Pod taflą Jeziora Myśliborskiego, tuż przy głównej plaży miejskiej, kryło się nielegalne wysypisko. W wodzie zalegały puszki, plastikowe butelki, opakowania po jedzeniu, a nawet opony. Dzięki zaangażowaniu nurka znanego jako Tomek_TV, jezioro odzyskało choć część dawnej czystości.
Podczas jednej akcji udało się wydobyć aż 11 worków wypełnionych odpadami. Najwięcej zanieczyszczeń znajdowało się pod pomostami, gdzie – jak relacjonuje nurek – śmieci tworzyły nieprzerwany pas przez kilka metrów.
To jednak nie tylko sprzątanie, ale też swoiste „badania nad śmieciami”. Tomek podzielił znaleziska na trzy kategorie: odpady po alkoholu, pozostałości po wędkarzach oraz inne, zmieszane śmieci. Najwięcej było plastików i butelek, na drugim miejscu znalazły się opakowania po napojach alkoholowych, a na trzecim – puszki po kukurydzy i pojemniki po przynętach.
– Problem z alkoholem społeczeństwa bezpośrednio przekłada się na śmiecenie, a kochający wodę i przyrodę wędkarze nie są święci – pisze nurek.
Odpady trafiły do gminnego systemu odbioru śmieci. Tomek podkreśla, że choć jego działania poprawiają stan jeziora, to bez odpowiedzialności mieszkańców i turystów problem będzie powracał.
Akcja pokazuje, że w walce o czystą wodę liczy się każdy gest – od unikania śmiecenia po inicjatywy osób, które nie boją się zejść pod powierzchnię i zrobić coś dobrego dla środowiska.