odcinek, przebiegający m.in. nad autostradą A6, ma zostać wykonany w ciągu około dwóch lat, choć PLK zastrzega, że konieczność utrzymania ruchu na kluczowych trasach drogowych może wprowadzać pewne niepewności do harmonogramu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, elektryczne pociągi od granicy do Szczecina Głównego mogą zacząć kursować na przełomie 2028 i 2029 roku.
Modernizacja całej trasy ostatecznie pozwoli na uruchomienie szybkich połączeń regionalnych i dalekobieżnych między Szczecinem a Berlinem, z czasem przejazdu około 90 minut – wynikiem nieosiągalnym dla transportu drogowego. To również szansa na zupełnie nową jakość komunikacji transgranicznej, która dziś wciąż jest mocno uzależniona od autobusów lub powolnych składów spalinowych.
Choć inwestycja na razie opiera się wyłącznie na finansowaniu krajowym (projekt nie otrzymał bowiem środków unijnych z CEF 2), PLK zapowiada, że będzie szukać dodatkowych środków zewnętrznych. Projekt jest przygotowany tak, by można go było realizować etapami, w zależności od sytuacji rynkowej i wyników przetargu. Po latach opóźnień wreszcie pojawia się realna perspektywa, że połączenie Szczecin–Berlin przestanie być „kolejową białą plamą” i stanie się nowoczesnym, szybkim korytarzem transportowym.












