Czy historia, której uczono nas w szkołach, jest kompletna? A może przez lata opowiadano ją tylko z jednej perspektywy? Wokół tych pytań skoncentruje się wyjątkowe wydarzenie organizowane z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet w Uniwersytecie Szczecińskim.
9 marca 2026 roku w Instytucie Historycznym odbędą się „Szczecińskie Interdyscyplinarne Warsztaty Metodologiczne” pod hasłem „Od herstorii do historii kobiet”. To spotkanie naukowczyń i naukowców, którzy chcą na nowo opowiedzieć dzieje – z uwzględnieniem doświadczeń kobiet.
Jednym z kluczowych punktów programu będzie kuratorskie oprowadzanie po wystawie „Matki Europy. Brakująca połowa europejskiej historii”. Ekspozycja stawia tezę, że bez kobiecej perspektywy opowieść o przeszłości pozostaje niepełna. Wystawę przybliżą badaczki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu – dr hab. Edyta Głowacka-Sobiech oraz dr hab. Iwona Rutkowska-Chmura.
Po co nam historia kobiet?
W części eksperckiej padnie pytanie, które coraz częściej wybrzmiewa w debacie publicznej: „Po co nam historia kobiet?”. Odpowiedzi poszukają m.in. prof. Maria Czerepaniak-Walczak oraz dr hab. Maria Solarska. Dyskusja ma wyjść poza akademickie ramy i dotknąć współczesności – sposobu, w jaki rozumiemy własną sytuację historyczną oraz tożsamość społeczną.
Warsztatowa część wydarzenia skupi się na konkretnych przykładach z przeszłości. Uczestnicy usłyszą m.in. o Cezarii Baudouin de Courtenay Ehrenkreutz Jędrzejewiczowej jako pionierce kobiecej kariery akademickiej, o edukacji dziewcząt na początku XX wieku czy o życiu codziennym kobiet pracujących na uczelniach w pierwszych dekadach po II wojnie światowej.
Nie zabraknie także perspektywy transnarodowej i analiz przypadków kobiet, które przecierały szlaki w świecie zdominowanym przez mężczyzn.
Warsztaty organizuje Zespół Badawczy Historia Kobiet Instytutu Historycznego US. Wydarzenie odbędzie się w kampusie przy ul. Krakowskiej w Szczecinie (sala 155) i potrwa od godz. 10:00 do 15:00. To propozycja dla tych, którzy chcą spojrzeć na historię inaczej – nie jako zamknięty rozdział, lecz jako opowieść, którą wciąż można i trzeba uzupełniać.